Informacja o rzekomym ataku prorosyjskich hakerów na stację uzdatniania wody w Szczytnie była fałszywa, ale sprawiła, że spółka „Aqua” przeszła szereg kontroli, w tym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Szum medialny wokół tej sprawy przyczynił się również do tego, że wystąpiła ona o dofinansowanie na podniesienie poziomu bezpieczeństwa infrastruktury i jest bliska pozyskania na ten cel 800 tys. złotych.
CELOWA DEZINFORMACJA
Kilka tygodni temu w internecie pojawiły się doniesienia o serii ataków prorosyjskich hakerów na polską infrastrukturę krytyczną, w tym stacje uzdatniania wody oraz oczyszczalnie ścieków. Z publikowanych w sieci informacji wynikało, że na liście zaatakowanych obiektów znalazła się również stacja uzdatniania wody w Szczytnie. Do zdarzenia miało dojść na początku maja. W sieci pojawiły się zdjęcia ukazujące rzekome zakłócenia w cyklach płukania wody. Jednocześnie tego samego dnia na ul. Ogrodowej miała miejsce awaria sieci wodociągowej skutkująca przerwą w dostawie wody, choć nie wiadomo, czy była ona związana z domniemanym działaniem cyberprzestępców.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Prezes spółki „Aqua” Arkadiusz Brzozowski stanowczo dementuje te doniesienia. - Jest to fake news, ta informacja nie polega na prawdzie. Nie było ataku na naszą sieć – zapewnia. Dodaje, że opublikowane w internecie zdjęcie nie przedstawiało szczycieńskiej stacji uzdatniania wody. - Pokazane na zdjęciu parametry w ogóle nie były nasze – mówi Brzozowski. Informacja nie pozostała jednak bez echa. Spowodowała, że spółka „Aqua” przeszła szereg kontroli, m.in. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Potwierdziła ona, że do żadnego ataku nie doszło. - Wypuszczanie takich informacji to na pewno celowe działanie, żeby wywołać zamieszanie i zaniepokojenie wśród mieszkańców i przedsiębiorców – nie ma wątpliwości prezes.
JEST CZWÓRKA, ALE CHCĄ, BY BYŁA PIĄTKA Z PLUSEM
Pojawienie się w przestrzeni medialnej fake newsa dotyczącego ataku na infrastrukturę krytyczną, paradoksalnie, przyniosło też pozytywny skutek. - Na kanwie tego zdarzenia wystąpiliśmy o pozyskanie dodatkowych środków na podniesienie poziomu naszego cyberbezpieczeństwa – informuje Brzozowski. Wniosek na 800 tys. zł złożony we współpracy z zewnętrzną firmą, został już wstępnie zaakceptowany. Środki, o które ubiega się spółka, muszą być wydatkowane do połowy przyszłego roku. W całości zostaną wykorzystane na system monitorowania i usprawnienie dotychczasowych zabezpieczeń. Te, jak zapewnia prezes, są jeszcze dość dobre, ale w dobie szybkiego postępu informatycznego, stają się już powoli przestarzałe. - Dziś oceniam je na czwórkę, ale chcę, by były na piątkę z plusem. Dzięki pozyskanym środkom podniesiemy nasze bezpieczeństwo o kilka poziomów – deklaruje prezes.
(ew){/akeebasubs}
