Dwie organizacje z powiatu szczycieńskiego zyskały w ostatnich miesiącach status organizacji pożytku publicznego, który umożliwia im pozyskiwanie 1% dochodów od podatników.
W poprzednim numerze „Kurka” zamieściliśmy wykaz 14 organizacji pożytku publicznego mających siedzibę w powiecie szczycieńskim i osiągnięte przez nie wpływy z 1 procenta podatku za 2019 rok. W tym roku o takie odpisy może się już ubiegać 15 organizacji. W porównaniu do roku ubiegłego, z wykazu OPP ubyło jedno - Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Aktywności Mieszkańców Mazurskiej Wsi Grom. Przybyły za to dwa - „Nasza Szczycieńska Ziemia” i Stowarzyszenie Pomocy Humanitarnej „Lazarus” w Szczytnie.
POTRZEBUJĄ ŚRODKÓW NA SPRZĘT I APARATURĘ MEDYCZNĄ
Stowarzyszenie „Lazarus” działa w Szczytnie już od wielu lat, jako jedno z czterech pod tym szyldem w województwie. Zostało powołane do życia z inicjatywy mniejszości niemieckiej, która też zaopatruje je w sprzęt medyczny i rehabilitacyjny. Ten jest wypożyczany wszystkim potrzebującym. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NA WARSZTATY I PREZENTOWANIE LOKALNYCH TALENTÓW
Dobrze znane mieszkańcom Szczytna jest też stowarzyszenie „Nasza Szczycieńska Ziemia”, organizator „Sąsiedzkich Pikników Szczycieńskich”. Za główny cel postawiło sobie aktywizację społeczności lokalnej, zachęcenie wszystkich pokoleń do wspólnych działań. Swój program realizuje w ramach projektów, na które otrzymuje dofinansowanie ze źródeł krajowych. W ub. r. udało się mu pozyskać niemałą kwotę, bo 300 tys. zł z rządowego funduszu aktywizacji społecznej. Środki te w większości zostały przekazane na wynagrodzenia dla wykładowców i zakup sprzętu do prowadzenia warsztatów. - Pokazywaliśmy naszym seniorom jak poruszać się po cyfrowym świecie, były spotkania m.in. z psychologiem, prawnikiem i rzecznikiem praw konsumenta – wylicza prezes „NSZ” Paweł Krassowski. Jego marzeniem jest doprowadzenie do tego, aby stowarzyszenie swoją działalność prowadziło w trybie stacjonarnym, a nie tylko „od projektu do projektu”. Na to jednak potrzebne są środki finansowe. Ich pozyskaniu służyć ma otrzymany właśnie status organizacji pożytku publicznego.
Ambicją stowarzyszenia jest też prezentowanie niedocenianych lokalnych artystów - piosenkarzy, malarzy, fotografików, pasjonatów z różnych dziedzin. - Miasto i powiat ma tu olbrzymi potencjał, tylko niestety mamy władzę, która zajmuje się sama sobą, a nie ludźmi – ubolewa prezes Krassowski.
(o)
{/akeebasubs}
