Przebudowa dróg gminnych, inwestycje wodno-kanalizacyjne, kontynuacja budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego oraz rozbudowa przedszkola – to największe zadania, które przyjął do realizacji w bieżącym roku samorząd gminy Wielbark. To, czy plan się powiedzie, w dużym stopniu zależeć będzie od tego, czy uda się pozyskać środki unijne.

Inwestycje z zagrożeniami

WZROST PODATKÓW

Radni gminy Wielbark zatwierdzili budżet na 2016 rok. Spodziewane dochody mają przekroczyć 22,2 mln zł. Samorządowców cieszy szczególnie wzrost wpływów z podatków, np. leśnego. To dlatego, że zlokalizowane na obszarze Natury 2000 lasy nie będą już objęte 50% ulgą, jako ochronne. Pełne opodatkowanie dotknie też firmy, które od niedawna działają na terenie gminy, a do tej pory korzystały z przysługujących im ulg, np. Agro-Artim. Jeszcze inne, jak największy w powiecie zakład – Ikea, rozbudowały się o nowe hale. Na wzrost podatków wpłynie też stale rozwijające się budownictwo osób fizycznych.

UZALEŻNIONE INWESTYCJE

Wydatki gminy zaplanowano w wysokości 23,9 mln zł, w tym inwestycyjne – 4,7 mln zł (20%).{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Najwięcej środków zarezerwowano na przebudowę dróg gminnych w Róklasie i Ostrowach (1 mln zł) oraz zadania w Wielbarku: rozbudowę kanalizacji (800 tys. zł) i przedszkola (400 tys.). To, czy uda się je zrealizować, zależeć będzie od tego, czy gminie uda się pozyskać unijne dofinansowanie. - Jeśli nie, bądź będzie ono mniejsze od zakładanego, zadania przesuniemy w czasie – uprzedza wójt Grzegorz Zapadka. Dziś nie wiadomo jeszcze kiedy programy finansujące zostaną uruchomione. Dlatego większość inwestycji rozłożono w czasie na dwa lata.

Gmina założyła, że do gminnych inwestycji niemal w połowie (2,2 mln) dołoży się budżet UE. Dotyczy to także innych pozycji, m. in. budowy wodociągu na terenach kolonijnych Ciemnej Dąbrowy, Jesionowca i Piwnic Wielkich (ogólny koszt 260 tys.), czy kontynuacji budowy kompleksu rekreacyjno-sportowego (700 tys.). Wsparcie unijne założono też na dokumentację termomodernizacji budynku GOPS-u (80 tys.), rozbudowę świetlicy wiejskiej w Nowojowcu (185 tys.) i informatyzację urzędu gminy (50 tys.). Z kolei w przypadku przebudowy ulic Polnej i Kętrzyńskiego w Wielbarku (614 tys.) gmina liczy na dofinansowanie z budżetu państwa.

Wyłącznie ze środków własnych mają być natomiast realizowane: dokończenie remontu kościoła ewangelickiego w Wielbarku (236 tys.) i świetlicy w Stachach (160 tys.), modernizacja oświetlenia drogowego w Kiparach, Zieleńcu Małym i Jakubowym Borku (126 tys.), budowa chodnika w Zabielach (30 tys.) oraz zakup części budynku w Lejkowie z przeznaczeniem na powiększenie świetlicy wiejskiej (53 tys.). Gmina Wielbark dołoży też 550 tys. zł powiatowi na przebudowę drogi do Rozóg na odcinku Borki Wielbarskie-Lejkowo.

Z najbliższych planów inwestycyjnych trzeba było wykreślić natomiast budowę ulicy Bartników w Wielbarku. Na przeszkodzie stanęły kwestie własnościowe. Grunt, przez który miała przebiegać droga, został zajęty przez komornika. - W tej sytuacji gmina w żaden sposób nie może podjąć tam działań – ubolewa wójt.

ZAGROŻENIA ZEWNĘTRZNE

Podczas prezentacji budżetu wójt zwracał uwagę na zagrożenia zewnętrzne, które mogą skutkować obniżeniem dochodów gminy. Dotyczą one zapowiedzi rządowych. Według szacunków, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł zmniejszy o ponad 600 tys. zł wpływy do budżetu gminy, jeżeli nie będzie towarzyszyła temu rekompensata ze strony państwa. Z kolei zmiany w karcie nauczyciela i systemie oświaty dotyczące podniesienie wieku szkolnego do 7 lat skutkować mają spadkiem dochodów o ponad 500 tys. zł oraz dodatkowymi kosztami związanymi ze zwalnianiem nauczycieli. Spodziewane jest też zmniejszenie o 200 tys. zł subwencji ogólnej z budżetu państwa.

Negatywnie na finanse gminy, na co zwraca uwagę wójt, mogą wpłynąć zmiany, na które nikt nie ma wpływu. Dotyczy to np. anomalii pogodowych, coraz bardziej dających się we znaki. - Susza w takiej skali jak w roku 2015 może spowodować katastrofalne skutki, nie tylko dla rolników, co przełoży się na dochody i wydatki gminy – ostrzega Grzegorz Zapadka.

ILE JESZCZE WYDOJĄ Z BUDŻETU KROWY?

Ciągłe straty do budżetu przynosi też konieczność pokrywania kosztów utrzymania 12 krów odebranych rolnikowi z Przeździęka Wielkiego, a przetrzymywanych w gospodarstwie w Stachach. Podobna sytuacja może dotyczyć stada rolnika z Wesołowa. Przed sądem w Szczytnie toczy się rozprawa. - Jako gmina udzieliliśmy wsparcia temu gospodarzowi, bo chcemy za wszelką cenę utrzymać obecną sytuację – mówi otwarcie wójt.

– To zdecydowanie tańsze rozwiązanie, niż kolejne przeniesienie nakazem sądowym i kosztem gminy st ada bydła do innego rolnika – wspiera go przewodniczący rady Andrzej Kimbar.

- Co nie wyklucza, że taki wariant jak w Przeździęku może być powtórzony – nie ukrywa wójt.

(o){/akeebasubs}