Dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Szczytnie Mariola Jaworska nie dość, że kieruje dużą placówką oświatową, to jeszcze znajduje czas na działalność naukową. W ubiegłym tygodniu Rada Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie nadała jej stopień doktora habilitowanego.

Dyrektor nie robi pustych przebiegów
Dr hab. Mariola Jaworska: – Praca z młodzieżą to moja ogromna pasja

PASJONATKA NAUKI I PRACY Z MŁODZIEŻĄ

Mariola Jaworska od minionego tygodnia legitymuje się stopniem doktora habilitowanego. Został on jej nadany przez Radę Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie. Podstawą habilitacji była napisana przez dyrektor ZS nr 3 książka „Nauczanie i uczenie się języków obcych młodzieży z dysleksją”, wydana przez krakowską oficynę wydawniczą. Sama procedura uzyskania stopnia trwała wiele miesięcy, a praca nad publikacją – blisko dziesięć lat. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} – Recenzenci podkreślali, że to szczególna książka, która z jednej strony ma poziom naukowy, ale z drugiej może z niej korzystać szersze grono odbiorców, w tym nauczyciele nie tylko języków obcych – nie kryje satysfakcji Mariola Jaworska.

Dokonania dyrektor ZS nr 3 zasługują na uznanie również dlatego, że od lat łączy ona z powodzeniem praktykę dydaktyczną z pracą naukową. Sama przyznaje, że wymaga to dużej samodyscypliny i zorganizowania. – Kończąc książkę, musiałam każdą wolną chwilę, każdy weekend i wakacje poświęcić w pełni pisaniu – mówi.

Czy łatwo jest łączyć bycie dyrektorem dużej szkoły i jednocześnie spełniać się na niwie naukowej? – Nie są to dwa zupełnie różne od siebie światy. Dla mnie praktyka dydaktyczna i praca naukowa wzajemnie się uzupełniają – odpowiada dyrektor. Przyznaje jednak, że także członkowie komisji habilitacyjnej zwracali uwagę na to, że rzadko się zdarza, aby typowy naukowiec kiedykolwiek pracował na co dzień z uczniem. Tymczasem Mariola Jaworska ma w tej dziedzinie duże doświadczenie. Jak sama podkreśla, uczyła we wszystkich typach szkół, od I klasy podstawówki przez gimnazjum po szkołę średnią i wyższą uczelnię. Obecnie dwa razy w tygodniu, po południu, prowadzi zajęcia dla studentów na olsztyńskim uniwersytecie. – Bez tego nie mogę żyć. Praca z młodzieżą to moja ogromna pasja – przyznaje.

WSPIERA MNIE RODZINA

Dyrektor zapowiada, że po uzyskaniu habilitacji nie spocznie na laurach. – Planuję już napisanie kolejnej książki – zdradza. – Po prostu to lubię. Jestem typem samouka, bez czytania nie wyobrażam sobie ży cia – mówi. Jak znajduje na to wszystko czas? – Rodzina i znajomi mówią o mnie, że nie robię pustych przebiegów – śmieje się dyrektor. Podkreśla, że ogromnym wsparciem są dla niej najbliżsi – mąż i 24-letnia córka, która właśnie skończyła studia. – Mam wspaniałą rodzinę, na którą zawsze mogę liczyć. Oni rozumieją moją pasję. To, że godzę pracę w szkole z działalnością naukową, zawdzięczam rodzinie – mówi.

Wśród swoich zainteresowań wymienia czytanie, teatr, a także aktywność fizyczna. W wolnych chwilach pływa, chodzi na spacery do lasu i nad jezioro. – To też pomaga mi odreagować stres – zapewnia.

(ew){/akeebasubs}