Blisko 300 zawodniczek i zawodników stanęło na starcie jubileuszowego 30. Maratonu Juranda, z czego bieg ukończyło 261. Zwyciężył, z czasem 2:35:59, Wojciech Kopeć z Olsztynka reprezentujący barwy własnego klubu Team Kopeć. 17 sekund za nim linię mety minął były szczytnianin, dziś mieszkający w Wielkiej Brytanii Jacek Ciełuszecki.

Drugi na Florydzie, drugi w Szczytnie
Jacek Ciełuszecki z niewielką stratą do zwycięzcy zajął drugie miejsce

Od początku obaj zawodnicy wyszli na czoło biegu, a od 5 km samotnie prowadził już Wojciech Kopeć. - Biegło mi się znakomicie. Trochę przeszkadzał wiatr, ale za to trasa była bardzo płaska. Od 25 km zacząłem odczuwać problemy zdrowotne. Odezwały się płuca, które dają mi się ostatnio we znaki i to mogło mieć wpływ na uzyskany przeze mnie czas - mówił na mecie zwycięzca. W Szczytnie startował po raz drugi.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Dwa lata wcześniej zwyciężył na dystansie 10 km. - Wolę jednak biegać maratony, kocham to, nawet jeśli nie pokonuję ich zbyt szybko.

Maratończyk z Olsztynka jest człowiekiem o wielu pasjach. Na co dzień prowadzi treningi w założonym przez siebie klubie Kopeć Team, do tego organizuje biegi na terenie całego województwa, a także obozy dla biegaczy. Oprócz tego realizuje projekty podróżnicze, dzięki czemu zwiedził już 75 krajów. Do tego dochodzi jeszcze hobby motocyklowe, nurkowanie i spadochroniarstwo, wszystko co kwalifikuje się do sportów ekstremalnych. Ma 33 lata, rodziców i trzy siostry. Jest też i dziewczyna, z którą ma poważne plany na przyszłość.

Drugi na mecie Jacek Ciełuszecki jest mieszkańcem brytyjskiego Boumemouth. Pochodzi ze Szczytna, tu mieszka jego najbliższa rodzina. Wyjechał w poszukiwaniu pracy 16 lat temu. Zamieszkał najpierw w Toruniu, po kilku latach wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka do dziś. Pracuje w loklanym przedsiębiorstwie, ale znajduje też czas na bieganie maratonów i jeszcze dłuższych dystansów, a do tego z sukcesami. W 2017 roku zwyciężył w Cambridge w brytyjskiej edycji ultramaratońskiego biegu charytatywnego Wings for Life World Run, a rok później był najlepszy w tym cyklu w Melbourne. Trzy tygodnie temu na Florydzie zajął drugie miejsce. Do Szczytna przyjechał po 8 latach. - Ojciec cały czas namawiał mnie: przyjedź, przyjedź. To w końcu przyjechałem - tłumaczy ultramaratończyk.

(o)

Jubileuszowy maraton wygrał Wojciech Kopeć z Olsztynka

WYNIKI

 1. Wojciech Kopeć, Team Kopeć 2:35:59

2. Jacek Ciełuszecki, Bournemouth AC 2:36:16

3. Mariusz Ignacak, Drużyna Blondyna 2:53:04


6. Rafał Kot, Muay Running Team 3:00:32

8. Roman Dąbkowski, Świętajno 3:03:05{/akeebasubs}