Radni wyrazili zgodę na zaciągnięcie kredytu, dzięki któremu miasto będzie mogło sfinansować kilka dużych inwestycji, w tym modernizację stadionu na ul. Śląskiej oraz przebudowę ośmiu ulic. Łączna wysokość zobowiązania opiewa na blisko 11 mln zł, co oznacza, że na koniec przyszłego roku zadłużenie samorządu z 24,4% skoczy do 31,3%.
ZMIANY POD ULICE
We wtorek, na wniosek burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, została zwołana sesja Rady Miejskiej. W programie obrad znalazły projekty uchwał dotyczących zmian Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta i budżetu oraz zaciągnięcia kredytu. Dwie pierwsze wiążą się z zaplanowanymi na ten rok inwestycjami – przebudową ośmiu ulic, na które miejski samorząd pozyskał 5 mln zł dofinansowania z Polskiego Ładu oraz budową bloku mieszkalnego na ul. Sobieszczańskiego.
ZADŁUŻENIE PRZEKROCZY 30% Najwięcej wątpliwości wzbudziła uchwała o zaciągnięciu kredytu w wysokości 10,9 mln złotych. Z tej puli niespełna 7 mln zł samorząd zamierza przeznaczyć na inwestycje, a ponad 4 mln zł – na spłatę swoich wcześniejszych zobowiązań. Zgoda na kredyt w proponowanej wysokości oznacza, że zadłużenie miasta z prognozowanych 24,4% na koniec bieżącego roku, wzrosłoby do 31,3% na koniec roku 2023.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z kolei Anna Rybińska zauważała, że w jednej uchwale zawarto łączną wysokość kredytu na kilka inwestycji, w tym zobowiązanie na przebudowę stadionu. Radna przyznawała, że takim posunięciem burmistrz stawia ją oraz innych radnych pod ścianą. - Jestem przeciw stadionowi i nigdy za nim nie zagłosuję, a z drugiej strony popieram przebudowę ulic. W innych gminach nie wrzuca się do jednego worka wszystkich inwestycji – mówiła radna.
BĘDĄ SPŁACAĆ NASZE DZIECI
Ostatecznie radni zagłosowali za kredytem. Wstrzymało się troje: Teresa Moczydłowska, Anna Rybińska i Tomasz Żuchowski. Przeciw był tylko Paweł Krassowski. Dlaczego? - Jeszcze nigdy w historii tego miasta burmistrz i radni nie zadłużyli tego miasta na dwie kadencje do przodu – odpowiada Krassowski, dodając, że to ryzykowne w sytuacji, kiedy nie wiadomo, jak będzie wyglądał przyszłoroczny budżet, a zwłaszcza dochody. Radny przypomina, że mogą się one zmniejszyć z powodu obniżenia podatku PiT oraz planowanego w 2023 r. dwukrotnego podniesienia płacy minimalnej. Według niego, absurdem jest branie kredytu droższego po to, aby spłacić tańszy. - Dzisiejsza decyzja radnych i burmistrza zablokowała możliwości inwestycyjne dla naszego miasta. Kredyt, który dziś zaciągnęli, będą spłacać moje dzieci – podsumowuje Krassowski.
Radości z wyniku głosowania nie krył za to burmistrz Mańkowski. - To bardzo dobra decyzja dla miasta – mówił, zdradzając przy okazji, że dzień wcześniej spotkał się z radnymi, co, jak można się domyślać, mogło wpłynąć na ich ostateczne stanowisko.
(ew){/akeebasubs}
