Od soboty w gminie Jedwabno są już pierwsi uchodźcy z ogarniętej wojną Ukrainy. - To kobiety z dziećmi, które przyjechały do swoich rodzin – informuje wójt Sławomir Ambroziak. Dodaje, że gmina dysponuje udostępnionymi przez mieszkańców domami i lokalami mieszkalnymi, w których w każdej chwili może zamieszkać pięćdziesiąt osób.
Samorząd gminy Jedwabno nie pozostał obojętny na los cierpiących z powodu rosyjskiego najazdu Ukraińców. Już w sobotę przybyły tu cztery pierwsze osoby chcące schronić się przed wojną. - Są to kobiety z dziećmi, które przyjechały do swoich rodzin – informuje wójt Sławomir Ambroziak. Kiedy rozmawialiśmy z nim w miniony poniedziałek zapowiadał, że wkrótce dołączą do nich kolejne. Ich rodziny pojechały odebrać je na granicy polsko – ukraińskiej.
Gmina przygotowuje się na przyjęcie uchodźców w kilku aspektach.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Samorząd skupił się również na poszukiwaniu im lokum wśród swoich mieszkańców. Ci jak dotąd zadeklarowali chęć udostępnienia dziesięciu domów i lokali mieszkalnych. - Dzięki temu jesteśmy w stanie już teraz przyjąć pięćdziesiąt osób – informuje wójt, dodając, że czeka na kolejne zgłoszenia. Jeśli lokale udostępnione przez miejscowych nie wystarczą, wówczas uchodźcy będą relokowani na terenie gminy na podstawie decyzji wojewody. Z myślą o nich przygotowane są miejsca w świetlicach wiejskich. Wójt zaznacza, że właściciele udostępnionych nieruchomości nie muszą się martwić o wyżywienie przybyszów zza wschodniej granicy. Ten obowiązek spoczywa na gminie. Ponieważ nie wiadomo, jak długo potrwa wojna, gminni urzędnicy czekają na przepisy, które umożliwią ukraińskim dzieciom naukę w przedszkolu i szkole podstawowej w Jedwabnie. - Mamy już swoich tłumaczy, wśród których jest pracująca w naszym urzędzie osoba pochodzenia ukraińskiego – informuje Ambroziak.
Na podstawie umów z wojewodą, uchodźców mogą kwaterować także pensjonaty dysponujące liczbą co najmniej 20 miejsc. - To nie jest jednak rozwiązanie docelowe, bo niedługo rozpocznie się sezon turystyczny i przyjadą goście. Dlatego preferujemy lokale prywatne – mówi wójt.
Apeluje do mieszkańców, aby ich pomoc, podyktowana odruchem serca, była jednak właściwie ukierunkowana. - Na ten moment nie są potrzebne ubrania, więc prosimy o to, by ich nie przynosić – uczula Ambroziak.
(ew){/akeebasubs}
