Mieszczący się w zabytkowym pałacu ośrodek zdrowia w Orzynach jest w bardzo złym stanie technicznym. Największy problem stanowi stale odnawiający się grzyb na ścianach. Ich malowanie i mycie pomaga jedynie na krótko. Władze gminy Dźwierzuty widzą tylko jedno rozwiązanie – budowę nowego ośrodka. Jeszcze w tym roku planują wykonanie dokumentacji.

Grzyb zżera ośrodek

ZAGRZYBIONE ŚCIANY, WYSTRÓJ Z PRL-u

Ośrodek zdrowia w Orzynach mieści się w wybudowanym na początku XX w. pałacu. Brzmi to co prawda dumnie, ale z dawnej świetności budynku pozostało niewiele. Jego stan techniczny budzi zastrzeżenia m.in. szczycieńskiego sanepidu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zdaniem dyrektor Grażyny Sosnowskiej, największy problem stanowią zagrzybione ściany. - Chociaż są one systematycznie malowane i czyszczone, to plamy spowodowane przez grzyb za jakiś czas znów wychodzą - mówi dyrektor sanepidu, dodając, że i ogólny wystrój ośrodka nie przystaje do współczesnych czasów, przypominając bardziej epokę PRL-u. - Na przestrzeni lat przeprowadzano tam raczej niewielkie remonty – zauważa Grażyna Sosnowska. Mimo tych zastrzeżeń zapewnia, że sanepid nie zakaże użytkowania budynku, dopóki gmina nie znajdzie dla ośrodka nowej lokalizacji. Potrzeba jest pilna, bo z placówki w Orzynach korzysta wielu mieszkańców, nie tylko tej miejscowości. - Przyjeżdżają tu ludzie m.in. z Jeleniowa, Rańska, Miętkich, a nawet Szczytna, bo mamy dobrego lekarza – mówi radny gminy Dźwierzuty Andrzej Czechowski, członek gminnej komisji zdrowia.

TRZEBA BUDOWAĆ NOWY

Ośrodek w Orzynach jest jednym z dwóch oprócz Dźwierzut w gminie. O tym, by go zlikwidować nie ma mowy. W tej sytuacji dźwierzuckie władze planują budowę nowego ośrodka. - Jeżeli udałoby się nam zrobić dokumentację w tym roku, byłoby dobrze. W 2017 r. przystąpilibyśmy ewentualnie do budowy – mówi wójt gminy Dźwierzuty Marianna Szydlik. Radny Czechowski też uważa, że byłoby to najlepsze rozwiązanie. - Nie ma sensu remontować starego budynku ośrodka i ładować w niego pieniądze, bo byłoby to wyrzucenie ich w błoto – mówi. Dodaje, że zabytkowy obiekt nie tylko jest w złym stanie technicznym, ale też nie spełnia wymogów unijnych ze względu na rozmieszczenie pomieszczeń i dróg ewakuacyjnych. Radny zdradza, że gmina ma już nawet działkę w Orzynach, na której mógłby stanąć nowy ośrodek. Znajduje się ona za miejscowym Zespołem Szkół, w kierunku na Miętkie. - To bardzo fajna lokalizacja, nawet lepsza od obecnej – chwali Andrzej Czechowski.

(ew){/akeebasubs}