Piłkarski sezon zbliża się do finiszu. Największe emocje są bez wątpienia w klasie okręgowej, gdzie o ligowy byt walczą zawzięcie dwie nasze drużyny. Duże szanse na awans do klasy A mają rezerwy Gwardii, ale warunkiem jest utrzymanie się pierwszej drużyny.
KLASA OKRĘGOWA
26. kolejka
Polonia Iłowo - Błękitni Pasym 3:2 (2:0)
1:0 – (12.), 2:0 – (15.), 2:1, 2:2 – Jakub Kulesik (58.-k., 68.-k.), 3:2 – (87.)
Błękitni: Olszewski, Dobrzyński, Stańczak (57. R. Malanowski), Świercz, Młotkowski, Król (49. Krupiński), R. Malanowski, (68. Borkowski), Kulesik, Nosowicz, Chrzanowski, Marcin Łukaszewski.
Porażka z mocną Polonią wstydu nie przynosi, ale pasymianie w tej rundzie ponieśli dotychczas tylko dwie porażki i przy odrobinie szczęścia mogli kontynuować swoją doba serię. Tak się jednak składa, że Błękitni popełniają niekiedy głupie błędy w obronie, co znalazło potwierdzenie na boisku w Iłowie. Zaledwie po kwadransie trzeba było przystępować do odrabiania dwubramkowej straty. Goście mieli kilka niewykorzystanych sytuacji, ale do remisu doprowadzili dzięki rzutom karnym bezbłędnie wykonanym przez Jakuba Kulesika. Obie jedenastki sędzia podyktował za faule – najpierw na Jakubie Krupińskim, potem – Patryku Malanowskim. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Już po oddaniu bieżącego numeru „Kurka” do druku Błękitni rozegrali zaległy mecz z liderującym GKS-em Stawiguda.
MKS Korsze - Gwardia Szczytno 1:4 (0:0)
0:1, 0:2 – Grzegorz Kozicki (62., 67.), 0:3 – Neider Garcia (82.) , 1:3 – (89.-k.), 1:4 – Rafał Krajza (90.)
Gwardia: Kowalski, Brzeziński, Przywara (84. Michalczak), Garcia, Ł. Krajza, Kołakowski (58. Napiórkowski), Nowosielski (75. Pik), Kozicki, Ciebień, R. Krajza, Dąbrowski (70. Rudnicki).
Czy Gwardia utrzyma się w klasie okręgowej? Tego na razie nie wiadomo. Wiadomo, że gdyby w paru wcześniejszych meczach zespół ze Szczytna grał w ofensywie jak przez godzinę w dwóch ostatnich spotkaniach, podobnego pytania nie trzeba byłoby stawiać.
MKS Korsze to dla szczytnian jeden z najbardziej niewygodnych przeciwników, z którym zdobywanie kompletu punktów przychodzi bardzo trudno. Na jesieni na stadionie przy ul. Śląskiej lepsi piłkarsko byli korszanie, ale jedyną bramkę spotkania zdobyli dopiero w doliczonym czasie. Nie tak dawny IV-ligowiec sprężył się niedawno na mecz z Perkunem, ale ma poważny problem z powiększaniem dorobku punktowego. Pomocą służy doświadczony Piotr Trafarski, który zdobył ponad połowę wszystkich bramek MKS-u. Teraz do siatki nie trafił. Podobnie jak tydzień wcześniej gwardziści rozkręcili się mniej więcej kwadrans po zmianie stron. Wcześniej tez mieli swoje szanse, ale nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. W 62. min uczynił to jako pierwszy Grzegorz Kozicki, wracający dużymi krokami do dobrej formy. Ten sam zawodnik wkrótce podwyższył, a gdy rozochoceni szczytnianie zdobyli trzecią bramkę, ich zwycięstwo stawało się coraz bliższe. Wprawdzie miejscowi, niestwarzający wcześniej specjalnego zagrożenia, strzelili gola dającego im jeszcze jakieś nadzieje, ale w doliczonym czasie szybką akcję Gwardii wykończył Rafał Krajza.
