W tym tygodniu przeglądamy oświadczenia majątkowe kierownictwa urzędu i władz gminy Szczytno. Pod względem zarobków nie ma tu sobie równych wójt Sławomir Wojciechowski. On także może się pochwalić pokaźną kwotą oszczędności, ale akurat w tej kategorii lepszy od niego jest przewodniczący rady Zbigniew Woźniak.
WÓJT I SKARBNIK NA TOPIE
Gmina Szczytno to jeden z zasobniejszych samorządów powiatu szczycieńskiego. Nic więc dziwnego, że całkiem dobrze powodzi się również jej władzom. Wójt Sławomir Wojciechowski pod względem zarobków od lat należy do najlepiej uposażonych włodarzy w naszym powiecie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
OSZCZĘDNY PRZEWODNICZĄCY
Radnym gminy Szczytno powodzi się różnie. Nie brak wśród nich osób dobrze sytuowanych, ale są też bezrobotni, emeryci i renciści, którym się nie przelewa. Pod względem zgromadzonych oszczędności prym wiedzie przewodniczący Zbigniew Woźniak. Jego zasoby finansowe w kwocie 242 tys. zł przewyższają nawet to, co uciułał wójt. Gorzej jest już jednak z zarobkami. Od lipca ubiegłego roku szef rady przebywa na zasiłku dla bezrobotnych. Zanim uzyskał ten status, w ramach umowy o pracę zdołał jeszcze zarobić 2 330,00 złotych. Z tytułu świadczeń z funduszu pracy i gwarantowanych świadczeń pracowniczych na jego konto wpłynęło 4 290,40 zł, zasiłków z ubezpieczeń społecznych – 18 999,00 zł oraz diety - 16 087,62 złotych. Z pewnością do bogatszych radnych należy wiceprzewodniczący rady Edward Lenarciak, leśniczy w Nadleśnictwie Korpele. W ubiegłym roku jego zasoby finansowe opiewały na kwotę 150 tys. złotych. Z tytułu umowy o pracę otrzymał 126 865,70 zł, a diety – 11 720,63 złote. Na dodatek nie musi się on martwić spłatą kredytu, w przeciwieństwie do radnego Adama Żywicy. Ten ma na głowie aż cztery kredyty, a jego zobowiązania finansowe z tytułu działalności gospodarczej sięgają 120 tys. złotych. Na szczęście jest z czego je spłacać, bo w zeszłym roku dochód radnego wyniósł 99 454,00 zł, a dieta – 9 136,54 złote.
CIĘŻKIE ŻYCIE RENCISTY I BEZROBOTNEGO
Radnym, który w swoim oświadczeniu wykazał się jednym z najskromniejszych majątków, jest Stanisław Ceberek, rencista. Na jego koncie nie ma żadnych oszczędności, a osiągnięty przez niego dochód to renta strukturalna za przekazanie gospodarstwa w wysokości 1699,17 zł miesięcznie, dieta – 8 499,77 zł oraz wynagrodzenie za posiedzenia Rady Nadzorczej Banku Spółdzielczego – 1040,25 złotych. Nie przelewa się również Stanisławowi Merchelowi, bezrobotnemu. Jego zasoby zgromadzone na koncie to 215 zł, a jedyny ujawniony w oświadczeniu dochód to dieta w wysokości 8 499,77 złotych.
(ew){/akeebasubs}
