Mieszkanka Wólki Szczycieńskiej ma problem z pozbyciem się odpadu o większym rozmiarze, konkretnie zdezelowanego dziecięcego wózka. Kobieta skarży się również na nieterminowość wywozu nieczystości z jej posesji.
JAK NIE PROŚBĄ, TO SPOSOBEM
Edyta Halamus mieszka od dwóch lat wraz z rodziną w Wólce Szczycieńskiej. Ma małe dziecko, które akurat wyrosło z pierwszego wózka. Sprzęt po eksploatacji nadawał się jedynie do wyrzucenia, więc kobieta postanowiła się go pozbyć. Wystawiła wózek obok pojemników na śmieci. Sądziła, że zdezelowany sprzęt zostanie zabrany przez firmę zajmująca się wywozem śmieci. Niestety, tak się nie stało, nawet mimo próśb.
- Takich dużych odpadków nie zabieramy - tłumaczył pracownik firmy.
Znajoma pani Edyty, która mieszka w Nowym Gizewie miała podobny problem z pozbyciem się innego większego gabarytowo przedmiotu – muszlą klozetową. Wystawiła ją obok pojemników, ale gdy zabierano nieczystości z jej posesji, rzecz pozostała nietknięta z tych samych powodów, jak w przypadku pani Edyty. Prośby także nie pomogły.
Mieszkanka Gizewa wzięła się wobec tego na sposób. Porcelanowy przedmiot potłukła na drobne kawałki i zapakowała je do śmieciowej torby.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przy następnym odbiorze odpadków torba została zabrana.
- Wózka dziecięcego nie porozbijam ma kawałki - skarży się pani Edyta. Nie mając jak pozbyć się niechcianego przedmiotu, zwróciła się o pomoc do „Kurka Mazurskiego”. Ma też i inne uwagi. Skarży się na nieterminowość odbioru nieczystości. Jak nam mówi, zdarzały się takie miesiące, w których samochód przyjeżdżał tylko raz, a powinien być na posesji co dwa tygodnie, a w styczniu i lipcu nawet trzy razy.
- Tak wynika z harmonogramu wywozu odpadów segregowanych, który gmina dostarczyła nam do domów – wyjaśnia gospodyni.
OKIEM GMINY
Jak dowiadujemy się w Urzędzie Gminy Szczytno, odpadki o większych rozmiarach, określane jako wielkogabarytowe, trzeba dostarczać we własnym zakresie do gminnego punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, który znajduje się w Czarkowym Grądzie.
- Nic nie płaci się przy odbiorze, ale rzeczy te trzeba dowieźć na własny koszt - wyjaśnia Sławomir Wojciechowski, wójt gminy Szczytno. Dodaje, że nie jest to wymysł samorządu, bo takie wymogi określa ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Należy przy tym dodać, a o czym nie wszyscy mieszańcy gminy wiedzą, że jednak dwa razy w roku śmieci wielkogabarytowe są zabierane za darmo z ich posesji. Dzieje się to w ramach opłat za wywóz nieczystości i odbywa się w maju oraz październiku.
- Wygląda na to, że będę musiała z wózkiem czekać do maja – irytuje się Edyta Halamus.
Marek J.Plitt
{/akeebasubs}