Śniardwy Orzysz - Perkun Orzyny 1:1 (0:0)
0:1 – Arkadiusz Żebrowski (56.), 1:1 – (86.)
Perkun: M. Marszałek, Mikulak, Tumanowicz, Prachniewski, Sachajczuk, Ciężar, Kulesza, Kacprzak, Opalach, Śledziński, Żebrowski.
Zespół Perkuna, podbudowany sensacyjnym zwycięstwem nad GKS-em Stawiguda, pojechał na mecz w Orzyszu tylko w czternastu. Ostatecznie nie dokonano żadnej zmiany i każdy z piłkarzy wybiegał 90 minut. Wymarzonym wynikiem dla gości było zwycięstwo – zwiększało ono szanse na utrzymanie się w klasie okręgowej. I orzynianie byli bliscy osiągnięcia tego celu. Pierwsza połowa przyniosła niewiele sytuacji, które mogły zmienić bezbramkowy wynik. Po zmianie stron goście, wspierani przez swoich jeżdżących licznie na mecze kibiców, zdobyli gola, a jego autorem był po raz kolejny w ostatnim czasie Arkadiusz Żebrowski. Wynik taki zdopingował gospodarzy nie do końca jeszcze spokojnych o ligowy byt. W 86. min bramkę z najbliższej odległości zdobył grający trener Śniardw i w ostatniej fazie spotkania na polu karnym Perkuna kilka razy zrobiło się gorąco. Wynik już się jednak nie zmienił. Mimo remisu beniaminek wciąż ma matematyczne szanse, by uchronić się przed spadkiem.
Vęgoria Węgorzewo – Czarni Olecko 2:0, GKS Stawiguda – Orzeł Janowiec Kościelny 1:0, Naki Olsztyn – Kłobuk Mikołajki 1:2, Cresovia Górowo Iławeckie – Iskra Narzym 2:1, Victoria Bartoszyce – Orlęta Reszel 2:0.
KLASA A
23. kolejka
Omulew Wielbark - Orzyc Janowo 1:1 (0:1)
Bramka dla Omulwi: Mateusz Tabaka (56. -k.)
Omulew: Zapadka, Bagiński, D. Lech, Remiszewski, Tabaka (57. Szczepkowski), M. Lech (78. Kołakowski|), Ambroziak (46. Raniecki), Staszewski, Jabłonowski (85. Kuciński), Gut, M. Abramczyk.
- Zremisowaliśmy mecz na własne życzenie. Przeważaliśmy, ale strzeliliśmy tylko jedną bramkę – stwierdził po spotkaniu trener Omulwi Marcin Wilga. Gości ratowały słupek i poprzeczka, jednak wynik w znacznym stopniu to zasługa golkipera gości. - Bramkarza mają niesamowitego – przyznaje szkoleniowiec Omulwi. Znakiem rozpoznawczym zespołu z Janowa była wyjątkowo brutalna gra. W 20. min zawodnik gości uderzył bez powodu w twarz Marka Remiszewskiego. Na ratunek rzucił się Konrad Staszewski, który po chwili razem z graczem Orzyca zobaczył czerwoną kartkę. Pod koniec meczu z boiska za zbyt ostre wejście wyleciał jeszcze jeden zawodnik przyjezdnych.
GKS Szczytno – Fortuna Gągławki 4:1 (1:0)
Bramki dla GKS-u: Marian Szpakowski (41.), Sebastian Sosnowski (63.), Konrad Elsner (84.), Kamil Rutkowski (90.)
GKS: Skrzypczak, M. Gut, Malec (66. P. Gromadzki), Taradejna, Rutkowski, Jędrzejczyk, Wieczorek, Kołakowski (70. J. Sosnowski), S. Sosnowski (73. Kisiel), Szpakowski (78. Elsner), Miłek (60. Milewski).
Fortuna, która jesienią spisywała się bardzo słabo, zimą przeszła metamorfozę i w drugiej rundzie pokonała m.in. obie Warmie oraz Omulew. W sobotę trafiła jednak na dobrze dysponowany i zmobilizowany zespół GKS-u. Gospodarze złapali krótką zadyszkę przy stanie 2:0, co pozwoliło przyjezdnym na zdobycie bramki kontaktowej, ale w końcówce szczytnianie przypieczętowali zwycięstwo.
