Przed tygodniem było kiepsko, w ostatniej kolejce sezonu – niewiele lepiej. Punkty zdobyła jedynie Gwardia, która czeka teraz na rozstrzygnięcie w barażach o III ligę. To od niego uzależniony jest los zespołu ze Szczytna.

Gwardia niepewna swego losu
Pojedynek z Orlętami był dla 18-letniego Aleksandra Olszewskiego pożegnalnym meczem w barwach Błękitnych. Na zdjęciu obok byłego już bramkarza pasymian stoi prezes klubu Daniel Sypiański/fot. www.facebook.com/BlekitniPasym/

KLASA OKRĘGOWA

30. kolejka - ostatnia

Błękitni Pasym – Orlęta Reszel 0:6 (0:4)

0:1 – (7.), 0:2 – (27.), 0:3 – (31.), 0:4 - (36.), 0:5 – (76.), 0:6 – (87.)

Błękitni: Olszewski, Młotkowski, Nosowicz, Chrzanowski, Dobrzyński, R. Malanowski, Zimerman (76. Brzozowski), Borkowski, Kulesik (82. Rogala), Marcin Łukaszewski (27. Trzebiński), P. Malanowski (69. Karkotka).

Cztery bramki zdobyte i szesnaście goli straconych, do tego zero punktów – taki jest dorobek pasymian w ostatnich pięciu meczach sezonu. Minimalne porażki z Polonią i Czarnymi można darować, ale trochę irytująca była chociażby przegrana z niezbyt mocną przecież Victorią. W minioną sobotę podopieczni Patryka Malanowskiego pożegnali się przed wakacjami w sposób mało godny. Skład trudno uznać za jakiś przypadkowy – a jednak zawodnicy potrafiący powalczyć z silnymi zespołami przyczynili się do poniesienia prawdziwej klęski.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Obie drużyny postawiły w sobotę na radosny futbol, ale do siatki trafiali wyłącznie goście. Duża w tym zasługa pasymian, którzy beztrosko tracili piłkę, a goście parę razy skrzętnie to wykorzystali. Inna sprawa, że przed jeszcze większą katastrofa swoich kolegów uchronił Aleksander Olszewski. Obrona Orląt także pozwalała na wiele, lecz skuteczni zazwyczaj zawodnicy Błękitnych strzelali wyjątkowo niecelnie albo wprost w bramkarza gości.

Gwardia Szczytno – Cresovia Górowo Iławeckie 3:1 (1:1)

0:1 - (15.), 1:1 – Konrad Dąbrowski (19.), 2:1 – Rafał Krajza (55.), 3:1 – Maciej Kołakowski (75.)

Gwardia: Kowalski, Przywara, Brzeziński, Ł. Krajza, Pik, Ciebień (88. Michalczak), Nowosielski (60. Gołaszewski), Dąbrowski (80. Chorążewicz), Kozicki, R. Krajza, Napiórkowski (60. Kowalczyk, 73. Kołakowski).

Dla obu drużyn był to mecz może nie o wszystko, ale o wiele. Zwycięzca, przy odpowiednio korzystnych pozostałych wynikach, miał szansę uchronić się przed barażami. W pierwszych minutach aktywniejsi byli gospodarze, ale w 15. min podwójny błąd na przedpolu swojego bramki popełnił Kowalski, który został przelobowany. Gwardziści wkrótce wyrównali – po silnym strzale z wolnego z wykonaniu Ciebienia do piłki dopadł Dąbrowski i głową umieścił ją w siatce. Tuż po zmianie stron idealną okazję mieli przyjezdni, jednak zawodnik Cresovii skiksował, uderzając z paru metrów. Początek drugiej połowy był w wykonaniu szczytnian niewyraźny, ale w 55. min przed bramką górowian dobrze odnalazł się Rafał Krajza i precyzyjnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Rozstrzygająca o losach spotkania okazała się 75. min. Gwardziści wyprowadzili szybką kontrę spod własnej bramki. Gdy wydawało się, że Gołaszewski z Kołakowskim trochę się pogubili, ten drugi wpakował ostatecznie piłkę do bramki. Goście zaczęli sprawiać w tym momencie wrażenie lekko podłamanych (po golu nr 3 domagali się odgwizdania wcześniejszego zagrania ręką) i kolejne okazje stworzyli sobie szczytnianie. Zwycięstwo mogło być okazalsze, lecz wynik nie uległ już zmianie.

