Po raz pierwszy w historii w budżecie gminy Rozogi zostanie wydzielony fundusz sołecki. Chociaż wszyscy radni głosowali „za”, to część z nich ma watpliwości czy pieniądze zostaną podzielone sprawiedliwie.

Fundusz sprawiedliwy, czy nie?

Po ostatnich wyborach samorządowych w gminie Rozogi zmieniło się nastawienie do funduszu sołeckiego. Poprzedni wójt był przeciwnikiem jego wydzielania w budżecie gminy. Nowy wójt Zbigniew Kudrzycki uznał to za jedno z najważniejszych zadań. Postulat w tej sprawie znalazł się w jego programie wyborczym.

Wkrótce po wyborach radni przyjęli uchwałę o funduszu sołeckim. Niestety została ona uchylona przez organ nadzorczy, bo zapisano w niej termin, do którego fundusz ma obowiązywać.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Tymczasem, według nowych przepisów, przyjęty raz ma funkcjonować bezterminowo, aż do czasu, gdy gmina podejmie uchwałę o wycofaniu się z niego.

W tym roku już tego błędu nie popełniono. Pojawiły się natomiast wątpliwości wśród radnych, czy podział środków będzie sprawiedliwy w sołectwach, które tworzy kilka wsi.

-Jak je rozdysponować w takiej sytuacji? Jak to rozgryźć? - zastanawiał się radny Krzysztof Bałdyga ze Spalin Wielkich, zwracając uwagę, że w radzie sołeckiej powinni być przedstawiciele wszystkich wsi danego sołectwa, a tak nie jest.

- Mądrością sołtysa i rady powinno być podzielenie środków tak, żeby wszyscy mieszkańcy sołectwa byli zadowoleni – odpowiadał wójt.

Radny Mieczysław Dzierlatka z Orzeszek wyrażał jednak obawy, że tak nie będzie. Powoływał się na swoje dotychczasowe spostrzeżenia. - Jeśli coś w naszym sołectwie było robione, to tylko w Orzeszkach, w Radostowie nic i tu jest problem – mówił radny. - Tak jest wszędzie, że najwięcej robi się wokół centrtum, a dalej już coraz mniej – dodawał. Sceptyków przekonywał natomiast Czesław Lis, sołtys Dąbrów. - Spróbujmy, jak nie będzie wychodziło, odstąpimy od funduszu – zachęcał. - Musimy się sami przekonać jak to u nas będzie funkcjonowało – skutecznie namawiał do przyjęcia uchwały wójt Zbigniew Kudrzycki.

Rozogi dołączyły w ten sposób do innych gmin, w których fundusz sołecki funkcjonuje: Dźwierzuty, Jedwabno i Pasym. Przeciwko niemu konsekwentnie od lat opowiadają się gminy Szczytno i Wielbark. Wkrótce stanowisko w tej sprawie zajmą radni ze Świętajna.

Co przemawia za przyjęciem funduszu sołeckiego? - To pewien rodzaj partycypacji społeczeństwa w sprawowaniu władzy i decydowania o tym, co się dzieje konkretnie w danej wiosce, społeczeństwie. To też pewna możliwość pobudzenia aktywności społecznej –  przekonuje wójt Zbigniew Kudrzycki. Nie bez znaczenia jest i to, że istnieje możliwość odzyskania z budżetu państwa nawet 30% wydatkowanych na ten cel środków.

(o){/akeebasubs}