Ponad 70 lat temu, w środku II wojny, w niemieckich kinach królował film „Heimkehr”, który miał uzasadnić barbarzyńską agresję na Polskę. Było to prawdziwe arcydzieło nazistowskiej propagandy, za którym stał sam Goebbels. Film kręcono na granicy Mazur, w Chorzelach. Dużo wspólnego z tym filmem ma też Szczytno.
Aktorka 100 – lecia
Rolę główną w „Heimkehr” zagrała największa gwiazda tego filmu, wiedeńska aktorka Paula Wessely, uznawana w Austrii za „aktorkę 100 – lecia”. Za udział w „Heimkehr” otrzymała 150 000 marek. Jedną z ról w filmie grał też jej mąż Atilia Hörbiger. Po latach austriacka pisarka Elfriede Jelinek określiła „Heimkehr” jako „najgorszy film propagandowy jaki kiedykolwiek powstał” i wypomniała aktorskiemu małżeństwu udział w nim i propagowanie nazistowskiej ideologii, co spotkało się z wielkim oburzeniem w Austrii – jak można tak pomawiać największą austriacką aktorkę XX stulecia? Jednak z czasem przyznano rację Jelinek, a otrzymana przez nią literacka Nagroda Nobla podniosła jej autorytet.
Polscy aktorzy
W filmie „Heimkehr” zagrało też wielu znanych aktorów polskiego kina przedwojennego. Prawdziwą polską gwiazdą „Heimkehra” był Bogusław Samborski (grał rolę polskiego burmistrza), który dzięki tej roli chciał ponoć chronić swoją żonę Żydówkę. W filmie wystąpił też Józef Kondrat (grał woźnego burmistrza) – stryj Marka Kondrata, Michał Pluciński (w roli polskiego granatowego policjanta), Tadeusz Żelski (jako minister Beck), Juliusz Łuszczewski i Stefan Golczewski (widzowie w kinie) i wielu innych.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wcielili się oni w „polskie” role, wymagające znajomości naszego języka. Dzięki temu „Heimkehr” był bardziej „autentyczny”. Polskich aktorów werbował Igo Sym, gwiazda polskiego filmu przedwojennego, który za kolaborację z Niemcami został zastrzelony w Warszawie w trakcie powstawania filmu (7 marca 1941) przez polski ruch oporu na mocy wyroku sądu podziemnego. W odpowiedzi na śmierć Syma na polecenie Goebbelsa zastosowano szczególnie ostre środki represji. Za udział w filmie „Heimkehr” także polscy aktorzy otrzymali honoraria (przykładowo: Samborski – 20 000 zł a później miesięczną pensję, Kondrat – 2 800 zł, Pluciński – 580 zł za dzień, Igo Sym za swą pracę otrzymywał 150 marek i 250 zł za każdy tydzień).
Za statystów służyli mieszkańcy Chorzel, Polacy i Żydzi. Spośród żydowskich statystów wojnę przeżyła tylko jedna osoba, Dawid Fiszerung. Jako niemieckich statystów w filmie wykorzystano mieszkańców przygranicznych terenów dawnego powiatu szczycieńskiego, przede wszystkim Opaleńca. Role polskich żołnierzy odtwarzali szeregowcy SS. O oprawę muzyczną filmu zadbali wiedeńscy filharmonicy, ci sami, których kojarzymy z noworocznych koncertów.
Pokazy w Tokio
„Heimkehr” był jednym z najdroższych filmów w historii Trzeciej Rzeszy. Koszty jego realizacji sięgnęły prawie 4 milionów marek. Goebbels był jednak bardzo zadowolony z efektu końcowego. Prapremiera „Heimkehra” miała miejsce 31 sierpnia 1941 roku na słynnym konkursie filmowym w Wenecji, gdzie film otrzymał nagrodę włoskiego Ministerstwa Kultury.
Premiera w Wiedniu odbyła się 10 października a w Berlinie 23 października 1941 roku. W 1942 roku naziści wyróżnili „Heimkehr” nagrodą „Film der Nation” – „Film Narodu”. W kinach reklamowano go hasłem „Każdy Niemiec ma obowiązek obejrzeć ten film”. W październiku 1944 roku „Heimkehr” pokazywano nawet w trzech kinach w Tokio.
(cdn.)
Sławomir Ambroziak
{/akeebasubs}
