Wójt Szydlik i skarbnik Urbańska nie godzą się, aby sołtysi w ich gminie otrzymywali za swoją pracę ryczałty. Obie twierdzą, że nie pozwalają na to przepisy. To nieprawda. Dowodzą tego przykłady z gmin Szczytno i Jedwabno.

Władza kiwa sołtysów
Sołtysi dają wiarę wójt Szydlik i skarbnik Urbańskiej, ale prawda leży gdzie indziej

NIEPRECYZYJNA UCHWAŁA

Sołtysi w gminie Dźwierzuty wciąż nie mogą doczekać się podwyżki przysługujacego im wynagrodzenia. Wójt co prawda obiecała im podniesienie stawki diety o 40 zł, ale na przeszkodzie stanęły nieprecyzyjne zapisy w treści uchwały.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Te mówią, że sołtysowi należy się dieta za udział w posiedzeniach sesji i komisji. Do tej pory sołtysi zapraszani byli tylko na sesje. - Ale co będzie jak sołtys, nieproszony, stawi się także na obrady komisji? - dociekał radny Kazimierz Malik – Trzeba będzie im płacić 1000 zł miesięcznie - ostrzegał. Wójt Szydlik i przewodniczący rady bagatelizowali problem, twierdząc, że taka treść uchwały obowiązuje już od 15 lat. - Jeśli ktoś coś robił źle przez taki okres, to nie znaczy, że mamy to powielać – odpowiadał im radny Andrzej Lorkowski, domagając się doprecyzowania zapisu uchwały. Jego argumenty przekonały większość radnych, którzy przygotowaną już uchwałę o podniesieniu diet sołtysom zdjęli z porządku obrad.

SOŁTYSI SIĘ NIE KWAPILI

Po raz kolejny na forum rady padł wniosek o przyznanie sołtysom, zamiast diety – miesięcznych ryczałtów w wysokości 300 zł. Tym razem zgłosił go klub PSL. - Praca sołtysa nie ogranicza się do udziału w sesji, jak to wynika z treści uchwały – zauważał radny Sawicki. - Powinien być doceniany za liczne obowiązki, które wykonuje na co dzień u siebie w sołectwie – wtórował mu radny Kazimierz Malik. - On tam jest w każdej chwili do dyspozycji mieszkańców. Dlatego powinien otrzymywać stosowną gratyfikację i to niezależnie od tego, czy jest na sesji, czy nie - dodawał.

Wójt z tym się nie zgadzała. - Nikt nikogo na siłę nie werbuje, żeby był sołtysem – mówiła. Jednak radny Jacek Kandybowicz przyznawał, że radni popełnili błąd na początku kadencji, przydzielając sobie ryczałty w wysokości 600 zł i nie dając podwyżki sołtysom.

Przewodniczący rady Arkadiusz Nosek tłumaczył to pazernością radnych z poprzedniej kadencji. - Spotykali się 2-3 razy w tygodniu, aby mieć więcej z diet – mówił Nosek, zaznaczając, że sołtysi nie mieli takiej możliwości. Przy okazji ujawnił, że wójt Szydlik zaproponowała sołtysom większą podwyżkę pod warunkiem, że zrezygnują z funduszu sołeckiego. - Sołtysi nie kwapili się jednak do tego – wytykał im przewodniczący rady.

PRZYKŁAD SĄSIADÓW

Konsekwentnie przeciwna ryczałtom dla sołtysów jest wójt Szydlik. Podczas ostatniej sesji wspierała ją skarbnik Agata Urbańska. Ta druga powoływała się na wyroki sądów administracyjnych uchylające uchwały rad gmin w sprawie ryczałtów dla sołtysów.

Tymczasem od dobrych kilku lat takie zasady obowiązują w gminie Szczytno i od niedawna Jedwabno. W czym rzecz? W treści uchwał. Te, które zostały uchylone odnosiły się do udziału sołtysa na sesji bądź komisji. Natomiast w uchwale gminy Szczytno stoi, że ryczałt należy się sołtysowi „na pokrycie kosztów pełnienia funkcji”. Tyle i „aż” tyle. Wystarczyło zadzwonić do sąsiedniej gminy.

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}