Mieszkanka Rozóg Elżbieta Kasznia została tegoroczną laureatką nagrody im. Oskara Kolberga. To najstarsze i najważniejsze wyróżnienie w dziedzinie kultury tradycyjnej w Polsce przyznawane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Elżbieta Kasznia z nagrodą Kolberga
Zamiłowanie do muzyki Elżbieta Kasznia odziedziczyła po rodzicach, rodowitych Kurpiach

Już po raz czterdziesty siódmy Nagroda im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej” zostanie wręczona artystom tworzącym w dziedzinach sztuk plastycznych i rękodzieła, literatury, śpiewu, muzyki instrumentalnej i tańca. Wyróżnienia otrzymają także badacze, popularyzatorzy i organizatorzy przedsięwzięć artystycznych upowszechniających kulturę tradycyjną. W tym gronie znalazła się śpiewaczka i twórczyni ludowa z Rozóg Elżbieta Kasznia. Uroczysta gala odbędzie się w lipcu na Zamku Królewskim w Warszawie.

To już kolejny laur przyznany wybitnej artystce. Tydzień wcześniej została uznana za najlepszą śpiewaczkę w regionalnym finale konkursu „Jawor – u źródeł kultury 2022”. W czerwcu będzie reprezentować Warmię i Mazury na ogólnopolskim finale w Tokarni. Wcześniej dwukrotnie otrzymała Basztę, główną nagrodę w ogólnopolskim festiwalu w Kazimierzu.

OD NAJMŁODSZYCH LAT LUBIŁA ŚPIEWAĆ

Pani Elżbieta od dzieciństwa przejawiała zainteresowanie śpiewem, choć nigdy nie wiązała z nim swojej przyszłości. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Ot tak, po prostu lubiła śpiewać. Jednak zamiłowanie do muzyki odziedziczyła po rodzicach, rodowitych Kurpiach. To między innymi oni przekazali jej tradycje ludowe mieszkającej na terenie Puszczy Kurpiowskiej ludności. Jej wiedza na temat twórczości i przede wszystkim gwary została ugruntowana podczas wakacyjnych wypadów do rodziny, gdzie codziennie miała styczność z kurpiowską mową. Dla małej Eli język jakim posługiwały się ciotki wydawał się wtedy zabawny; dopiero gdy podrosła zrozumiała, jak ważna w podtrzymywaniu rodzinnych tradycji jest ludowa gwara oraz umiejętność poprawnego posługiwania się nią. Dorastała w czasach, w których kurpiowskie pochodzenie uważane było za wstydliwą sprawę.  – Kiedyś obowiązywała moda na ukrywanie swoich korzeni, wskazane było posługiwanie się czystą polszczyzną – wspomina. Sama nigdy nie wstydziła się swojego pochodzenia, choć przyznaje, że jej nastawienie do tradycji zmieniło się, gdy dorosła. Jak mówi, do niektórych rzeczy musiała dojrzeć.

W zasadzie można by uznać, że zaczęła występować przez przypadek.  – Kiedy już pracowałam w bibliotece wysłano mnie i innych pracowników na szkolenie do Myszyńca, gdzie akurat był przegląd śpiewaczek kurpiowskich. Poszliśmy tam jako widownia. Od razu mi się spodobało – wyznaje. To po tym szkoleniu zaczęła poważnie interesować się śpiewem. Po raz pierwszy wystąpiła na scenie w 1988 roku podczas przeglądu kurpiowskiego, także w Myszyńcu. Decyzja o występie była spontaniczna.  – Kiedy dowiedziałam się, że nie ma nikogo, kto mógłby reprezentować naszą okolicę podczas przeglądu, pomyślałam: czemu by nie spróbować?  Jakiś czas śpiewała w grupach śpiewaczych, teraz woli występować w kategorii solistów. Podczas konkursów zawsze śpiewa a’capella, na festynach, gdzie trzeba rozbawić ludzi, akompaniuje jej zespół muzyczny.

MISTRZYNI WYCINANEK

Oprócz talentu śpiewaczego, Elżbieta Kasznia jest znana także z rękodzieła, którym zachwycają się nie tylko rodacy, ale i mieszkańcy innych krajów, między innymi Włoch, Niemiec czy Węgier, gdzie prezentowała polską kulturę ludową. Sama opanowała sztukę robienia wycinanek, kwiatów z bibuły i palm wielkanocnych. Większość wycinanek to jej własne pomysły. Tworzenie takich małych dzieł sztuki sprawia ich autorce ogromną satysfakcję i przyjemność, choć to bardzo praco- i czasochłonne zajęcie.  – Nieraz siedziałam nad zamówieniami nawet do piątej rano nie zauważając, jak czas przy tym szybko płynie.

Dzieła pani Elżbiety cieszą się dużą popularnością, artystka nie narzeka na brak zamówień czy propozycji poprowadzenia warsztatów i pokazów rękodzieła.

Swoją wiedzą chętnie dzieli się z innymi. Blisko współpracuje z rozoskim GOK-iem, prowadząc działający przy nim zespół ludowy.

(a)

 

Wszyscy jesteśmy z niej dumni

Wójt Zbigniew Kudrzycki

– Pani Ela od wielu lat bardzo aktywnie uczestniczy w życiu kulturalnym, folklorystycznym, ludowym naszej gminy. Jej śpiew w stylu staropolskim jest dziś już unikalny na Kurpiach. Robi do tego z wycinanek piękne kwiaty i palmy. Bardzo przy tym jest zaangażowana w działalność GOK-u. Prowadzi zajęcia z młodzieżą przekazując jej swoje umiejętności w sztuce wycinanek i śpiewu. Jest osobą wszechstronnie uzdolnioną i tylko wypada się cieszyć, że mieszka w Rozogach i reprezentuje naszą gminę. Wszyscy jesteśmy z niej bardzo dumni.{/akeebasubs}