Już po raz trzeci Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich w Szuci przygotowało jasełkowe widowisko. Odbyło się ono w plenerze, a wśród aktorów licznie zgromadzona widownia mogła zobaczyć m.in. wójta gminy Jedwabno Sławomira Ambroziaka oraz radnego Stanisława Kowalczyka.

Jasełka z wójtem

Tradycja bożonarodzeniowych widowisk w Szuci sięga czasów przedwojennych. Ówcześni mieszkańcy wystawiali popularne na Mazurach przedstawienia zwane jutrznią. Od kilku lat zwyczaj ten, w nieco zmodyfikowanej i uwspółcześnionej formie, kultywuje działające we wsi Koło Gospodyń Wiejskich pod przewodnictwem Teresy Kowalczyk. W tym roku widowisko przygotowano już po raz trzeci. Nowością było jednak to, że odbyło się ono w plenerze, na scenie obok świetlicy wiejskiej. W niedzielny wieczór 21 grudnia przyciągnęło liczną widownię, nie tylko mieszkańców Szuci, ale i innych miejscowości. Aktorzy – amatorzy, w tym dzieci, zaprezentowali najpierw wydarzenia związane z narodzinami Jezusa. Nie zabrakło przy tym tradycyjnych polskich kolęd śpiewanych wspólnie z publicznością. Prawdziwym hitem okazała się druga część przedstawienia, w której w rolę świętego Piotra wcielił się wójt Jedwabna Sławomir Ambroziak.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Z humorem i swadą „przesłuchiwał” on kolejnych kandydatów do nieba, w tym m.in. księdza, nauczycielkę oraz biznesmena. Tego ostatniego zagrał radny z Szuci Stanisław Kowalczyk, przewodniczący komisji rewizyjnej. Tak bardzo chciał się on dostać do nieba, że... próbował wręczyć św. Piotrowi łapówkę. Na koniec wszyscy wykonawcy zebrali od widowni zasłużone brawa. Na zmarzniętą publiczność w świetlicy czekał ciepły poczęstunek.

Prezes Koła Gospodyń Wiejskich w Szuci Teresa Kowalczyk mówi, że pomysł na jasełka jest wspólny, a tekst przygotowano w oparciu o materiały znalezione w internecie. Potem dobierani byli aktorzy. – Żadna z osób, której zaproponowaliśmy rolę, nie odmówiła – cieszy się prezes. W sumie udział w przedstawieniu wzięło 37 osób. Mieszkańcy, głównie panowie, sami wykonali też scenografię. Przygotowania do jasełek trwały około dwóch miesięcy. Dzieci uczyły się swoich ról w świetlicy pod kierunkiem Teresy Kowalczyk i Mileny Krajzy. Na realizację przedsięwzięcia koło gospodyń pozyskało 700 złotych.

(ew)

{/akeebasubs}