Już drugi rok z rzędu Zakład Gospodarki Komunalnej w Jedwabnie notuje stratę. Wpływ na gorszą kondycję finansową mają drastyczne podwyżki cen węgla i energii elektrycznej oraz wzrosty płacy minimalnej. Z pomocą komunalnej spółce zamierza przyjść gmina, która pokryje stratę w wysokości 300 tys. zł z własnego budżetu.
DRENOWANI PRZEZ PRĄD I PŁACĘ MINIMALNĄ
Zakład Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Jedwabnie powstał w 2016 r. Spółka jeszcze do niedawna generowała zyski, ale w ostatnim czasie jej kondycja finansowa się pogorszyła. W 2022 i 2023 odnotowała straty. Za ubiegły rok sięga ona 300 tys. złotych. - Wpłynęły na to znaczące podwyżki cen prądu do przepompowni ścieków, których mamy niemało, bo aż 120 – mówi wójt Sławomir Ambroziak. Kolejnym czynnikiem mającym wpływ na wysokość straty są podwyżki płacy minimalnej. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z kolei wójt przypomina, że jeszcze do jesieni ubiegłego roku spółka zajmowała się ogrzewaniem osiedli, co zmuszało ją do zakupu węgla, którego ceny w tamtym czasie drastycznie wzrosły. Sytuacja zmieniła się dopiero po uruchomieniu sieci gazowej. Oprócz strat czysto finansowych, na wynik finansowy ZGK wpłynęły inne koszty, takie jak choćby sprzedaż kotłowni na ul. Warmińskiej po cenie znacząco niższej niż jej wartość księgowa w przetargu na rzecz gminy.
GMINA PRZYJDZIE Z POMOCĄ
Z pomocą spółce zamierza przyjść gmina, która pokryje jej stratę, wykładając na to z budżetu 300 tys. złotych. - Radni dali już na to zielone światło – mówi Ambroziak. Jego zdaniem to zasadne posunięcie, bo, jak tłumaczy, ZGK w ostatnim czasie poczyniła znaczące inwestycje. Kosztem ok. 1 mln zł zmodernizowała sześć przepompowni ścieków w Jedwabnie, uzyskując na ten cel dofinansowanie z WFOŚiGW. Ponadto zakupiła sprzęt, w tym m.in. koparkę, beczkowóz oraz śmieciarkę, a także zmodernizowała oczyszczalnię ścieków i wybudowała odcinek sieci wodno – kanalizacyjnej w Jedwabnie. - Gdyby spółka tyle nie inwestowała, to straty by w ogóle nie było – uważa wójt.
ZGK płaci gminie podatek od nieruchomości w wysokości ok. 200 tys. zł rocznie. - Jego umorzenie oznaczałoby obcięcie nam subwencji rządowej – mówi Ambroziak. Podkreśla, że pokrycie straty jest z korzyścią dla mieszkańców, zwłaszcza że spółka zatrudnia obecnie 15 osób. Zapowiedź wójta cieszy prezesa Barańskiego. - Ruch gminy oceniam bardzo pozytywnie. Jesteśmy przecież jednostką, która płaci podatki i wykłada środki na inwestycje – mówi.
(ew){/akeebasubs}
