92-letnia Halina Kamińska ze Szczytna od piątku usiłowała dodzwonić się do przychodni „Eskulap”, aby umówić się na szczepienie przeciw COVID-19. To jednak okazało się niemożliwe, pomimo wielokrotnie ponawianych prób. Kierownictwo przychodni tłumaczy, że z powodu dużego zainteresowania szczepieniami wszystkie linie telefoniczne są przeciążone, lepiej więc umawiać się osobiście na miejscu.
We wtorek z naszą redakcją skontaktowała się 92-letnia Halina Kamińska ze Szczytna. Poskarżyła się, że od piątku 15 stycznia usiłuje telefonicznie umówić się na szczepienie przeciw COVID-19 w przychodni „Eskulap”, ale wszystkie ponawiane wielokrotnie próby kończą się niepowodzeniem. - Podany na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia numer komórkowy ma zajętą skrzynkę, z kolei pod numerem stacjonarnym służącym do rejestracji słychać tylko muzykę – żali się pani Halina.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Nie mogąc się dodzwonić do placówki, udaliśmy się tam osobiście, by zapytać, co w tej sytuacji mają robić osoby takie jak pani Halina, żeby zarejestrować się na szczepienie. Okazuje się, że nie tylko ona ma problem ze skontaktowaniem się z przychodnią, która od kilku lat należy do grupy „Neuca”. Kierownik regionu Małgorzata Bartkowska wyjaśnia, że problemy z dodzwonieniem się wynikają z dużego zainteresowania szczepieniami. - Wszystkie nasze linie są przeciążone. To problem nie tylko naszej grupy skupiającej 70 placówek w kraju, ale i innych przychodni – tłumaczy kierownik. Dodaje, że z punktów szczepień, których lista jest podana do publicznej wiadomości przez NFZ mogą korzystać nie tylko pacjenci danej przychodni, ale też inne osoby, co dodatkowo komplikuje sprawę. Małgorzata Bartkowska zapewnia, że telefony są odbierane na bieżąco, ale przy tak dużym zainteresowaniu szczepieniami moce przerobowe są mocno ograniczone, zwłaszcza że lekarze stale udzielają także teleporad. - Sytuacja jeszcze się pogorszyła po podaniu w mediach informacji o zmniejszeniu dostaw szczepionek Pfizera. Bardzo wiele osób dzwoni do nas z pytaniami w tej sprawie – informuje kierownik. Naszej czytelniczce, ale też innym pacjentom będącym w podobnej sytuacji sugeruje, aby poprosili o pomoc w rejestracji kogoś z rodziny, kto osobiście stawi się w tym celu w przychodni.
(ew){/akeebasubs}
