O strażakach z Szuci w ostatnich latach stało się głośno za sprawą ich szerokiej działalności. Kręcą filmy, wydają publikacje, organizują różne ciekawe imprezy. Niedawno pisał o nich nawet ogólnopolski „Strażak”.

Ekolodzy w mundurach

W XXI wieku

Nowe czasy dla OSP Szuć przyszły pod koniec 2000 roku. Zwiastunem zmian były powiatowe zawody strażackie w Jedwabnie 3 września 2000, na których strażacy z Szuci zrobili furorę wśród zgromadzonych widzów swym wozem ciągniętym przez konie. Odnowieniem straży w Szuci miał się wówczas zająć kolejny pracownik Nadleśnictwa Jedwabno Jan Stulgis (do OSP wstąpił w 1980 w miejscowości Narewka na Białostocczyźnie, w OSP Szuć od 1989). To właśnie jego wybrano na początku 2001 roku na kolejnego naczelnika OSP Szuć. Prezesem został Stanisław Samsel a skarbnikiem ówczesna sołtys Szuci Mirosława Ambroziak. Budynek remizy w Szuci wymagał pilnego remontu, polegającego przede wszystkim na wymianie przeciekającego dachu. Dzięki pomocy sponsorów i Urzędu Gminy strażacy przeprowadzili niezbędne prace remontowe. Strażacy z Szuci w 2001 roku wystartowali też po raz pierwszy po przerwie od 1996 roku na zawodach strażackich. Od tej pory z roku na rok osiągali bardzo dobre wyniki, licząc się w walce o czołowe miejsca w gminie. Na zawody i ćwiczenia strażackie OSP Szuć dojeżdżała korzystając ze strażackiego żuka użyczanego przez Nadleśnictwo Jedwabno, należącego wcześniej do OSP Kot.

Pożary

31 lipca 2004 roku doszło do pożaru domu Kłoskowskich na kolonii Szuci, bezpośrednio otoczonej dużym kompleksem leśnym. Dom spłonął, uratowano zabudowania gospodarcze i las. Podczas tego pożaru, w miejscu ze słabą dostępnością wody, samochody strażackie musiały dowozić wodę aż z Szuci, gdzie OSP Szuć zorganizowała naprędce stanowisko wodne przy moście na miejscowej rzeczce. Przy wyborach strażackich na początku 2006 roku nastąpiły kolejne zmiany w zarządzie OSP Szuć. Nowym prezesem został Sławomir Ambroziak, natomiast skarbnikiem Krzysztof Stulgis. Kilka miesięcy później OSP Szuć osiągnęła swój największy sukces w zawodach strażackich, wygrywając zawody gminne w Jedwabnie.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

23 lipca 2008 roku około godz. 9.00 w Szuci wybuchł pożar drewnianej poniemieckiej szopy należącej do Jerzego Robaczka. Lipcowy, gorący, dzień sprawił, że płonący budynek był nie do uratowania. Pożar w godzinach pracy wskutek braku strażaków gasiły wspólnie „na jednym samochodzie” dwie straże – OSP Jedwabno i OSP Szuć. Znalezienie w godzinach pracy strażaków do wyjazdu na akcję to dzisiaj zmora wielu OSP.

Polonez z Kaszub

W grudniu 2008 roku OSP Szuć wspólnie z Gminą Jedwabno dokonała zakupu samochodu strażackiego LSRt marki Polonez od OSP Chłapowo, jednostki mieszczącej się na Kaszubach w dzielnicy Władysławowa. W celu kupna samochodu do Chłapowa pojechała z Szuci delegacja w składzie: prezes Sławomir Ambroziak, naczelnik Jan Stulgis, komendant gminny OSP Krzysztof Nikadon i Naczelnik OSP Jedwabno Robert Zakrzewski. O wizycie w Chłapowie ówczesny naczelnik OSP Szuć Jan Stulgis wspomina: To było wielkie zaskoczenie. Przyjęli nas bardzo gościnnie, bo od razu zaprowadzili na salę bankietową w remizie, mówiąc, że najpierw trzeba dobrze przywitać gości a potem dopiero załatwiać interesy. Sala bankietowa była bardzo duża i pełna zastawionego na stołach jedzenia, bo poprzedniego dnia świętowali poświęcenie nowego samochodu. Po przywitaniu był chrzest kaszubski – ciągnięcie tabaki. I dopiero wtedy przystąpiliśmy do załatwiania spraw związanych z zakupem samochodu.

