Blisko 90 tys. zł wydało miasto na opracowanie dokumentacji przebudowy budynku przy ul. Pułaskiego, w którym siedzibę mają szczycieńskie stowarzyszenia. Inwestycja nie została wykonana, bo zdaniem burmistrza jej koszt, przekraczający 1 mln zł, byłby zbyt wysoki. Jaki zatem sens miało przeznaczenie tak wysokiej kwoty na dokumentację?

Jak miasto wyrzuciło 90 tysięcy w błoto
Miasto wydało na dokumentację budynku przy ul. Pułaskiego blisko 90 tys. zł, ale generalnego remontu nie wykonało

Dyskusja dotycząca sensowności generalnego remontu siedziby stowarzyszeń mieszczącej się w budynku przy ul. Pułaskiego 10 ciągnie się już od kilku lat. Realizacji inwestycji domagają się seniorzy odbywający tam swoje spotkania. W tej sprawie interweniowali kilkakrotnie nie tylko w Urzędzie Miejskim, ale zdołali zainteresować sprawą media, w tym „Kurka”, a także telewizję.

Miasto stoi na stanowisku, że kompleksowy remont budynku jest zbyt kosztowny, bo pochłonąłby ponad 1 mln zł. Wcześniej jednak zleciło wykonanie dokumentacji, za którą zapłaciło blisko 90 tys. złotych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Niedawno sprawą zainteresował się radny Paweł Krassowski. Wystąpił do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego z zapytaniem o koszt dokumentacji oraz sposób wyłonienia wykonawcy. W odpowiedzi włodarz poinformował go, że to ostatnie nastąpiło w trybie zapytania ofertowego, a zadanie zostało zlecone firmie Agnieszki Oprzyńskiej ARCHO PRACOWNIA ARCHITEKTONICZNA z Olsztyna.

Radny ma wątpliwości, czy wydanie tak dużych środków na dokumentację było zasadne. - Przed wydatkowaniem tak znacznej sumy warto by się zastanowić. Mamy przecież specjalistów w Urzędzie Miejskim, więc należało najpierw zasięgnąć ich opinii ile mniej więcej może to kosztować – mówi radny. Dodaje, że wykonanie kosztownej dokumentacji byłoby sensowne, gdyby miasto miało zabezpieczone na remont środki. - Jeśli ja zlecałbym wykonanie dokumentacji projektowej na budowę domu, to tylko w sytuacji, gdybym był w pełni przekonany, że go wybuduję, bo mam na to środki. W przeciwnym razie jest to niecelowy wydatek – przekonuje Krassowski.

(ew){/akeebasubs}