Liczba zachorowań na koronawirusa nie słabnie, a wręcz niepokojąco rośnie. W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców od kilku tygodni w kraju przoduje województwo warmińsko-mazurskie, a wśród powiatów, szczycieński znajduje się w niechlubnej czołówce. Czym należy to tłumaczyć?
Już nie Śląsk, ani rejon podkarpacki jest liderem w Polsce pod względem liczby zakażeń na koronawirusa. Teraz w statystykach przoduje województwo warmińsko-mazurskie, a wśród powiatów szczycieński zajmuje jedenaste miejsce w kraju. Najbardziej dramatyczna sytuacja jest w powiecie nidzickim, gdzie średnia zakażeń na 100 tys. mieszkańców wynosi – 132 (na dzień 23 lutego). W reakcji na to władze Nidzicy postanowiły zamknąć wszystkie szkoły i przedszkola. Chorują nie tylko nauczyciele, ale także woźne i pomoce nauczyciela. Zarazili się również rodzice. Na zdalne nauczanie trzeba było też wysłać dzieci z 18 szkół i 10 przedszkoli w powiecie szczycieńskim. Tu średni wskaźnik dziennych zachorowań sięga 50.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Pacjentów przybywa. Być może to efekt trzeciej fali – mówi Beata Kostrzewa, dyrektor szpitala w Szczytnie. Całe piętro na oddziale covidowym jest już zapełnione chorymi. Nowo przyjmowani kierowani są do łóżek na kolejnej kondygnacji. - Zachorowań jest rzeczywiście dużo – potwierdza doktor Włodzimierz Tarasiuk, kierownikiem przychodni „Tar – Medica” . Zauważa przy tym, że przestrzeganie dyscypliny sanitarnej pogarsza się. To, jak przypuszcza, element pewnego znużenia i też oswojenia się z zagrożeniem. - Nie wiem, czy w tej sytuacji należy winić społeczeństwo. To chyba naturalny mechanizm. Minął już pierwszy strach. Ludzie umierają, często są to młode osoby. Każdy już chyba miał wokół siebie bliską osobę, która zmarła na koronawirusa – mówi lekarz. Prowadzone obecnie szczepienia osób powyżej 70. roku życia też nie przebiegają bez zgrzytów. Każdy ośrodek dostaje na tydzień tylko 30 szczepionek, które nie zawsze docierają na czas. - Z tego powodu na nas wylewana jest irytacja pacjentów, a my przecież nie mamy na to wpływu.
Na narastające podenerwowanie i złość między ludźmi zwraca też uwagę dyrektor Kostrzewa.
Zdaniem doktor Danuty Osmolińskiej-Topolskiej, lekarza pediatry z Przychodni „Omega – Med” obecny wzrost zachorowań w naszym województwie jest efektem naturalnego rozwoju epidemii. - Główna fala przeszła już przez południe kraju, podkarpackie i Śląsk. Teraz nadeszła pora na pozostałe rejony, taki urok epidemii – podsumowuje doktor.
Niewykluczone, że już wkrótce kolejna fala obejmie teren całej Polski. Minister zdrowia Adam Niedzielski potwierdza, że sytuacja epidemiologiczna z dnia na dzień znów się pogarsza.
- Kolejne próbki pokazują, że niestety udział brytyjskiej mutacji rośnie, co może doprowadzić do rozwoju trzeciej fali - mówił podczas konferencji prasowej. - To, co widzimy ostatnio, to nie jest ta sama dyscyplina społeczna, z którą mieliśmy do czynienia choćby miesiąc temu. Jeżeli będziemy nieodpowiedzialni i jeżeli nałoży się na to jeszcze mutacja, to należy się spodziewać, że wystrzeli liczba nowych zachorowań - przestrzegał minister.
Przypomnijmy, że brytyjską mutację koronawirusa potwierdzono 21 stycznia w Krakowie, niedługo później także w badaniach naukowców z Gdańska.
Janusz Dzisko, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie, określa jako bardzo prawdopodobną obecność wariantu brytyjskiego koronawirusza także w naszym województwie. W tym kierunku badana jest próbka pobrana od pacjenta szpitala oddziału covidowego w Szczytnie, który niedawno zakażony wrócił z Wielkiej Brytanii. O tym m.in. mówi dyrektor szczycieńskiego sanepidu w rozmowie z „Kurkiem” (patrz obok).
(o)
{/akeebasubs}
