Zmiana organizacji ruchu na ul. Kościuszki okazała się skutecznym batem na właściciela samochodów wyładowanych różnego rodzaju gratami. Przez lata stały one pod budynkiem wydziału geodezji, mocno szpecąc okolicę i zajmując miejsca parkingowe.

Graciarnie na kółkach wreszcie zniknęły
Wyładowane gratami samochody nie szpecą już placyku na ul. Kościuszki

Niby mała rzecz, a cieszy i wpływa na wizerunek miasta. Tak można podsumować obowiązującą od soboty zmianę organizacji ruchu na ul. Kościuszki w Szczytnie. Zgodnie z nią, na placyku przed siedzibą wydziału geodezji można teraz parkować tylko do dwóch godzin. Dzięki temu rozwiązaniu zniknęły stąd wreszcie samochody wyładowane różnego rodzaju gratami, które stały tu od wielu lat.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Ani poprzedni burmistrzowie Szczytna, ani starostwo, przy którego budynku znajdowały się pojazdy, nie potrafili sobie poradzić z problemem, choć wielokrotnie apelowała o to m.in. radna Teresa Moczydłowska. Nie mogła się ona nadziwić, że wszelkie służby są bezradne wobec właściciela graciarni na kółkach, którego auta szpecą okolicę. W odpowiedzi tłumaczono jej, że nie ma podstaw, aby usunąć samochody, bo mają one przeglądy, są ubezpieczone i zarejestrowane. Nie pomagały też wielokrotnie wysyłane do właściciela wezwania oraz notatki z wizji administratora w terenie. Teraz wreszcie się udało, dzięki zmianie organizacji ruchu.

(ew){/akeebasubs}