Sołtys Orzyn Wiesław Domalewski już po raz trzeci zorganizował zajęcia poznawczo – artystyczne dla dzieci. Tym razem motywem przewodnim były ginące zawody. Najmłodsi poznawali tajniki pracy m.in. kowala, garncarza czy cieśli.

Ferie z sołtysem
Podczas zajęć prowadzonych przez sołtysa Wiesława Domalewskiego dzieci poznały tajniki zapomnianych zawodów

Za zgodą dyrektor Zespołu Szkolno - Przedszkolnego im. Ziemi Mazurskiej w Orzynach, Marzeny Sztymelskiej, w szkolnych salach sołtys Wiesław Domalewski prowadził zajęcia przez trzy dni. Tym razem motywem przewodnim była tematyka związana z dawnymi, ginącymi zawodami. W spotkaniach wzięło udział 27 dzieci. Poznały one tajniki pracy m.in. garncarza, cieśli, kowala, szewca, rymarza czy też druciarza. Opowieści sołtysa zostały wzbogacone nie tylko ilustracjami i filmami, ale też prezentacją oryginalnych narzędzi i wyrobów poszczególnych rzemieślników. Duże zainteresowanie wzbudziły ogromne topory i piła traczna cieśli czy rzadko spotykane, oplecione drutem, a więc „naprawione” przez druciarza ceramiczne naczynia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

W ramach zajęć artystycznych dzieci m.in. lepiły różne przedmioty z gliny garncarskiej, malowały odlewy gipsowe i robiły dekoracje z papieru. Próbowały też swoich sił w rysowaniu perspektyw, co czyniły pod okiem lokalnego malarza ludowego Andrzeja Zawrotnego z Powałczyna. Natomiast w czasie, gdy dziewczyny mierzyły się z robieniem mydełek zapachowych, chłopcy pod kierunkiem Andrzeja Wrony z Orzyn wykonali trzy karmniki dla ptaków.

Każdego dnia, dzięki mamom uczestników zajęć, dzieci miały słodki poczęstunek. W pierwszym dniu był też ogromny tort, który z okazji urodzin sołtysa przygotowała jego żona Wioletta. Zajęcia zakończyły się w środę ogniskiem i pieczeniem kiełbasek oraz zabawą na śniegu.

- Pomimo ograniczonych możliwości lokalowych i finansowych, przy dobrej woli i życzliwości kilku osób, takie społeczne inicjatywy zawsze da się przeprowadzić i warto je podejmować. Sądząc po reakcjach dzieci, podobne zajęcia są nie tylko potrzebne, ale i niosą dużo radości uczestnikom oraz ogromną satysfakcję organizatorom – podsumowuje sołtys Domalewski.

(d){/akeebasubs}