Łagodna zima jednych cieszy, innych martwi. Wiele osób zaoszczędzi na ogrzewaniu, a drogowcy nie wydadzą środków na zimowe utrzymanie dróg. W najlepsze trwają też różnego rodzaju prace budowlane, których nie zatrzymały mrozy. Powody do zmartwień mają za to leśnicy i rolnicy.
PLUSY PLUSÓW ZA OKNEM
Tegoroczna zima jak dotąd jest jedną z najłagodniejszych od lat. Temperatury w ciągu dnia są plusowe, a nawet nocą nie zawsze spadają poniżej zera. Choć za nami już dwa miesiące tej pory roku, to nic nie wskazuje na to, by do wiosny miało się coś zmienić. Śnieg spadł tylko raz pod koniec stycznia, a i tak było go na tyle mało, że po kilku godzinach zniknął. Zamiast niego, częściej możemy oglądać deszcz. Taka aura ma swoje dobre strony. Mieszkańcy zaoszczędzą w tym sezonie na ogrzewaniu, bo kiedy za oknem temperatura na plusie, to nie trzeba odkręcać „na maksa” grzejników. Powody do zadowolenia mają też przedstawiciele branży budowlanej. Wystarczy krótki spacer po Szczytnie, by przekonać się, że w kilku punktach miasta prace idą pełną parą. Dotyczy to choćby kapitalnego remontu dworca PKP. Zima nie spowolniła także dokończenia budowy galerii handlowej „Jurand”. Tuż obok, na ul. Ogrodowej, w czasie zimy udało się położyć niemal w całości dach na budynku, który w październiku podpalił grasujący w mieście podpalacz.
O OSZCZĘDNOŚCIACH TRUDNO MÓWIĆ
Brak śniegu i mrozu nie martwi też zbytnio drogowców, na których o tej porze roku zwykle sypały się słowa krytyki. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Tej zimy tylko raz Zarząd Dróg Powiatowych uruchomił kilka swoich pojazdów, aby posypać najniebezpieczniejsze miejsca. Koszty tej akcji były niewielkie.
A NA LODOWISKU WODA
Mniej powodów do radości mają za to miłośnicy sportów zimowych. Szczycieńskie sztuczne lodowisko, z powodu wysokich temperatur i opadów deszczu, jest obecnie przeważnie zamknięte, choć miało być czynne do końca lutego. - Najgorsze są deszcze, bo po nich na tafli stoi woda – narzeka Arkadiusz Leska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu w Szczytnie. Zapewnia, że jeśli tylko warunki się poprawią, to do końca miesiąca będzie się można jeszcze poślizgać. Nie ma jednak na to wielkiej nadziei, bo cały czas pilnie śledzi prognozy pogody, a te nie napawają optymizmem. - Do następnego czwartku zapowiadają deszcze non stop – mówi dyrektor.
PRZYRODA OSZALAŁA
Dodatnie temperatury spowodowały zamieszanie w przyrodzie. - Nie jest dobrze. Nastąpiło gwałtowne przyspieszenie wegetacji – mówi Mariusz Karpiński, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Szczytno. - O tej porze powinniśmy mieć śnieg, zaspy i mróz w granicach minus 10 stopni. Niestety, już od kilku lat nie mamy prawdziwych zim – ubolewa. Jak wyjaśnia, drzewa obecnie nie są w normalnym okresie spoczynku charakterystycznym dla naszego klimatu. - Zaczynają się już teraz wybudzać, choć normalnie powinno to następować dopiero za miesiąc – tłumaczy. Obawia się, że jeśli w marcu lub kwietniu przyjdą większe przymrozki, będzie to miało dalszy negatywny wpływ na ich kondycję, np. mniejszy przyrost, obumarcie pąków i kwiatostanów, uszkodzenia liści. - Co więcej, ciepła i wilgotna zima to także idealne warunki do rozwoju licznych patogenów drzew, takich jak grzyby i wirusy. Przyczyniają się one dodatkowo do osłabienia drzew i tak dotkniętych skutkami trwającej od kilku lat suszy – zauważa zastępca nadleśniczego.
Niepokój związany z pogodą towarzyszy również rolnikom. - Najbardziej obawiamy się marca. Mrozy bez pokrywy śnieżnej mogą wtedy wyrządzić wiele szkód – mówi Romuald Tański, wiceprezes Warmińsko – Mazurskiej Izby Rolniczej. - Wegetacja ruszyła już na całego. Kto jeszcze nie przyciął drzewek owocowych, powinien zrobić to jak najszybciej – radzi.
(ew){/akeebasubs}
