Brak konsultacji społecznych w sprawie szacowanej na 70 mln zł budowy InnoPolice oraz niepewność związana z kosztami utrzymania obiektu niepokoją część radnych. – Projekt jest piękny, ale czy miasto nie będzie musiało do niego dokładać potężnych pieniędzy? – zastanawia się jeden z nich, Robert Siudak.
NIEPOKÓJ RADNEJ
Budowa szacowanego na 70 mln zł centrum nauki o bezpieczeństwie InnoPolice jest zapowiadana jako sztandarowa inwestycja bieżącej kadencji szczycieńskiego samorządu. Większość, bo 85% środków na ten cel ma pochodzić z funduszy unijnych. Koszty, które pokryje miasto to ok. 10 mln złotych. Do tej pory z miejskiej kasy nie wydano na realizację zadania ani złotówki. Dopiero podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej wprowadzono do budżetu 150 tys. zł na program funkcjonalno-użytkowy pozwalający podjąć dalsze kroki w kierunku budowy InnoPolice.
Projekt ten rodzi jednak szereg pytań i wątpliwości, w tym także u części radnych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
PROJEKT PIĘKNY, ALE ... Te same pytania nurtują również radnego Roberta Siudaka. – Każdy chciałby mieć pałac z wieloma pokojami, ale jak go utrzymać? – pyta. Jego zdaniem samorząd powinien pokusić się o dogłębną analizę finansowania przedsięwzięcia. – Projekt jest piękny, ale czy miasto nie będzie do niego dokładać potężnych pieniędzy? – docieka Siudak. Obawy potęgują informacje o tym, że straty generuje zlokalizowane w Warszawie Centrum Nauki Kopernik. Radny ma też wątpliwości związane z tym, czy inwestycja wpłynie na zmniejszenie bezrobocia w Szczytnie. Jego zdaniem, pracę w InnoPolice znajdą tylko wysokiej klasy specjaliści, o których w mieście może być trudno. – Nie tak dawno mieliśmy przecież problem z obsadzeniem stanowiska naczelnika jednego z wydziałów, ponieważ nie było na to miejsce kompetentnych osób – przypomina radny. Przywołuje także szereg zrealizowanych przy udziale środków unijnych inwestycji, które potem stały się obiektami kpin. Jako przykład podaje słynne już termy warmińskie. – Niemiecki „Der Spiegel” umieścił je na czołowym miejscu listy euroabsurdów. Nie chciałbym, aby znalazło się na niej też InnoPolice i cała Polska się z nas śmiała – dzieli się swoimi obawami Siudak.
BEZ RYZYKA NIE MA ROZWOJU
Burmistrz Danuta Górska nie podziela podnoszonych przez radnych wątpliwości. Przypomina, że takiego centrum jak to planowane w Szczytnie, nie ma nie tylko w Polsce, ale nawet w Europie. – Nie ma przedsięwzięcia, które nie niesie pewnej dozy ryzyka. Ale tylko odwaga i ryzyko powodują rozwój – mówi burmistrz. Dodaje, że InnoPolice zostało pomyślane pod kątem stworzenia marki miasta. Jego budowa jest ściśle związana z powstającymi na terenie powiatu inwestycjami, w tym lotniskiem oraz hotelami. Te ostatnie, w ofercie przedstawianej swoim gościom, będą miały wizyty w szczycieńskim centrum. Z drugiej strony, ma ono także spełniać funkcję edukacyjną i być nastawione na wizyty dzieci i młodzieży z całego kraju. Burmistrz zapewnia, że choć urządzenia w InnoPolice będą innowacyjne, to ich obsługa nie będzie wymagać szczególnych umiejętności. Jej zdaniem inwestycja pobudzi drobną przedsiębiorczość oraz bazę hotelarsko-gastronomiczną, przyczyniając się tym samym do spadku bezrobocia.
Na razie władze miasta nie podają choćby orientacyjnych szacunków związanych z utrzymaniem obiektu. – Wszystko zależy od ekonomicznego zarządzania – mówi Górska, zapewniając, że tak właśnie będzie funkcjonowało InnoPolice. Deklaruje również, że w sprawie jego budowy zostaną przeprowadzone wymagane prawem konsultacje społeczne.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
