Burmistrz Szczytna Danuta Górska, przy jednym głosie przeciw, otrzymała absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Mimo to radni opozycji na stylu jej rządzenia nie zostawili suchej nitki, wytykając m.in. brak wizji rozwoju miasta, zatrudnianie rodziny w podległych jednostkach, przegraną sprawę o agitację w urzędzie oraz niewystarczającą skuteczność w zabieganiu o nowe miejsca pracy. Za wzór do naśladowania postawili jej włodarza gminy Szczytno.

Gorzkie absolutorium

FINANSE MAJĄ SIĘ DOBRZE

Sesja absolutoryjna Rady Miejskiej w Szczytnie odbyła się w miniony piątek. Realizację ubiegłorocznego budżetu przedstawiła radnym i zaproszonym gościom burmistrz Danuta Górska. W 2015 r. sięgnął on prawie 77 mln złotych. Tradycyjnie największe wydatki zostały poniesione na oświatę i pomoc społeczną. Zwłaszcza do tej pierwszej sfery samorząd musi dokładać znaczące kwoty ze środków własnych, bo subwencja oświatowa wynosząca w 2015 r. ok. 17 mln zł okazała się niewystarczająca. W związku z tym miejski samorząd dołożył do niej jeszcze 4,5 mln złotych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Na inwestycje w minionym roku wydano niespełna 6,5 mln złotych, czyli zaledwie 8%. To jeden z najgorszych wyników w najnowszej historii Szczytna. Wśród zrealizowanych zadań dominowały te związane z remontami i przebudowami ulic: Bema i Poprzecznej (384 tys. zł), Bocznej (137 tys. zł), Pułaskiego i Łódzkiej (666,5 tys. zł) oraz Tuwima (552 tys. zł). Wykonanie dokumentacji na kilka kolejnych przewidzianych do remontu w najbliższych latach pochłonęło ponad 132 tys. złotych. Rozbudowa cmentarza komunalnego i przygotowanie tysiąca dodatkowych kwater kosztowało 275,8 tys. zł, a opracowanie dokumentacji na budowę nekropolii na Lipowej Górze Zachodniej – blisko 100 tys. złotych. Znaczącą ubiegłoroczną inwestycją była przebudowa sceny i zaplecza scenicznego Miejskiego Domu Kultury (1,2 mln zł). Remonty miejskich placówek oświatowych, znajdujących się w większości w starych budynkach, pochłonęły ponad 1 mln złotych. – Gospodarka finansowa naszego miasta ma się dobrze – mówiła burmistrz Górska, zauważając, że zadłużenie na chwilę obecną wynosi ok. 17%.

Dokonania samorządu w minionym roku chwalił przewodniczący Rady Miejskiej Mariusz Pardo, zwracają uwagę głównie na to, że dochody udało się zrealizować w stopniu większym niż planowano.

ROZWÓJ ZATRZYMANY NA ŚCIEŻCE

Dalsza część dyskusji nie była już tak przyjemna dla burmistrz. Radny Robert Siudak, w imieniu klubu „Razem dla Mieszkańców”, nie pozostawił na stylu rządów Górskiej suchej nitki. Zarzucił jej brak wizji zrównoważonego rozwoju miasta oraz to, że nie buduje pozytywnego wizerunku władzy, lekceważąc Kodeks postępowania administracyjnego. – Na pisma odpowiada pani nieterminowo, lakonicznie, niezbyt wyczerpująco. Sprawia pani wrażenie osoby, która ma monopol na rację i każda próba dyskusji traktowana jest jako zamach na pani mądrość – wytykał Górskiej Siudak. Skrytykował ją również za to, że w niewystarczający sposób zabiega o to, by w Szczytnie przybywało miejsc pracy. – W naszym mieście rozwój zatrzymał się na etapie ścieżki pieszo – rowerowej wokół jezior i posadzenia kwiatków – mówił radny. Wyraził również wątpliwości dotyczące sztandarowej inwestycji, do której przygotowuje się miasto, czyli InnoPolice. – To pomnik, którego ekonomiczne skut ki będą ponosiły nasze dzieci pod warunkiem, że nie wyjadą z miasta – nie krył sarkazmu radny. Przy okazji wypomniał burmistrz ubiegłoroczne zamieszanie wokół MOS-u, głośną sprawę zatrudniania rodziny w podległych jednostkach oraz to, że została ukarana przez sąd za prowadzenie agitacji wyborczej w urzędzie. Do listy zarzutów dołączył jeszcze brak pomysłów na wykorzystanie potencjału lotniska w Szymanach. Za wzór postawił Górskiej wójta gminy Szczytno, który, jego zdaniem, jest znacznie skuteczniejszy w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. – Może trzeba iść na praktykę i szkolenie do gminy, która bije nas na głowę – podpowiadał radny.

NIE MA SIĘ CZYM CHWALIĆ

Z kolei radna Anna Rybińska przekonywała, że miasto nie ma się czym pochwalić, bo z roku na rok ubywa mu mieszkańców. Zarzuciła burmistrz, że w ubiegłorocznym budżecie dominowały remonty ulic radnych koalicji, a jej okręg obejmujący osiedle Królewskie od dłuższego czasu omijają znaczące inwestycje. Radna Agnieszka Kosakowska krytykowała władze miasta, że realizują zadania nie tam, gdzie są one w pierwszej kolejności potrzebne. Według niej remonty powinny objąć przede wszystkim ulice niemające twardej nawierzchni, a tych w Szczytnie wciąż nie brakuje. – Pozwalamy, aby w XXI wieku ludzie taplali się w błocie – mówiła Kosakowska.

TO WY NIE MACIE WIZJI

Słowa radnych opozycji mocno zirytowały burmistrz Górską. Zaprzeczyła, aby przy konstrukcji budżetu pomijane były ich ulice. W ubiegłym roku tylko jedna z nich, ul. Warmińska, znajdowała się w okręgu radnego koalicji. Zareagowała również na niekorzystne dla siebie porównania z gminą Szczytno – Wspaniale porozumiewamy się z panem wójtem i nie potrzebujemy państwa pośrednictwa – mówiła. – Jeśli próbujecie we mnie wyzwolić jakąś krytykę pod jego adresem, czy wzbudzić zazdrość, to wam się nie uda – zwracała się do radnych opozycji Górska. – Mnie się wydaje, że jesteście państwo bardzo nieszczęśliwi, bo ciągle coś negujecie. To naprawdę szkodzi zdrowiu – przekonywała swoich oponentów. Zarzuciła im, że krytykując jej dokonania, sami nie przedstawiają żadnej wizji rozwoju miasta. Wspierali ją w tej ocenie radni Tomasz Łachacz oraz Wanda Napiwodzka, zauważając, że ze strony opozycji nie wypływają żadne pomysły na pobudzenie gospodarcze Szczytna.

JEDEN GŁOS PRZECIW

Ostatecznie radni udzielili burmistrz absolutorium. Przeciw była tylko Anna Rybińska, która swoją decyzję tłumaczyła trwającym od lat brakiem znaczących inwestycji na osiedlu Królewskim. Radni klubu „Razem dla Mieszkańców” głosowali „za”, bo, jak wyjaśniał Robert Siudak, pod względem formalnym budżet był zrealizowany prawidłowo.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}