Do Szczytna, po sześcioletniej przerwie, wrócił Dzień Kultury Kurpiowskiej „Witaj Kurpiu na Mazurach”. O tym, że puszczański lud pielęgnuje swój folklor i tradycje świadczy to, że na scenie MDK-u zaprezentowały się różne pokolenia wykonawców, poczynając od Dziecięcego Zespołu Ludowego z Rozóg po działający od ponad 70 lat Zespół Folklorystyczny „Kurpianka” z Kadzidła.
Dzień Kultury Kurpiowskiej „Witaj Kurpiu na Mazurach” swoim tytułem nawiązuje do pamiętnego, żartobliwego hasła widniejącego przed laty na ścianie dworca PKS. Były to czasy, kiedy jeszcze nie wszyscy mieszkańcy Szczytna o kurpiowskich korzeniach się do nich przyznawali. Dziś to się zmieniło, m.in. za sprawą prężenie działającego Stowarzyszenia „Kurpie w Szczytnie”, któremu przewodzi Irena Mossakowska. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
O tym, że dziś kurpiowskie korzenie nie są już wstydliwe, świadczą wystąpienia samorządowców, w tym wicemarszałek województwa Sylwii Jaskulskiej, która wspominała dzieciństwo. - Pamiętam każdy swój dzień na Kurpiach, w Myszyńcu, gdzie dziadkowie mówili gwarą i wpajali mi tradycję, kulturę, obyczaj – mówiła, ciesząc się, że Warmia i Mazury to region, gdzie przenikają się różne kultury – mazurska, warmińska, kresowa i kurpiowska.
Koncert rozpoczął występ działającego przy MDK-u zespołu „Wystek”. Nie zabrakło też gadki kurpiowskiej w wykonaniu radnej Anny Rybińskiej. Następnie na scenę wkroczyło najmłodsze pokolenie Kurpi – Dziecięcy Zespół Ludowy z Rozóg, który otrzymał od publiczności najgorętsze brawa. Gwiazdą wieczoru był założony w 1947 r. Zespół Folklorystyczny „Kurpianka” z Kadzidła. Artyści ludowi z Kurpiowszczyzny zaprezentowali pieśni i tańce, a kierownik zespołu Paweł Łaszczych zabawiał słuchaczy rubasznymi żartami, opowiadanymi oczywiście gwarą.
(ew){/akeebasubs}