Co dalej z Gwardią – okaże się wkrótce. Tradycyjnie wszystko zależy od tego, co wydarzy się wyżej – a konkretnie w meczach barażowych o grę w III lidze. Jeśli awans wywalczy Start Nidzica (pierwszy mecz gra 18 czerwca), gwardziści unikną baraży o utrzymanie. Jeżeli zespół z naszego województwa pozostanie w IV lidze, szczytnianie zmierzą się z Czarnymi Rudzienice – 12. zespołem grupy II okręgówki. Zwycięzca zostaje w klasie okręgowej, przegrany gra w kolejnym barażu z jednym z wicemistrzów klasy A

Perkun Orzyny – Victoria Bartoszyce 0:1 (0:1)

0:1 – (15.)

Perkun: M. Marszałek, Mikulak, Tumanowicz, Prachniewski (46. Sachajczuk), Ciężar, Len (80. B. Mazur), Kacprzak, D. Olszewski (75. Żebrowski), Opalach (85. Laskowski), Śledziński, Szymaniak (70. Kulesza).

Perkun grał w ostatnim meczu dla swoich wiernych kibiców i... dla samych siebie. Wprawdzie spadek był już pewny, ale w przypadku wygranej pojawiłaby się szansa na niezajęcie ostatniego miejsca.

Pierwsza połowa mogłaby sugerować, że zdecydowanie bardziej zainteresowani wywalczeniem kompletu punktów byli przyjezdni walczący o zajęcie możliwie wysokiego miejsca w dolnej części tabeli. To oni przeprowadzali składniejsze akcje, a po jednej z nich i pięknym strzale z kilkunastu metrów Marszałek musiał skapitulować. Bramkarz Perkuna w paru innych sytuacjach uchronił swój zespól przed utrata kolejnych bramek. Po zmianie stron sytuacja się zmieniła. Gospodarze w swoich pożegnalnych trzech kwadransach w okręgówce przycisnęli, ale nie potrafili trafić do siatki. Najbliżej szczęścia byli w sytuacji, gdy piłka uderzyła w słupek.

Niemal rok temu zespół z Orzyn wywalczył w barażach awans i strącił do klasy A olsztyńską Warmię. Teraz zespół ze stolicy województwa wraca do okręgówki.

GKS Stawiguda – Kłobuk Mikołajki 16:1, Vęgoria Węgorzewo – MKS Korsze 8:1, Naki Olsztyn – Śniardwy Orzysz 11:0, Orzeł Janowiec Kościelny – Polonia Iłowo 5:1, Iskra Narzym – Czarni Olecko 0:4.

 

KLASA A

26. kolejka - ostatnia

Warmia Wrzesina - Omulew Wielbark 8:0 (1:0)

Omulew: Zapadka, A. Cieślik (60. R. Śniadach), Chorążewicz (65. B. Kosiński), Raniecki, Olender, Remiszewski, G. Kosiński (75. Krasecki), D. Lech, Tabaka , Ambroziak, Jabłonowski.

Gdyby Omulew wygrała we Wrzesinie, przeskoczyłaby swojego rywala i zakończyłaby sezon w czołówce. Wyszło tak, że wielbarczanie znaleźli się raczej w środku tabeli, a i średniakom takie wyniki nie przystoją. Do przerwy wszystko nie wyglądało jeszcze źle, ale tuż po zmianie stron rozpoczęła się prawdziwa katastrofa, która trwała aż do ostatniej minuty.

 

Orzyc Janowo - GKS Szczytno 3:2 (1:0)

Bramki dla GKS-u: Konrad Elsner (82.), Michał Wieczorek (84.)

GKS: Skrzypczak, Taradejna, Malec (57. P. Gromadzki), M. Gut, Rutkowski, Jędrzejczyk, Wieczorek, Kołakowski, Milewski (66. Elsner), D. Osowiecki (59. Kisiel), Gwiazda (62. Szczęsny).

Reprezentanta gminy Szczytno należy pochwalić za ambicję. GKS, mimo że przegrywał już 0:3, walczył o jak najlepszy wynik i w końcówce prawie dogonił rywala. Prawie... Do myślenia daje to, co szczytnianie pozwolili zrobić przeciwnikowi tuż przed przerwą i wkrótce po niej – właśnie wtedy stracili wszystkie trzy bramki. Obie drużyny kończyły mecz w dziesięciu – po incydencie z 76. min sędzia pokazał czerwoną kartkę zawodnikom każdego z zespołów.

Fortuna Gagławki – MKS Jeziorany 7:1, KS Łęgajny – Dajtki Olsztyn 3:2 , LKS Różnowo – Colet Kozłowo 2:4, GKS Gietrzwałd Unieszewo - Błękitni Stary Olsztyn 0:5, Warmia Olsztyn – GLKS Jonkowo 7:0.

Informacje piłkarskie opracował (gp){/akeebasubs}