Kilkadziesiąt uszkodzonych samochodów, obite elewacje domów, powybijane szyby w budynkach gospodarczych i mieszkalnych to bilans gradobicia, które nawiedziło w ubiegły piątek Szuć. Nawałnica dała się we znaki także mieszkańcom sąsiednich wsi.

Gradobicie w Szuci

Zaczęło się od bardzo silnych podmuchów wiatru. Potem przyszła burza z piorunami. Jednak zamiast deszczu na wieś zaczął spadać grad wielkości kurzych jaj. W obrębie gradobicia znalazło się także Jedwabno. W okolicach Kota, Małgi, Pidunia i Rekownicy spadł natomiast ulewny deszcz. Gradobicie wyrządziło w Szuci wiele szkód.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Kilkanaście samochodów zostało uszkodzonych, lodowe kulki poobijały elewacje budynków i powybijały szyby w budynkach gospodarczych oraz mieszkalnych. Żywioł podziurawił dachówki i uszkodził dachy z eternitu i onduliny. Zerwany został również świetlik z jednej z obór oraz uszkodzona konstrukcja stodoły. W wyniku gradobicia zniszczeniu uległy uprawy na polach oraz połamane zostały drzewa i gałęzie. Na szczęście nie ucierpiał nikt z mieszkańców. Spadający grad zabił gęś i kurę.

W Jedwabnie ulewny deszcz spowodował podtopienia, a w Piduniu wiatr złamał drzewo, które upadło na domek letniskowy. Z kolei przewrócone drzewo w Kocie zatarasowało drogę Jedwabno – Nidzica. W akcji usuwania szkód brali udział strażacy z OSP Jedwabno, Szuć i Nowy Dwór. Ich działania polegały przede wszystkim na usuwaniu połamanych drzew i gałęzi. Obecnie trwa oczekiwanie na przyjazd rzeczoznawców ubezpieczeniowych, którzy mają oszacować powstałe szkody.

(kee)

{/akeebasubs}