PRZEMARSZE ROSJAN

22 sierpnia 1914 r. od wschodu przez Rozogi, granicę przekroczył VI Korpus generała Błagowieszczańskiego.

I wojna światowa w Dźwierzutach i jej ślady
Kwatera wojenna na cmentarzu katolickim

Ten będący częścią dowodzonej przez generała Samsonowa II Armii Rosyjskiej korpus, aż dwukrotnie przemaszerował przez Dźwierzuty. Po raz pierwszy żołnierze rosyjscy pojawili się we wsi 24 sierpnia. Pierwszy miał tu być patrol około 30 Kozaków, który natknął się na wysłany z Biskupca kolejowy patrol landszturmistów. W wyniku potyczki miało zginąć aż 13 Kozaków, jednak groby z tego dnia nie istnieją.

Kolumny rosyjskie były tak długie, że przechodziły przez Dźwierzuty aż przez dwa dni. Wieś była opustoszała, zostało w niej niewiele osób, między innymi pastor wraz z organistą. Żołnierze rosyjscy rabowali opustoszałe sklepy i domy.

Rosjanie, nie zdając sobie sprawy z tego, że mają przed sobą dwa niemieckie korpusy, dowodzone przez Mackensena i Belowa, ponieśli w bitwie pod Zerbuniem klęskę i w nieładzie wycofali się przez Dźwierzuty za Szczytno. Właśnie po tym odwrocie zostało w Dźwierzutach trochę śladów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

NIEPROSZENI GOŚCIE U PASTORA

Jeden z fresków ze spisem poległych parafian w kościele ewangelickim

Sporo szczegółów na temat obecności Rosjan w Dźwierzutach przekazał nam w swoich wspomnieniach pastor Danielowski. Rankiem 26 sierpnia do jego plebanii weszło 4 oficerów rosyjskich z bronią w ręku. Okazało się, że cała czwórka mówi po polsku i pastor mógł się z nimi bez problemu porozumieć. Oficerowie chcieli, by na plebanii przygotowano na czternastą godzinę obiad dla 10 oficerów, w tym generała. Plebania była jedynym nadającym się do tego miejscem, ponieważ pozostałe budynki zostały splądrowane przez żołnierzy rosyjskich. Pastor zgodził się przyjąć nieproszonych gości. Z 10 oficerów, którzy zgodnie z zapowiedzią zjawili się o godzinie czternastej, języka polskiego nie znało tylko 2. Rosjanie byli w świetnych humorach. Jedli i pili przyniesione przez siebie wino. Pastorowi powiedziano, że odpowiada własnym życiem za zachowanie mieszkańców i że w razie gdyby ktoś z cywili strzelał do Rosjan, to wieś zostanie spalona, a on zostanie rozstrzelany.

PROŚBA O POCHÓWEK

Po porażce pod Zerbuniem w nocy z 26 na 27 sierpnia przez Dźwierzuty przetoczyły się wojska rosyjskie, cofające się w panice zza Biskupca. Kolumny ciągnęły przez wieś do godziny 19:00. Żołnierz przegrany i spanikowany był bardziej niebezpieczny od żołnierza pewnego zwycięstwa. Około południa pastora Danielowskiego ponownie odwiedzili Rosjanie, tym razem był to pop z 5 lekarzami. Pop zwrócił się do pastora po polsku z prośbą o możliwość pochówku na cmentarzu ewangelickim poległego żołnierza. Pastor zasugerował, by pochowano go na cmentarzu katolickim, na co pop stwierdził, że katolicy są wrogami jego wiary i prosił o przyjęcie zmarłego. Pastor zgodził się na pochówek. Groby żołnierzy rosyjskich na cmentarzu ewangelickim się nie zachowały. Być może się zatarły. Po wyjeździe popa i lekarzy pojawili się nowi goście. Tym razem był to oddział Kozaków z mówiącym płynnie po niemiecku oficerem o nazwisku Nowosilcow. Oficer obiecał wystawić warty przy kościele i magazynach zboża, a w razie czego zalecał powołać się na niego. Rzeczywiście pastor dwukrotnie uchronił się przed rabunkiem, wymawiając nazwisko oficera, które na Kozaków działało piorunująco.

KWATERY WOJENNE

Wieś, w odróżnieniu od Biskupca i zwłaszcza Szczytna, oprócz rabunków, wyszła z tych zdarzeń bez szwanku. Mogło się to skończyć zupełnie inaczej, ponieważ wieczorem rosyjska artyleria rozlokowała się przy drodze do Biskupca i w pobliżu kościoła. Doszło nawet do wymiany ognia, ale pociski przelatywały nad wsią. W nocy doszło jeszcze do potyczki pomiędzy spóźnioną, podążającą do Dźwierzut drogą z Targowa, kolumną amunicyjną. W jej wyniku poległo trzech żołnierzy niemieckich i jeden rosyjski. Do niewoli dostało się 62 żołnierzy i zdobyto kasę wojenną z 200 tys. rubli. Poległych pochowano 28 sierpnia przed południem. Kwatera żołnierzy niemieckich znajduje się w pobliżu kościoła ewangelickiego. Żołnierz rosyjski pochowany został na cmentarzu katolickim lub jego mogiła się nie zachowała. Na cmentarzu ewangelickim znajdują się dwie mogiły cywilnych ofiar wojny. Otto Selenz zginął  24 sierpnia, w trakcie pierwszego przemarszu Rosjan przez Dźwierzuty, natomiast Adolf Rehberg został zabity 27 sierpnia w trakcie wycofywania się oddziałów rosyjskich.

Na cmentarzu katolickim znajduje się kwatera wojenna, w której pochowano 3 jeńców armii rosyjskiej, zmarłych w 1918 roku oraz jednego żołnierza rosyjskiego, poległego w 1914 roku.  Zagadką pozostaje, co stało się z grobami pozostałych poległych i pochowanych w Dźwierzutach Rosjan.

KPINA Z HISTORII

W kościele ewangelickim zachowały się częściowo freski, upamiętniające 141 parafian, poległych w trakcie I wojny światowej.

Zachowane w Dźwierzutach groby wojenne są obecnie w bardzo dobrym stanie. Inaczej przedstawia się sprawa z pomnikiem, upamiętniającym mieszkańców wsi, poległych w trakcie I wojny światowej. Obecnie, po wymianie po 1989 roku uszkodzonej tablicy, nadal upamiętnia on powrót Dźwierzut do Polski. Treść tablicy i wiszący na pomniku plastikowy(?) orzeł są kpiną z prawdy historycznej, z historii Dźwierzut i polskich symboli narodowych. Może w związku z setną rocznicą zakończenia wojny i odzyskania przez Polskę niepodległości warto byłoby z tym coś w końcu zrobić?

Witold Olbryś{/akeebasubs}