Było oglądanie samochodu, jazda próbna i w końcu podpisaliśmy papiery. W związku z zakupem samochodu należało powiększyć dotychczasową remizę. Materiały budowlane na ten cel sfinansował Urząd Gminy w Jedwabnie, natomiast większość prac przy rozbudowie wykonali sami strażacy pod wodzą naczelnika Jana Stulgisa oraz Czesława Salamońskiego, który nie będąc członkiem OSP pracował jako majster społecznie, nie pobierając żadnego wynagrodzenia z tego tytułu. W tym okresie OSP dokonywała też zakupu nowego sprzętu i wyposażenia. Ze względu na posiadany specjalistyczny sprzęt zwiększyła się liczba akcji, do których wyjeżdża OSP Szuć. W niedzielę 7 marca 2010 w godzinach przedpołudniowych, w trakcie gdy jedyna mieszkanka zabudowań przebywała w kościele w Jedwabnie na mszy św., wybuchł pożar stodoły Nawotki. Do pożaru przyjechało kilka straży, ale i tak było już za późno na ratowanie budynku. Udaremniono jednak możliwość przeniesienia ognia na sąsiednie budynki i ugaszono pożar. Na początku 2011 roku dotychczasowy Zarząd OSP Szuć postanowił przekazać swe obowiązki następcom. Nowym prezesem OSP Szuć został Mirosław Wieczorek, naczelnikiem Dariusz Gorząch i skarbnikiem Jan Stulgis.

25 – lecie

- OSP Szuć liczy obecnie 43 członków czynnych, przeszkolenie pełne posiada 10 strażaków. Mamy 24 młodych druhów w trzech drużynach młodzieżowych – mówi obecny naczelnik OSP Szuć Dariusz Gorząch. Druhowie z Szuci dzisiaj zajmują się głównie zwalczaniem skutków wichur, podtopieniami, innymi miejscowymi zagrożeniami i zabezpieczaniem terenu podczas zdarzeń. OSP Szuć specjalizuje się w wodnym ratownictwie ekologicznym i ochronie wód przed zanieczyszczeniami. Priorytetem dla strażaków z Szuci jest także statutowa działalność społeczna, edukacyjna i prewencyjna. W 2013 roku nakręcili film zapobiegający wypalaniu traw. Prezes OSP Szuć Mirosław Wieczorek podkreśla: - Ważne jest w naszej działalności zapobieganie zagrożeniom i uświadamianie ludzi. Dlatego u nas nie istnieje na przykład problem wypalania traw, bo ich ludzie po prostu nie podpalają. OSP Szuć wspólnie z Nadleśnictwem Jedwabno organizuje swą sztandarową imprezę – „Święto Omulwi” a także prowadzi pracę z dziećmi i młodzieżą poprzez organizację m.in. ferii zimowych i letnich, wycieczek oraz akcji edukacyjnych dotyczących np. ekologii. Organizuje też zawody, pokazy i warsztaty strażackie. Z powodu tej szerokiej działalności duży artykuł o strażakach z Szuci pod tytułem „Ekolodzy w mundurach” opublikował w 2013 roku ogólnopolski miesięcznik „Strażak”, najstarsze i najpopularniejsze czasopismo strażackie w Polsce, istniejące od 1882 roku. OSP Szuć obchodziła niedawno też jubileusz swojego 25 – lecia. Jest najmłodszą wiejską OSP w całym powiecie szczycieńskim i jedną z najmłodszych jednostek OSP w województwie warmińsko – mazurskim.

Sławomir Ambroziak

{/akeebasubs}