Kierownictwo szczycieńskiego szpitala pozostaje bez zmian. Konkurs na dyrektora wygrała Beata Kostrzewa. - Przedstawiona przez nią koncepcja rozwoju szpitala najbardziej trafiła do członków komisji konkursowej – uzasadnia jej przewodniczący, wicestarosta Jerzy Szczepanek.

Dyrektor będzie miała co robić
Beata Kostzrewa: - Lubię tę pracę, ten szpital i pracujących w nim ludzi

TROJE KANDYDATÓW

Do konkursu na stanowisko dyrektora szpitala w Szczytnie przystąpiło troje kandydatów: kierująca placówką Beata Kostrzewa z Dźwierzut, Andrzej Błaszczyk ze Szczytna i Jacek Pietryka ze Szczecina. Oni też spełnili wymogi formalne i przeszli do drugiego etapu. Na rozmowę z komisją konkursową stawiło się jednak tylko dwoje z nich. Nie dotarł kandydat ze Szczecina. Ostatecznie sześcioosobowa komisja pod przewodnictwem wicestarosty Jerzego Szczepanka, w tajnym głosowaniu, uznała, że najlepszą wizję rozwoju szpitala przedstawiła Beata Kostrzewa. Jeszcze w piątek jej kandydatura została zarekomendowana Zarządowi Powiatu, który zaakceptował rozstrzygnięcie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

PRZED NIĄ WIELE WYZWAŃ

Beata Kostrzewa swoją drugą kadencję na stanowisku dyrektora rozpoczęła w poniedziałek 11 marca. Wśród najważniejszych czekających ją wyzwań wymienia zakończenie rozbudowy szpitala. - To dla nas pierwszy etap do tego, aby móc dalej się rozwijać – mówi dyrektor. Po zakończeniu rozbudowy ważnym zadaniem będzie organizacja składającego się z 30 łóżek zakładu opiekuńczo – leczniczego, który ma się mieścić w starej bryle, w miejscu zajmowanym obecnie przez oddział wewnętrzny. Beata Kostrzewa myśli również o utworzeniu w Szczytnie centrum senioralnego i chorób XXI w., które byłoby poszerzeniem usług świadczonych przez ZOL. W jego skład weszłaby opieka domowa, pielęgniarska i długoterminowa, usługi opiekuńcze, dom dziennego pobytu, ośrodek wsparcia oraz oddział medycyny paliatywnej. Na ten cel, zdaniem dyrektor, można by wykorzystać budynek obecnej apteki szpitalnej, która po rozbudowie przeniesie się do nowego skrzydła.

Kolejnym czekającym ją wyzwaniem jest budowa szpitalnego oddziału ratunkowego. Projekt jej realizacji przeszedł już ocenę formalną i czeka na decyzję ministerstwa zdrowia. Dyrektor zamierza również pozyskiwać fundusze unijne, choćby na dokończenie informatyzacji szpitala oraz modernizację bloku operacyjnego. Musi też dostosować placówkę do warunków ppoż., bo te od lat nie spełniają wytycznych straży pożarnej.

LUBIĘ TEN SZPITAL

Za największą bolączkę w funkcjonowaniu placówki uważa brak pieniędzy. - Przykro mi, że pan premier w swoich ostatnich wystąpieniach nie mówi nic o ochronie zdrowia, która miała być priorytetem, ale my tego kompletnie nie czujemy – ubolewa Beata Kostrzewa.

Lista zadań, które ją czekają na stanowisku dyrektora jest długa. Czy przed przystąpieniem do konkursu nie miała chwili zawahania? - Jeden z moich bliskich współpracowników powiedział mi, że pozostając na stanowisku dyrektora skracam sobie życie. Ale ja lubię tę pracę, ten szpital i pracujących w nim ludzi – odpowiada.

Beata Kostrzewa w szczycieńskim szpitalu pracuje od 2003 r. Zaczynała jako zastępczyni ówczesnego p.o. dyrektora Marka Michniewicza. W 2013 r. po raz pierwszy wygrała konkurs na to stanowisko.

(ew){/akeebasubs}