To już kolejne rozdanie środków z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, w którym powiat szczycieński pod względem przyznanych dotacji samorządom gminnym znalazł się w wojewódzkim ogonie. Podobne sytuacje w latach poprzednich nasi włodarze tłumaczyli politycznymi rozgrywkami, czy zemstą. Teraz, gdy w Polsce rządzi ich opcja, rozgoryczenie jest większe: - To rażąca niesprawiedliwość. Nóż się w kieszeni otwiera – nie kryje emocji burmistrz Wielbarka Jerzy Szczepanek, członek PSL-u.
Wojewoda warmińsko-mazurski opublikował listę zadań powiatowych i gminnych, które otrzymają dofinansowanie w wysokości od 50 do 80% ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Do podziału na nasze województwo było 166 mln zł, a na liście inwestycji, które otrzymają rządowe wsparcie znalazło się 47 zadań powiatowych i 73 gminnych. Pierwsze przeszły w komplecie, w przypadku drugich liczba złożonych wniosków była ponad dwukrotnie większa. W gronie dofinansowanych znalazł się tylko jeden wniosek złożony przez gminy z naszego powiatu. Pozostałych 21 trafiło na listę rezerwową, okupując na niej dalekie miejsca.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POROZUMIENIE STAROSTÓW
W komplecie dofinansowanie w łącznej wysokości 83 mln zł otrzymają wszystkie zgłoszone inwestycje powiatowe w naszym województwie. Lista obejmuje 73 wnioski na przebudowę dróg długości 88 km. To efekt zawartego między starostami porozumienia jeszcze w poprzedniej kadencji. - Ograniczyliśmy swoje projekty do takich kwot, żeby wszyscy dostali dofinansowanie mniej więcej po równo, proporcjonalnie do długości przebiegających przez nasze tereny dróg – mówi starosta szczycieński Jarosław Matłach. W tym rozdaniu środków najwięcej – 17 mln zł przypadło powiatowi olsztyńskiemu na realizację 6 zadań, w dalszej kolejności znalazły się powiaty: bartoszycki – 10,7 mln (2 zadania), ostródzki – 6,4 mln (3) i szczycieński 5,5 mln (4).
Pozyskane przez nasz powiat środki pozwolą wyremontować i przebudować łącznie ponad 10 kilometrów następujących dróg:
- Dębówko - Kobyłocha – 3,31 km (wartość 1,163 mln zł, dofinansowanie 814 tys. zł)
- Targowo – Kałęczyn – 4,2 km (wartość 3 mln zł, dofinansowanie 2,088 mln zł)
- Jeruty - Jerominy – 2,2 km (wartość 2,164 mln zł, dofinansowanie 1,515 mln zł)
- ul. Bartna Strona - ul. Podgórna w Szczytnie – 1,05 km (wartość 1,540 mln zł, dofinansowanie 1,078 mln zł).
Wartość dofinansowania wyniesie 70% wartości inwestycji, na pozostałą część po równo złożą się samorządy powiatowy i gminy, przez której teren przebiega droga.
ZNÓW NA SZARYM KOŃCU
O ile przy podziale środków na drogi powiatowe możemy być zadowoleni, to w przypadku dróg gminnych mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą. Spośród zgłoszonych przez gminy z powiatu szczycieńskiego 22 wniosków, rządowe wsparcie otrzyma tylko jeden. „Szczęśliwcem” jest gmina Jedwabno, która na przebudowę liczącego 650 metrów odcinka drogi w Waplewie wartości 1 mln zł pozyska 50% dofinansowanie. Smakiem muszą się obejść pozostałe nasze samorządy, które zabiegały łącznie dofinansowanie w wysokości 12 mln zł.
W zestawieniu samorządów naszego powiatu z pozostałymi jesteśmy na szarym końcu. Na czele jest powiat nowomiejski, którego gminy otrzymają ponad 17 mln zł na realizację 6 zadań, za nim powiat iławski (13 mln, 11 zadań) i powiat olsztyński (11 mln, 12 zadań).
