Niezwykłe atrakcje kulinarne czekały na uczestników „Festiwalu Dyni” w Olszynach. Wydarzenie, które już na trwałe wpisało się do kalendarza imprez organizowanych przez gminę Szczytno, wzbudziło duże zainteresowanie mieszkańców okolicznych miejscowości.

Dyniowy festiwal smakowitych dań
W konkursie kulinarnym zwyciężyło KGW z Kamionka. Pod wrażeniem przygotowanych przez nie potraw byli wójt Sławomir Wojciechowski i jego zastępczyni Ewa Zawrotna

Sobotni „Festiwal Dyni” w Olszynach zainaugurowały prezentacje muzyczne i taneczne dzieci i młodzieży z gminnych placówek oświatowych. Ich popisom przyglądali się i gorąco oklaskiwali członkowie rodzin i znajomi. Po popisach artystycznych uczestnicy festiwalu mogli rozkoszować się do woli niezwykle smakowitymi daniami przygotowanymi przez koła gospodyń wiejskich. Wcześniej ich produkty oceniała trzyosobowa komisja konkursowa, której przewodniczyła Joanna Zembrzuska-Król, restauratorka, właścicielka „Niebieskiego Zaułka”, a towarzyszyły jej właścicielki gospodarstw agroturystycznych z Sasku Małego – Małgorzata Orzechowska i Olszyn – Urszula Malarska. Jurorki były zaskoczone wysokim poziomem konkursu. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Niejeden z restauratorów poczułby się zawstydzony, widząc jak niektóre koła podeszły do tematu – mówiła Joanna Zembrzuska-Król. Dopytywana przez „Kurka” jakie potrawy ją najbardziej urzekły wymieniła pierogi z dynią i soczewicą autorstwa pań z Lipowej Góry Wschodniej i truflę dyniową gospodyń z Wałów. - To coś niesamowitego, takie danie można śmiało w restauracjach podawać – mówiła jurorka. Największe jednak na niej wrażenie zrobiły produkty Koła Gospodyń Wiejskich z Kamionka. - Mus orzechowy pokryty jadalnym zamszowym sprayem był genialnie zrobiony. Smakowity był też gulasz dyniowy podawany z bułeczką dyniową . Dużo pochwał zebrał również kamionkowy gulasz.

Poziom kulinarnej rywalizacji był bardzo wyrównany, więc jury miało trudny wybór. Ostatecznie pierwsze miejsce przyznało KGW z Kamionka, drugie – KGW z Lipowej Góry Wschodniej, trzecie – KGW z Lipowca. Wyróżnienia otrzymały gospodynie z Szyman, Gawrzyjałek i Wałów.

Doceniając wysiłek wszystkich pań, wójt Sławomir Wojciechowski ufundował im wspólny wyjazd na wycieczkę do Torunia.

ZWYCIĘSKI KAMIONEK

Po ogłoszeniu wyników gospodynie z Kamionka nie kryły wielkiej radości. - Największy szacunek i uznanie należy się Ewie Ochterze, która uwielbia gotować i włożyła duży wkład w przygotowaniu naszych potraw, a pomagały jej Marta Stałanowska i Małgorzata Majek – zdradziła nam Anna Farjan, przewodnicząca tamtejszego Koła Gospodyń Wiejskich. Pozostałe panie udzielały się przy urządzaniu stoiska i podawaniu potraw.

Na spróbowanie przygotowanych przez gospodynie potraw chętnych nie brakowało. I nie trzeba było wcale stać w dużych kolejkach

Przygotowaniu potraw, jak się okazuje, towarzyszyły niemałe emocje. Okazało się, że zrobiony przez Martę Stałanowską dzień przed imprezą gulasz… zepsuł się. - Rano szybko udałam się do mamy po ratunek, tj. po grzyby, a męża wysłałam na zakupy. Potem, gdy już otarłam łzy, ruszyłam do garów – relacjonowała nam swój dramatyczny poranek pani Marta. Jej poświęcenie przyniosło efekty, o czym najlepiej świadczy opinia szefowej jury. Ta zdradziła nam jeszcze, że przed oceną poszczególnych dań komisja obejrzała przygotowane przez gospodynie stoiska: - To Kamionka bardzo nas urzekło i dekoracją, i ilością prezentowanych dań. Bardzo się rzucało to w oczy, a potem jeszcze to się potwierdziło jakością i sposobem podawania potraw.

Konkursowi kulinarnemu towarzyszył plastyczny, w którym swoje prace prezentowały dzieci z gminnych placówek oświatowych. W kategorii „prac płaskich” zwyciężyła Blanka Górniak (SP Olszyny) przed Marcelem Grędą (SP Olszyny) i Patrykiem Pieńkoszem (SP Wawrochy). Temu ostatniemu przyznano natomiast pierwsze miejsce w kategorii „prac przestrzennych”. Druga była Karolina Bagińska-Waloszek (GP Kamionek), a trzeci Mikołaj Wajs (GP Nowiny).

(o){/akeebasubs}