Kilka miesięcy temu Szymany wróciły, wraz z Wielbarkiem i Jesionowcem, na kolejową mapę połączeń. Na rozkładach w tych miejscowościach odjazdów i przyjazdów pociągów nie ma może zbyt wielu, ale od czegoś zacząć trzeba.

Gablota z demobiluMogłoby się wydawać, że przywrócone do ruchu pasażerskiego stacyjki będą błyszczały nowością, lecz nie do końca tak jest. Niedawno odwiedziliśmy sobie po latach stację w Szymanach. Podobnie jak parę dekad temu można tu zrobić mijankę (fot. 1). Znacznie szerszy niż kiedyś peron został nieco odsunięty od kolejowego budynku, zamienionego lata temu w mieszkania prywatne. Przebudowy stacji dokonano już paręnaście lat wstecz, w ramach inwestycji związanej z doprowadzeniem linii kolejowej do pobliskiego lotniska. Naszą uwagę zwróciły zdemolowane dawne stacyjne toalety oraz w miarę nowa przeszklona tablica, z przytwierdzonym rozkładem jazdy oraz długaśnym regulaminem regulującym zasady korzystania ze stacji. Napisaliśmy „w miarę nowa”, ponieważ jakiś czas temu przywiezioną ją nie prosto z fabryki, tylko… Całkiem widoczny ślad pokazuje, że najpierw służyła ona na trochę większej stacji znajdującej się niedaleko Elbląga. Tam podczas niedawnej modernizacji ustawiono zupełnie nowe gabloty, a ta widoczna na fot. 2 była w na tyle dobrym stanie, że trafiła do Szyman. Ale ślady zostały…

 

AUTOBUSEM CORAZ DALEJ

Pozostańmy jeszcze w tematach komunikacyjnych. Rozpoczęty trzy miesiące temu rok przyniósł spore zmiany w szczycieńskim ZKM-ie. Przede wszystkim wprowadzono darmowe przejazdy dla wszystkich – zarówno na terenie miasta, jak i gminy. Niedługo ma powstać nowa linia łącząca miasto z Lemanami, Zielonką i Romanami. Przywrócono sobotnie kursy, zawieszone jakiś czas temu. Weekendowe autobusy zahaczają także o Kamionek, który był wcześniej pomijany. Trzy kursy przebiegają (od minionej soboty) trochę nietypową trasą: autobus rusza z pętli przy ul. Suwalskiej (tak naprawdę Pomorskiej) i jedzie kawałek przez Lipową Górę Zach. (bez przystanku), dojeżdża do Kamionka (fot. 3) , gdzie na pętli zawraca w kierunku Szczytna. Co ciekawe, według rozkładu ma na pokonanie pierwszego odcinka zaledwie minutę, co jest zdecydowanie niemożliwe. Podobnie trudne jest dotarcie w minutę z przystanku w centrum Kamionka na Bartną Stronę – tam do przejechania pojazd ma blisko kilometr.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Od ponad tygodnia autobusy ZKM skomunikowano z kolejnymi miejscowościami poza Szczytnem: Wawrochami i Płozami. To wersja przypominająca niektóre połączenia realizowane okazjonalnie już wcześniej na Wszystkich Świętych. Autobusy na przedłużonej linii nr 3 kursują od poniedziałku do piątku. Z internetowego rozkładu wynika jednak, że z Płozów do miasta dojedziemy przez Wawrochy, Prusowy Borek i Rudkę, natomiast z powrotem autobusy skręcają na pętli w Rudce i pomijają dwie z wymienionych miejscowości (fot. 4) . O ile w Wawrochach na kilku przystankach zobaczyliśmy bez trudu rozkład jazdy (fot. 5) , to w Płozach (fot. 6) mieliśmy już z tym kłopot, podobnie jak ze znalezieniem pętli. Może to tylko przejściowe problemy…

 

ŚWIĄTECZNY JARMARK

Na jarmarku bożonarodzeniowym powinien być lekki mróz z dodatkiem białego puchu, podczas jarmarku wielkanocnego wskazane byłoby błękitne niebo i wyraźnie dodatnia temperatura. Pogoda nie zawsze bywa sprzymierzeńcem organizatorów, czego przykładem sobotnia impreza w Szczytnie pn. „Wielkanoc na Zamku”. Siąpiący z przerwami deszcz na pewno miał negatywny wpływ na frekwencję, ale i tak nie zabrakło chętnych, by przyjść pod zrewitalizowane ruiny zamku nazywane dość często – choćby w celach marketingowych – zamkiem. Liczba stoisk może i była umiarkowana, ale każdy chętny, jeśli faktycznie chciał, mógł coś zjeść lub kupić ciekawą świąteczną ozdobę. W przypadku braku funduszy można było chłonąć przedwielkanocny klimat – popatrzeć na ozdoby, które witały wchodzących na teren zamkowych ruin (fot. 7) i zdobiły ratuszowy dziedziniec (fot. 8).

Rodzice i dziadkowie prowadzili milusińskich pod zagródkę z królikami (fot. 9), choć króliki, jak to króliki, prezentowały momentami bez skrępowania sceny dozwolone raczej od lat 18. Całe rodziny mogły uczestniczyć w przygotowanej przez szczycieńskich harcerzy grze „W poszukiwaniu skarbu Wielkanocnego Zająca”.

Swego rodzaju preludium sobotniej „Wielkanocy na Zamku” stanowił kiermasz świąteczny, który w środku minionego tygodnia odbył się wewnątrz budynku ratusza. Swoje prace oferowali uczestnicy i instruktorzy szczycieńskich Warsztatów Terapii Zajęciowej.

 

WIECZORNA DROGA KRZYŻOWA

Trwa Wielki Tydzień rozpoczęty Niedzielą Palmową. Ten dzień to tradycyjne poświęcenie palm – upamiętnienie triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. W niektórych świątyniach odbywają się wówczas procesje. Dodatkowo organizowane są konkursy na najpiękniejszą palmę – przykład z naszego powiatu to oczywiście tradycja znana z kościoła św. Marii Magdaleny w Rozogach.

W późny niedzielny wieczór ulicami Szczytna od lat przechodzi tradycyjna procesja Drogi Krzyżowej. Nie inaczej było i teraz (fot. 10) . Trasa wiodła spod kościoła św. Brata Alberta pod świątynię Wniebowzięcia NMP. W procesji uczestniczyli szczycieńscy księża, władze samorządowe i wierni. Krzyż był niesiony przez strażaków (tworzących także asystę) i przedstawiciela wojska. Podczas rozważań na kolejnych stacjach uczestnicy mieli okazję przypomnieć sobie najważniejsze wydarzenia z historii Polski i jednocześnie podjąć refleksję nad losami ojczyzny i własnym życiem. Wspominano także postacie wybranych polskich świętych. Nie brakowało również przemyśleń dotyczących zmieniającej się mentalności sporej części Polaków.

- Prosimy Cię, pobłogosław tym wszystkim, którzy każdego dnia modlą się o to, aby Polska nie zeszła nigdy z drogi chrześcijaństwa, którą idzie od tylu już wieków – to zawołanie z jednej z pierwszych stacji dobrze korespondowało z tym, czego dotyczyły kolejne rozważania.

Tekst i foto (w większości): G.P.J.P.{/akeebasubs}