Klamka zapadła. Od roku szkolnego 2017/2018 uczniowie nie pójdą już do gimnazjum. Nastąpi powrót do ośmioletniej szkoły powszechnej i czteroletniego liceum. Szczycieńscy włodarze mają na ten temat podzielone zdania.

Gimnazja do likwidacji

NIE JESTEŚMY PRZYGOTOWANI

Zmiana w systemie oświaty, jak tłumaczy minister edukacji Anna Zalewska, podyktowana jest dobrem licealistów. Według niej są oni źle przygotowywani do studiów, bowiem trzyletnie liceum bardziej przypomina kurs przygotowawczy do matury niż szkołę. Zdania na ten temat są podzielone. Spora część środowiska pedagogicznego uważa, że wystarczyłoby w takim razie wydłużyć liceum do czterech lat, nie likwidując gimnazjów. Rozbieżne opinie mają też przedstawiciele samorządów, pod które podlegają szkoły podstawowe i gimnazja.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

- Na dziś do tych zmian zupełnie nie jesteśmy przygotowani. Nie wiadomo jak to wszystko ogarniemy – nie kryje obaw wójt gminy Dźwierzuty Marianna Szydlik. Zwraca uwagę, że nie ma jeszcze aktów prawnych mówiących jak reforma ma przebiegać. Największy problem już dziś jest z małymi szkołami, gdzie w największym stopniu ubywa dzieci. Do tego odejdzie jeden rocznik z placówek podległych samorządowi. To powoduje, że konieczne będą redukcje etatów. Wójt ma nadzieję, że odbędzie się to w miarę bezboleśnie. W miejsce odchodzących na emeryturę nauczycieli nie będą zatrudniani nowi. -Na pewno będzie zamieszanie, a czy korzyść dla uczniów, to pokaże czas – mówi wójt.

BĘDĄ ZWOLNIENIA

Zwolnień nauczycieli nie wyklucza też burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. - Należy się z tym liczyć, tym bardziej, że niż demograficzny za chwilę obejmie licea – przewiduje. Do nadchodzących zmian samorząd pasymski lokalowo przygotował się już w zeszłym roku, łącząc Szkołę Podstawową i Gimnazjum w Zespół Szkół.

Bardzo krytycznie do zmian podchodzi wójt gminy Wielbark Grzegorz Zapadka. - Można było doskonalić podstawę programową, zmieniać system kształcenia nauczycieli, ale po kilkunastu latach zmieniać cały system - to będzie ze szkodą dla dzieci – uważa wójt. Podkreśla, że nowa podstawa programowa spowoduje, że część nauczycieli trzeba będzie przeszkolić, inni będą musieli się przekierunkować. Nieuchronne będą zwolnienia.

Bez entuzjazmu do reformy oświatowej podchodzi też wójt gminy Szczytno Sławomir Wojciechowski. Cieszy się, że gmina nie śpieszyła się z budową gimnazjów jak nakazywał ówczesny rząd, tylko poszła w kierunku tworzenia zespołów szkół. Teraz będzie łatwiej dostosować się do nowych warunków. - Odczuwalny także w gminie Szczytno niż demograficzny i odejście jednego rocznika sprawi, że część nauczycieli straci u nas pracę – zapowiada wójt Wojciechowski.

POŻĄDANA ZMIANA

Jedynym włodarzem, który chwali zapowiedź zmian w systemie edukacji jest wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki. - Reforma spełnia oczekiwania dużego grona nauczycieli, środowisk naukowych i rodziców - uważa wójt. Przypomina, że wprowadzenie gimnazjów było powszechnie krytykowane przez większość środowisk. - Wtedy była to decyzja polityczna i teraz jest tak samo, ale na plus – podkreśla Zbigniew Kudrzycki. - System 8 +4 będzie lepiej odpowiadał polskiej koncepcji edukacji - przekonuje.

Andrzej Olszewski

ZAŁOŻENIA REFORMY

Zgodnie z zapowiedzią programową nowego rządu, wprowadzone 17 lat temu gimnazja zostaną zlikwidowane. W roku szkolnym 2017/2018 nastąpi ich wygaszanie. Obecni piątoklasiści po klasie szóstej zaczną naukę w siódmej klasie szkoły powszechnej. Nowa struktura nauczania ma funkcjonować od roku szkolnego 2022/2023. Składać się ma z ośmioklasowej szkoły powszechnej oraz czteroletniego liceum i pięcioletniego technikum. Szkoła powszechna będzie się składać z dwóch poziomów – podstawowego obejmującego klasy od pierwszej do czwartej oraz gimnazjalnego  obejmującego klasy od piątej do ósmej. Takie placówki będą mogły być prowadzone w dwóch lub nawet trzech budynkach.{/akeebasubs}