Colet Kozłowo – Warmia Olsztyn 1:0, Błękitni Stary Olsztyn – GLKS Jonkowo 4:1, MKS Jeziorany – LKS Różnowo 1:3, KS Łęgajny – Warmia Wrzesina 3:7, Dajtki Olsztyn – GKS Gietrzwałd Unieszewo 7:1.
Mecz zaległy z 14. kolejki: Dajtki Olsztyn – MKS Jeziorany 1:2. Zweryfikowany wynik spotkania z 21. kolejki: MKS Jeziorany – Orzyc Janowo 0:6 wo. (na boisku 1:6).
KLASA B
16. kolejka
Gwardia II Szczytno – Perkun Orzyny 6:1 (4:0)
Bramki: dla Gwardii II – Adam Zalewski (23.-k.), Jakub Kotula (26.), Rafał Bałdyga (33.), Maciej Balcerzak (39., 51.), Cezary Rybski (55- k.), dla Perkuna II – Damian Dąbrowski (88.)
Gwardia II, skład wyjściowy: Granicki, Magnuszewski, Nowakowski, Morawiak, Stryjewski, A. Zalewski, Świercz, Kotula, Kowalczyk, Balcerzak.
Perkun II, skład wyjściowy: A. Olszewski, D. Zalewski, Biernacki, S. Mazur, Staszewski, Witek, M. Niedźwiecki, Dziczek, Dąbrowski, Bojanowski, Zieliński.
Wałpusza 07 Jesionowiec – GKS II Szczytno 0:4 (0:2)
Bramki dla GKS-u II: Antoni Sokołowski (26.), Jakub Pop (44.), Maciej Prusiński (71.), Filip Kacprzak (83.)
Wałpusza 07 , skład wyjściowy: Szczepanek, Olender, Biernacki, B. Gut, A. Kuciński, Banul, Majewski, Drężek, Matyjasek, Opalach, Bagiński.
GKS II, skład wyjściowy: Marciniak, Tabaka, D. Osowiecki, Kołakowski, Kacprzak, Prusiński, Pop, M. Kozicki, Rutkowski, Szydlik, Sokołowski.
Burza Słupy – Zryw Jedwabno 6:1 (2:1)
Bramka dla Zrywu : Sławomir Foruś (10.)
Zryw, skład wyjściowy: Skwiot, Bojarski, Olbryś, Kowalczyk, Deptuła, Włodkowski, Iordamov, Górecki, Kawiecki, Foruś, Kowalski.
Omulew II Wielbark – Pisa II Barczewo 2:3 (0:1)
Bramki :dla Omulwi II: Kamil Krasecki (60.), Maksymilian Ambroziak (90.-k.)
Omulew II, skład wyjściowy: Zapadka, Szczepkowski, Woźniak, Kurzac, Kuciński, R. Śniadach, G. Kosiński, K. Śniadach, Krajza, Ambroziak, Krasecki.
W miniony weekend w klasie B mieliśmy dwa kolejne mecze derbowe. Oba zakończyły się wysokimi wynikami. Rezerwy Gwardii zrewanżowały się drugiej drugiej drużynie Perkuna za klęskę z jesieni - w Dźwierzutach było... 6:1 dla orzynian. GKS II nie dał szans Wałpuszy, która wciąż pozostaje z punkcikiem na koncie. W klasie B spadek jednak nikomu nie grozi. Tylko jedno oczko na wiosnę wywalczył Zryw. Ostatni mecz zespół z Jedwabna rozegrał już w piątek. Spotkanie rozpoczęło się dobrze, bo po golu Sławomira Forusia Zryw prowadził, ale potem gospodarze przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami.
W niedzielę ciekawie było w Wielbarku, gdzie rezerwy Omulwi zmierzyły się z drugim zespołem Pisy. Wymiana ciosów zakończyła się zwycięstwem rywali, którzy są już niemal pewni awansu do klasy A
WTKS Mierki 3:1 – Leśnik Nowe Ramuki 5:1.{/akeebasubs}
