To będzie cios dla mieszkańców samotnie zamieszkujących gospodarstwa domowe w gminie Świętajno. Od 1 marca przyjdzie im płacić za śmieci miesięcznie 25 zł, czyli ponad 60% więcej niż dotychczas.

Finansowy cios w samotnych

NIERUCHOMOŚĆ ZAMIAST GOSPODARSTWA

Do tej pory na terenie gminy Świętajno obowiązywały dwie stawki za śmieci: 15 zł miesięcznie naliczano gospodarstwom jednoosobowym, 23 zł – pozostałym. Dwa razy więcej płacili ci nieliczni, którzy nie prowadzili segregacji śmieci.

Od przyszłego miesiąca wszystkie gospodarstwa, niezależnie od tego jak są licznie zamieszkałe, będą płaciły jednakową kwotę – 25 zł.

W przedstawionym radnym projekcie uchwały napisano w uzasadnieniu, że zapisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie pozwalają, tak jak to było dotychczas, na różnicowanie opłaty od gospodarstwa domowego. Radni dali temu wiarę i przyjęli uchwałę.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Tymczasem jeden z artykułów wspomnianej ustawy mówi wyraźnie, że: „Rada gminy może zróżnicować stawki opłaty w zależności od powierzchni lokalu mieszkalnego, liczby mieszkańców zamieszkujących nieruchomość , odbierania odpadów z terenów wiejskich lub miejskich, a także od rodzaju zabudowy”. Wystarczyło więc przy podejmowaniu uchwały powołać się na ten zapis. Tak też uczynili niedawno Rada Gminy w Rozogach, której RIO w Olsztynie uchyliła wcześniejszą uchwałę w tej sprawie. Ustalając metodę pobierania opłaty za śmieci rada odniosła się teraz do nieruchomości, a nie gospodarstwa domowego.

Podobne zasady obowiązują też w Wielbarku, mieście i gminie Szczytno.

Tak będzie również w gminie Jedwabno, gdzie do tej pory obowiązywała jedna stawka dla wszystkich gospodarstw. Słuszność takiej interpretacji przepisów potwierdził niedawno w swoim wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, podkreślając, że gminy powinny mieć możliwość elastycznego ustalania opłat. Sytuacja jest o tyle jeszcze bardziej kuriozalna, że na nieścisłe interpretowanie zapisów ustawy przez urzędników, zwracała uwagę radna Wiesława Błajda. Miało to miejsce na poprzedzającym sesję posiedzeniu komisji. Radni na wniosek radnej zdjęli uchwałę o zagospodarowaniu odpadów z porządku sesji. Po czym na zwołanej kilka dni później już sesji nadzwyczajnej uchwałę o niezmienionej treści … przyjęli. Przeciwko głosowała tylko Wiesława Błajda, a przewodniczący rady Sławomir Grzegorczyk, wstrzymał się od głosu.

OKRADANIE LUDZI SAMOTNYCH

Podczas posiedzenia komisji, na której dyskutowano o wyborze metody naliczania opłat za śmieci, wójt Alicja Kołakowska zaznaczała, że brała pod uwagę wariant rozliczania się od każdego mieszkańca. W takim przypadku stawka wynosiłaby 9 zł. To jednak według wójt, byłoby mniej sprawiedliwe niż przyjęta ostatecznie jednakowa stawka dla każdego gospodarstwa.

Część radnych była innego zdania.

Wiesława Błajda brała w obronę ludzi mieszkających samotnie, którzy zamiast dotychczasowych 180 zł, będą musieli płacić 300 zł rocznie. - To często osoby schorowane i biedne, którym nie starcza na lekarstwa. Nie możemy na nich jeszcze dodatkowo zarabiać i okradać – mówiła radna. Wspierał ją Andrzej Bełcikowski, zauważając, że wybrana metoda krzywdzi osoby samotne. Korzystna jest natomiast dla rodzin wielodzietnych. One co prawda będą teraz płacić miesięcznie o 2 zł więcej, ale w przeliczeniu na jednego członka rodziny wyjdzie kwota znacznie niższa, niż w przypadku osób samotnych.

Z RĘKĄ W NOCNIKU

Wójt Alicja Kołakowska broniła swojej propozycji. Podkreślała, że gospodarstwa jednoosobowe zamieszkują nie tylko emeryci, ale także młodzi ludzie prowadzący działalność gospodarczą. - Przez pół roku było wałkowane, która z metod jest najkorzystniejsza - zapewniała wójt.

Tym słowom przeczyły jednak wypowiedzi radnego Jerzego Gąski. Według niego uchwała o zmianie wyborze metody ustalania opłat za śmieci trafiła na forum rady zbyt późno. - Obudziliśmy się z ręką w nocniku. Skoro przyjęto, że zmiany mają wejść od 1 marca, to nie od lutego powinniśmy o tym dyskutować, tylko od stycznia, czy n awet jesieni. I teraz mamy problem – mówił radny.

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}