Niedzielny, 28. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przyniósł kolejny rekord. Dwa działające w powiecie sztaby, wielbarski i szczycieński, zebrały w sumie prawie 170 tys. złotych. W samym tylko Szczytnie, do puszek wolontariuszy oraz z licytacji zebrano blisko 70 tys. złotych. Spośród gmin powiatu najlepsze były Dźwierzuty. Mieszkańcy tej gminy zasilili orkiestrowe konto kwotą prawie 28 tys. złotych.

I znów mamy rekord
Do wystawionej przed MDK-iem skarbonki pieniądze chętnie wrzucali także najmłodsi mieszkańcy Szczytna

DALI RADĘ BEZ PRZERĘBLA

W minioną niedzielę już po raz 28. odbył się finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zbiórki, licytacje i koncerty zorganizowano we wszystkich miastach i gminach powiatu szczycieńskiego. Najwięcej działo się tradycyjnie w Szczytnie. „Sercem” miejskiej imprezy, jak co roku, był Miejski Dom Kultury, gdzie działał orkiestrowy sztab pod wodzą dyrektora Andrzeja Materny. Od kilku lat do akcji włączają się również szczycieńskie morsy. Tym razem, już po raz piąty, zorganizowały bieg do przerębla. W tym roku, ze względu na jubileusz, do Szczytna zjechały zaprzyjaźnione morsy z innych miejscowości. Pogoda spłatała jednak miłośnikom lodowatych kąpieli psikusa, bo z powodu wysokich temperatur zabrakło przerębla. Nie przeszkodziło to jednak w dobrej zabawie i sportowej rywalizacji, a namiastkę zimy zapewnił przyniesiony na plażę śnieg z pobliskiego sztucznego lodowiska.

MUZYCZNIE, TANECZNIE I … WYSTRZAŁOWO

Z kolei w MDK-u już od południa trwały koncerty i licytacje.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Na scenie występowali zarówno seniorzy, jak i najmłodsi. Były występy wokalne oraz pokazy taneczne. Całość prowadził Łukasz Wróbel, były mieszkaniec Szczytna, a obecnie Warszawy. Swoją przygodę z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy zaczynał dwadzieścia lat temu, jako siedmiolatek, kiedy to zgłosił się do szczycieńskiego sztabu jako wolontariusz. Od tamtej pory uczestniczy w każdym finale. - Nie wyobrażam sobie, aby mogło mnie tu nie być – mówi Łukasz, dodając, że udział w akcji to także niepowtarzalna okazja do spotkania ze szczycieńskimi znajomymi i przyjaciółmi.

Tegoroczna zbiórka znów przyniosła rekord. W szczycieńskim sztabie po raz kolejny było co liczyć

W tym roku z samych tylko licytacji, zebrano w Szczytnie 10,6 tys. złotych. Wśród przeznaczonych na aukcję fantów nie zabrakło orkiestrowych gadżetów, takich jak kubki, koszulki czy poduszki w kształcie serc. Były też niespodzianki. Można było wylicytować choćby dyżur z ratownikami medycznymi ze szczycieńskiego szpitala. Jak zawsze powodzeniem cieszyły się rzeczy wykonane przez Stowarzyszenie Płozytywni z Płozów, które podarowało m.in. szmacianką lalkę przedstawiającą Jerzego Owsiaka czy budę dla psa w kształcie hełmu Lorda Vadera z „Gwiezdnych wojen”.

W tym roku po raz pierwszy do akcji włączyła się licząca około 100 osób grupa ASG Szczytno, która przygotowała pokaz umundurowania i replik broni. Chętni mogli w emdekowskim amfiteatrze spróbować swoich sił w strzelaniu do tarczy. Na zgłodniałych czekały smakołyki z kawiarenki, a przed domem kultury krótki występ dał chór „Kantata”.

REKORDOWE DŹWIERZUTY

Wiele działo się też w mniejszych miejscowościach powiatu. Najwięcej spośród gmin zebrały Dźwierzuty – 27,7 tys. złotych. Tu wielkie granie trwało kilka dni i rozpoczęło się jeszcze przed finałem. W programie był m.in. mecz piłki nożnej samorządowcy kontra strażacy, a w gminnych instytucjach oraz placówkach oświatowych przeprowadzono zbiórki do puszek. Koordynujący akcję dźwierzucki GOK uzbierał na licytację pokaźną liczbę przeróżnych przedmiotów oraz voucherów na usługi. Wśród wystawionych na aukcję rzeczy znalazł się również apetycznie wyglądający tort.

WIELBARK I PASYM

W finale WOŚP wzięły udział także morsy. Przed biegiem do przerębla zrobiły rozgrzewkę w rytm piosenki „10 w skali Beauforta”

Ponad 20 tys. zł zebrał sztab WOŚP działający w Wielbarku. Tu także imprezy w ramach orkiestrowego grania zaczęły się kilka dni, a nawet tygodni wcześniej. Jeszcze przed świętami odbył się specjalny kiermasz z rękodziełem artystycznym. W dniu finału miejscowi strażacy przygotowali stoisko przed dawnym kościołem ewangelickim, na którym częstowali ciepłą grochówką, kawą, herbatą i ciastem. Z kolei w GOK-u odbył się koncert zespołu Tokam Band połączony z licytacjami. Największym wzięciem cieszyły się vouchery do hotelu „Natura Mazur” oraz występ zespołu grającego na wielbarskim finale. Zlicytowano je po 350 złotych. Powodzenie miały również loterie fantowe prowadzone przed i w trakcie finału.

Wielkiej Orkiestry nie mogło zabraknąć również w Pasymiu. Jak co roku, tutejszy finał odbywał się w budynku Szkoły Podstawowej. Były występy przedszkolaków i uczniów z gminnych placówek oraz licytacje prowadzone przez sprawdzony już duet - burmistrza Cezarego Łachmańskiego oraz radnego Romualda Małkiewicza.

LICYTOWALI NAWET … ZIEMNIAKI

W gminie Jedwabno wolontariusze kwestowali już od samego rana w: Szuci, Kocie, Nartach, Witówku, Nowym Dworze, Burdągu, Małszewie, Lipnikach, Piduniu, Rekownicy oraz Jedwabnie, by wczesnym popołudniem przybyć do GOK-u na finał. Sołectwa, jak zawsze, okazały się niezawodne. Były ogniska, ciepła zupa, ciasta i różne przysmaki - wszystko po to, by zachęcić do wsparcia Orkiestry. Podczas imprezy finałowej wystąpili lokalni artyści: Marcelina Maciejczuk, Zespół wokalny „3M”, Julia Rumińska, Dawid Kowalczyk, Dominika Matuszewska, Duet – Roman Kowalczyk oraz Julia Dunajska, zespół muzyczny „Black Minds”. Tradycyjnie prowadzona była licytacja fantów ufundowanych przez darczyńców m.in. takich jak: obrazy, biżuteria, karnety na usługi kosmetyczne, fryzjerskie i mechaniczne, publikacje, gadżety a nawet ziemniaki.

Ewa Kułakowska

{/akeebasubs}