Druki ulotne to między innymi plakaty, ulotki, bilety, zaproszenia i reklamy. Były i są one rozpowszechniane zazwyczaj bezpłatnie w celach informacyjnych, propagandowych oraz reklamowych. Pojawiły się wraz z wynalazkiem druku. W odróżnieniu od książek rzadko były zbierane, a szkoda, bo są one cennym źródłem informacji oraz dokumentacją życia społecznego, artystycznego, kulturalnego, sportowego, gospodarczego i politycznego.
CENNE ZABYTKI
Druki ulotne są też zabytkiem i pamiątką po dawnym drukarstwie oraz sztuce graficznej. Jak ważne są to przedmioty można było się przekonać oglądając otwartą niedawno w Muzeum Mazurskim w Szczytnie wystawę „Życie kulturalne Szczytna w latach 1945-1999”. Miałem okazję w niewielkim stopniu uczestniczyć w jej przygotowywaniu. Mogłem się też przekonać, jak skromnym zasobem druków ulotnych, nawet z okresu najmłodszego, w Szczytnie dysponujemy. Weźmy chociażby imprezy dla Szczytna sztandarowe, czyli Dni Szczytna i Dni i Noce Szczytna. Nie zachowała się nawet połowa plakatów z tych wydarzeń. Za to w trakcie wernisażu widziałem, że dużym zainteresowaniem oglądających cieszyły się bilety z Dni i Nocy Szczytna.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
OCALIĆ PRZED ZNISZCZENIEM
Druki ulotne zbierają największe polskie biblioteki i muzea, jednak ograniczają się one zazwyczaj tylko do miejscowości w której funkcjonują i tak na przykład biblioteki olsztyńskie nie zbierają druków ze Szczytna, już nie mówiąc o mniejszych miejscowościach. Od jakiegoś czasu zbiera je również biblioteka w Pasymiu. A co z innymi miejscowościami w naszym powiecie? Wydaje mi się, że warto byłoby spróbować ocalić przynajmniej część druków dotyczących tych mniejszych miejscowości. Dzięki temu następne pokolenia będą się mogły czegoś o nas za pośrednictwem ciekawych źródeł dowiedzieć.
ALBUM - SKARB
W Szczytnie druki ulotne rodzimej produkcji pojawiły się późno, bo w połowie w XIX wieku. Te najstarsze praktycznie do naszych czasów nie przetrwały. W okresie międzywojennym, żył w Szczytnie ktoś, kto zbierał druki ulotne. Album z jego kolekcją jakiś czas temu trafił do zbiorów naszego muzeum. Jest to prawdziwy skarb, którego inne miasta regionu mogą nam pozazdrościć. Wśród wielu druków firmowych, plakatów i zaproszeń zobaczyć można w nim między innymi plakat z 1936 roku informujący o występie w hotelu Berliner Hof Chóru Dońskich Kozaków. Ci sami Kozacy wraz z armią generała Samsonowa nawiedzili nasz powiat w sierpniu 1914 roku.
Najciekawsze pod względem historycznym są programy, na przykład odsłonięcia pomników. Znane mi są programy odsłonięcia pomników wojennych w Szczytnie, Wielbarku i Marksewie. Z pewnością było ich jednak więcej.
WSPÓŁCZEŚNI KOLEKCJONERZY
Niestety przez większość okresu powojennego druków ulotnych nikt u nas nie zbierał. Zaczął to dopiero robić pod koniec lat 80. Ryszard Łopatka. Niektóre rodzaje druków zbiera Grażyna Saj-Klocek. To dzięki takim osobom mają one szansę przetrwać.
Obecnie, w związku z łatwością i olbrzymią dostępnością druku, jesteśmy wprost zalewani drukami ulotnymi. Warto zwrócić uwagę na to, że w całej masie tego typu druków zdarzają się w naszym powiecie prawdziwe perełki. Najbardziej utkwił mi w pamięci plakat autorstwa Przemka Kozaka przygotowany z okazji 635-lecia Pasymia. Pozyskałem go do swoich zbiorów, ale bez wątpienia nie tylko tego typu druki powinny trafiać przede wszystkim do szczycieńskiego muzeum.
Witold Olbryś
