Cezary Łachmański będzie miał jednak konkurenta w walce o zachowanie stanowiska burmistrza Pasymia. Na rywalizację z nim zdecydował się jego poprzednik, Bernard Mius.

Eksburmistrz kontra burmistrz
Bernard Mius liczy na poparcie nie tylko PSL, ale i innych ugrupowań

Jeszcze do niedawna bardzo realne było to, że burmistrz Cezary Łachmański otrzyma reelekcję na następną kadencję bez walki. To dlatego, że jedyny wchodzący w grę jego potencjalny rywal i zarazem poprzednik Bernard Mius przez długi czas zastanawiał się czy walczyć o powrót na stanowisko burmistrza, czy raczej o utrzymanie mandatu radnego powiatowego. Kilka dni temu zdecydował się ostatecznie na ten pierwszy wariant.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- To skutek wielu moich rozmów z mieszkańcami, którzy są rozczarowani rządami obecnego burmistrza i niespełnieniem przez niego obietnic wyborczych – mówi Bernard Mius. Niezdrową sytuacją dla demokracji lokalnej, jak podkreśla, byłby brak rywalizacji o najwyższy urząd w samorządzie. Sam też dostrzega w nim wiele niedociągnięć i zaniedbań. - Jest bardzo wiele do zrobienia, chociażby ze znajdującą się w tragicznym stanie oczyszczalnią ścieków w Pasymiu. Jej modernizacja miała 4 lata temu, zaraz po wyborach, ruszyć z kopyta, a do dziś nic się nie zmieniło – mówi Mius. Krytycznie ocenia też sposób wykonania remontu rynku w centrum Pasymia, który pochłonął ponad 4 mln zł.

Jego komitet „Wspólnie dla Mieszkańców” wystawi komplet 15 kandydatów do Rady Miejskiej. Nie będzie tam znanych nazwisk. - Dominują w naszym gronie osoby młode, które do tej pory nie zasiadały we władzach samorządowych – mówi kandydat na burmistrza. Sam dużo ryzykuje, bo nie będzie równolegle ubiegał się o mandat radnego. Otrzyma za to poparcie PSL, którego jest członkiem. Dlaczego jednak nie wystartuje w barwach ludowców, tylko własnego komitetu?

- W wyborach samorządowych trzeba być otwartym na sympatyków różnych opcji. Bardzo chętnie przyjmę poparcie od innych ugrupowań. Z jednym z nich prowadzone są właśnie rozmowy – przyznaje Mius.

(o){/akeebasubs}