Tylko nieco ponad trzy lata przetrwała strefa relaksu na pl. Juranda. Stanowiące jej wystrój drewniane siedziska zniknęły już jakiś czas temu w związku z budową lodowiska. Czy wrócą na to miejsce po sezonie zimowym?

I po strefie relaksu
Stworzona kosztem ponad 220 tys. zł strefa relaksu nie cieszyła się wielką popularnością ani wśród mieszkańców, ani wśród turystów

Drewniane siedziska wraz z nasadzeniami miasto zakupiło w 2021 r. za 226 tys. zł jako elementy stanowiące wyposażenie strefy relaksu na pl. Juranda. Miał to być pierwszy etap jego zagospodarowania. Drugi zakładał całkowite wyprowadzenie z tego miejsca ruchu samochodowego. Do tego jednak dotąd nie doszło, a sama strefa relaksu od początku budziła kontrowersje i spotkała się z krytycznymi ocenami.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.