Czy rozsiewane plotki o likwidacji szkoły w Dąbrowach to pierwszy zwiastun nadchodzącej kampanii przedwyborczej? Taką możliwość sugeruje radny Sławomir Zyśk.

Fake newsy krążą po Dąbrowach
Radny Sławomir Zyśk prosił wójta o potwierdzenie, bądź zaprzeczenie pojawiających się pogłosek o likwidacji szkoły w Dąbrowach

- W Dąbrowach chodzą słuchy, że miejscowa Szkoła Podstawowa ma być zlikwidowana – oznajmił podczas wtorkowej sesji Rady Gminy tamtejszy radny Sławomir Zyśk. W tej sytuacji zwrócił się do wójta o potwierdzenie bądź zaprzeczenie tej informacji, tym bardziej, że pojawiające się pogłoski potwierdził uczestniczący w obradach sołtys Dąbrów Czesław Lis.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

- Samorząd nie ma w planach likwidacji szkoły – stanowczo odpowiedział wójt Zbigniew Kudrzycki. Powołał się przy tym na fakty, które to potwierdzają. - Zrobiliśmy przy szkole niedawno plac zabaw, który kosztował 130 tys., a w najbliższych planach jest renowacja nawierzchni boiska szkolnego w Dąbrowach, wartości ponad 300 tys. zł – wyliczał wójt. Do budżetu na przyszły rok planuje się też wprowadzić niemałe środki na termomodernizację budynku szkoły. - Nie robi się tego, żeby ją likwidować – zauważał wójt.

Po sesji zapytaliśmy radnego Zyśka od kogo usłyszał, że szkoła w Dąbrowach ma być zlikwidowana. - Rodzice tak rozgłaszają – odpowiedział, sugerując, że być może w ten sposób ktoś chce zaszkodzić wójtowi przed wyborami. Wydaje się, że włodarz skutecznie rozbroił pierwszą czyhającą na niego minę.

(o){/akeebasubs}