Od przyszłego roku wzrośnie opłata abonamentowa za wodę i stawka za ścieki. Tej drugiej podwyżki mieszkańcy zbyt mocno nie odczują, bo w znacznej części zostanie ona pokryta z budżetu gminy. Ta pierwsza z kolei sięgnie 100%.

Gmina złagodzi podwyżki
Radny Jerzy Gąska (z prawej) przypomina składane obietnice, że po wybudowaniu nowych kolektorów cena za ścieki się obniży. - Koszty za energię wzrosły nam, w skali roku, z 90 do 170 tys. zł – odpowiada prezes spółki ZGK, Przemysław Golon

SZOK ZGODNY Z PRAWEM

Do Rady Gminy Świętajno wpłynął wniosek o zatwierdzenie nowych taryf wodno-ściekowych. Zakład Gospodarki Komunalnej proponuje, aby w przypadku wody cena za 1 m3 zmniejszyła się z 2,62 zł do 2,57. Zdecydowanie w górę, bo o blisko 100% ma natomiast wzrosnąć miesięczna opłata abonamentowa{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} , z 1,40 zł do 2,70 zł. Tak drastyczny wzrost ma być skutkiem niepodnoszenia cen za wodę od 2013 r. - Nadrabiamy zaległości – tłumaczy prezes spółki ZGK Przemysław Golon. Jak wyjaśnia, na abonament składa się przede wszystkim wynagrodzenie inkasenta oraz wszelkie narzędzia wykorzystywane przez niego w pracy, czyli auto do celów służbowych – tzw. kilometrówka, telefon komórkowy, a także wynagrodzenie pracownika, który rozlicza wodę i ścieki w biurze. Dodaje, że nowa stawka i tak nie jest doszacowana, bo żeby oddać rzeczywisty obraz sytuacji powinna wynosić 5 zł. - Wiem, że to będzie pewnego rodzaju szok, ale jest to zgodne z prawem. – tłumaczy prezes.

NOWE LICZNIKI NIE POMOGŁY

Propozycje prezesa spółki wzbudzają u części radnych wątpliwości. - Podniesienie opłaty abonamentowej dwukrotnie to przesada – uważa radny Jerzy Gąska. Niepokoją go zbyt duże straty. W ciągu minionego roku obrachunkowego wskaźnik ten wyniósł aż 38%, co kosztowało spółkę 40 tys. zł. - Straty na wodzie były, są i będą – odpowiada prezes.

Niestety, w stosunku do roku poprzedniego odnotowano wzrost o 2%. To efekt płukania sieci po skażeniu wody bakteriami coli oraz awarią w Długim Borku.

Co robi spółka, żeby straty ograniczyć, bo, jak przyznaje prezes, za normę uznaje się ubytki sięgające 30%?

Temu celowi miała służyć wymiana ponad 200 wodomierzy w Spychowie i okolicach, z odczytem radiowym. To było dość kosztowne. Jedna sztuka kosztuje prawie 300 zł, podczas gdy cena zwykłego wodomierza, także z atestem, wynosi 45 zł.

Wymieniano też część armatury wodociągowej. Czy to coś zmieniło? – Widzę różnicę, ale nie taką, jaką obiecywali przedstawiciele handlowców i producenci oferujący ten sprzęt – odpowiada prezes Golon. Niepowodzeniem zakończyło się też poszukiwanie domniemanego wycieku wody przez poproszonych o to fachowców.

PODWYŻKI POKRYJE GMINA

Od przyszłego roku mieszkańcy gminy Świętajno zapłacą więcej za 1 m3 odprowadzanych ścieków. Stawka im naliczana wzrośnie z 5,24 do 5,55 zł. Rzeczywisty koszt wyniesie 8,38 zł, ale różnica będzie pokrywana z samorządowej kasy. - Pani wójt zadziałała tak, żeby jak najmniej obciążyć mieszkańców podwyżką. Główny ciężar przejęła na siebie gmina – podkreśla prezes Golon. W ub. r. roku ten gest kosztował samorząd 165 tys. zł, teraz kwota ta wzrośnie o blisko 90 tys. zł

- Odbija się nam czkawką to, że nie podnosiliśmy taryf od dwóch lat. Minus wychodzi nam pokaźnych rozmiarów, dlatego musimy się ratować – tłumaczy szef ZGK.

Sytuacja ta dziwi radnego Gąskę. - Mówiono nam, że jak pobudujemy więcej kolektorów ściekowych, to koszty nam spadną. A jest akurat odwrotnie – zauważa radny. Z czego to wynika?

Jak się okazuje, z niedawno zakończonej dużej inwestycji kanalizacyjnej w Kierwiku, Koczku i Połomie korzystają głównie właściciele domków letniskowych. Ich pobyt ogranicza się głównie do okresu wakacyjnego. To sprawia, że ilość odprowadzanych z ich nieruchomości ścieków jest niewielka. - A koszty za energię wzrosły nam, w skali roku, z 90 do 170 tys. zł – podkreśla prezes. Do tego dochodzą częste awarie spowodowane zużytą już infrastrukturą, a także beztroską użytkowników sieci. - Wrzucają do niej przeróżne rzeczy, chusteczki, mopy czy kości – wylicza prezes.

(o){/akeebasubs}