PRZY ULICY SZCZYCIEŃSKIEJ
Historia budynku obecnej szkoły w Wielbarku sięga lat dwudziestych minionego wieku.
Ówczesne reformy w oświacie wymogły budowę nowej placówki, która spełniałaby wymogi edukacyjne. Dzięki pozyskanym funduszom kupiono przy Ortelsburgerstraße (obecna ul. Kopernika) teren pod budowę szkoły oraz boiska. Wcześniejsza szkoła, która mieściła się przy Kirchenstraße (obecna ul. Jagiełły), nie spełniała już wymagań. Została ona zniszczona podczas sowieckiego nalotu w 1945 roku. Uroczyste otwarcie nowej szkoły odbyło się w roku 1927. Pierwszym jej dyrektorem był Fritz Bergmann. W 1933 roku Adolfowi Hitlerowi przyznano tytuł honorowego obywatela miasta, a także patronat nad tutejszą szkołą. Zmieniono również nazwę ulicy Ortelsburgerstraße na ulicę Ericha Kocha.
W CZASIE WOJNY
Wybuch II wojny światowej istotnie wpłynął na życie codzienne mieszkańców Wielbarka, w tym także na edukację szkolną. Coraz więcej nauczycieli otrzymywało przydziały do wojska. Działalność szkoły w znacznej mierze była podtrzymywana dzięki nauczycielom pomocniczym. Pod koniec 1944 roku w szkole funkcjonował larazet, a ograniczone do bardzo małej ilości godzin lekcje odbywały się w barakach.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POWOJENNA RZECZYWISTOŚĆ
Po zakończeniu działań wojennych, pod koniec sierpnia 1945 roku Inspektorat Szkolny w Szczytnie oddelegował do Wielbarka nauczycielkę Jadwigę Wątrobiankę, której powierzono misję zorganizowania szkoły. Wątrobianka otrzymała stanowisko kierownicze. Budynek po dawnej „Hitler-Schule” wymagał przeprowadzenia gruntownego remontu, do którego niezwłocznie przystąpiono. Prace postępowały na tyle sprawnie, że już 10 września odbyły się tu pierwsze zajęcia. Nauka w powojennej szkole była bardzo trudna. Brakowało podręczników, pomocy dydaktycznych, stołów, krzeseł itd. Dzieci zamiast zeszytów używały niemieckich gazet oraz dokumentów, a kredę do tablicy zastępowano gliną. Bardzo widoczne były różnice w poziomie intelektualnym dzieci oraz problemy wychowawcze. Coraz większe trudności zaczął sprawiać brak ogrzewania w szkole. Po zaledwie dwóch miesiącach działalność szkoły przerwano. Zdecydowano się przenieść zajęcia do budynku przy ul. Kopernika, naprzeciwko poczty. Budynek ten był ciasny, brakowało w nim drzwi, oświetlenia i szatni. Przez okna dostawał się chłód, zaś z przeciekającego dachu deszcz kapał na zeszyty i dzienniki lekcyjne.
SZRON NA ŚCIANACH
W kolejnym roku szkolnym do Wielbarka z Wileńszczyzny przybyły nowe nauczycielki, w tym Katarzyna Piotrowicz, która zastąpiła Jadwigę Wątrobiankę na stanowisku kierowniczki.
W kronice szkolnej zapisano, że w listopadzie 1946 roku właściwy budynek szkolny został opuszczony przez wojska radzieckie, które do tego czasu z niego korzystały. Niezwłocznie przystąpiono do uporządkowania gmachu oraz podwórza. W czterech salach zamontowano piece kaflowe, które wystarczały jedynie na ogrzanie klas, w których się znajdowały. Na instalację centralnego ogrzewania w całej szkole brakowało środków. Zimą ściany pokrywał szron, okna były nieszczelne (wiele z nich było zabitych deskami lub tekturą), a w kałamarzach zamarzał atrament. Pomimo napotykanych trudności, dzieci ochoczo uczęszczały na zajęcia. Ogromną radość sprawiało im to, że nareszcie, po wielu latach okupacji, mogą się uczyć. Oficjalne otwarcie szkoły odbyło się na jesieni 1947 roku. Szkole nadano imię Królowej Jadwigi, które z przyczyn politycznych w 1950 roku zniesiono. Dopiero w 1993 roku Królową Jadwigę ponownie ogłoszono patronką wielbarskiej szkoły.
Opracował:
mgr inż. Przemysław Mazur{/akeebasubs}