Sytuacja ta, o czym można przekonać się sięgając do archiwalnych wydań „Kurka Mazurskiego”, powtarza się co roku. W poprzedniej kadencji nasi włodarze tłumaczyli ją względami politycznymi. - Środki i to bez żadnych skrupułów kierowane są tam, gdzie rządzi PiS, ale dlaczego z tego powodu krzywdzi się mieszkańców powiatu szczycieńskiego? - pytał na łamach „Kurka” dwa lata temu starosta Matłach. Teraz, gdy znowu jesteśmy w wojewódzkim ogonie, przyczyn tego doszukuje się w poprawie jakości naszych dróg. - Wiele z nich jest już porobionych i trudniej znaleźć takie, które by się kwalifikowały na dużą liczbę punktów od komisji kwalifikacyjnej – tłumaczy starosta, zaznaczając, że zdecydowanie w najgorszym stanie są drogi w powiecie olsztyńskim.
Z takim uzasadnieniem starosty nie zgadza się burmistrz Pasymia Marcin Nowociński. Jego samorząd złożył cztery wnioski i wszystkie, jak przekonuje, miały ważny aspekt związany z bezpieczeństwem. Jako przykład podaje 400 metrowy odcinek ulicy Szkolnej w Pasymiu prowadzący od drogi krajowej 53 do budynku szkoły, dalej stadionu, a na konic łączący się z ulicą Nauczycielską, też zgłoszoną do rządowego funduszu dróg o dofinansowanie. - Idące do szkoły dzieci, po opadach deszczu, muszą brodzić w kałużach wody. Podobnie jest w Tylkowie na drodze prowadzącej od „krajówki” do osiedla mieszkaniowego – mówi burmistrz Nowociński.
Dziwi go, że na liście znalazły się drogi prowadzące do pól, a jego wnioski mające kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, w tym dzieci – nie.
Zdaniem Nowocińskiego liczba składanych wniosków przez poszczególne gminy powinna być ograniczona z 4 do 2 i wtedy mniej byłoby niezadowolonych. Ma też nadzieję, że wniosek na ulicę Szkolną, który spośród wszystkich innych zgłoszonych przez gminy z powiatu szczycieńskiego znalazł się na najwyższym – 21. miejscu listy rezerwowej, po przeprowadzonych procedurach przetargowych uzyska jednak dofinansowanie.
SWOI TEŻ NIE DAJĄ KASY
W gronie włodarzy, którzy nie kryją rozgoryczenia jest też burmistrz Wielbarka Jerzy Szczepanek. Jego gmina, która ubiegała się o środki w wysokości 4,3 mln zł na przebudowę 4 dróg, też musi się obejść smakiem. Najwyżej oceniony wniosek znalazł się dopiero na 45. miejscu listy rezerwowej. Ból jest tym większy, że zarówno on jak i jego poprzednik Grzegorz Zapadka krytykowali w ubiegłej kadencji ówcześnie rządzących za polityczne rozdawnictwo środków. Tłumaczyli w ten sposób niskie oceny wniosków składanych przez ich samorząd. - Gdzie tu jest wyrównywanie szans? – pytał burmistrz Zapadka, zauważając, że przez taki podział środków powiat szczycieński jeszcze bardziej cofa się w rozwoju gospodarczym i to już nie w stosunku do innych rejonów Polski, ale także sąsiednich powiatów.
Dziś, kiedy układ polityczny zmienił się całkowicie, powiat szczycieński znów jest na szarym końcu przy podziale środków. Co na to następca Zapadki, burmistrz Szczepanek, który jest członkiem PSL, a więc partii tworzącej koalicję rządzącą?
- To rażąca niesprawiedliwość, nóż się w kieszeni otwiera – nie kryje emocji włodarz Wielbarka. Uważa, że kryteria stosowane przy podziale środków są niejasne. Dlatego na najbliższym posiedzeniu Związku Gmin Warmińsko-Mazurskich będzie proponował dogadanie się gmin na wzór powiatów. A jeśli to nie przejdzie zasugeruje, żeby każda gmina miała zapewnione dofinansowanie przynajmniej dla jednego wnioksku.
KIEPSKI INTERES
Do grona niezadowolonych dołącza też Sławomir Ambroziak, wójt gminy Jedwabno, jedynej w naszym powiecie, której wniosek przeszedł. - Za starej władzy dostawałem wsparcie i za nowej też dostaję – mówi Ambroziak. Humor psuje mu to, że dofinansowanie w przypadku jego gminy wynosi tylko 50%. - Inni, co jest niezrozumiałe dostają po 60-70%, dlatego dla nas to kiepski interes – przyznaje Ambroziak.
Andrzej Olszewski
{/akeebasubs}
