Ponad 19 tys. podatników z powiatu szczycieńskiego zdecydowało się przekazać 1 procent swojego podatku na cele pożytku publicznego. Dało to kwotę 672 tys. zł, blisko 20 tys. zł wyższą niż rok wcześniej.

Jeden procent coraz cenniejszyCoraz więcej środków wpływa na konta organizacji pożytku publicznego (OPP). Tak wynika z ogłoszonych dwa tygodnie temu statystyk Ministerstwa Finansów. Na przekazanie 1 procenta swojego podatku w powiecie szczycieńskim zdecydowało się 19216 podatników, blisko 1000 więcej niż rok wcześniej. Dzięki temu kwota środków, które trafiły na szlachetny cel wzrosła o prawie 20 tys. zł więcej i wyniosła 672 407 zł. W swoich rocznych zeznaniach PIT odpisu 1 procenta dokonało 19 216 podatników z powiatu szczycieńskiego na rzecz aż 511 organizacji pożytku publicznego, w tym 11 działających na terenie powiatu (w całym kraju jest 7888 OPP).

RECEPTA NA SUKCES

Pasymskie Stowarzyszenie Pomocy Społecznej „Otwarte drzwi”, najbardziej skuteczna w powiecie organizacja pożytku publicznego jeśli chodzi o środki pozyskane w ramach 1%, istnieje od 2003 r. Inicjatorką jego powstania była ówczesna dyrektor Domu dla Dzieci w Pasymiu Jolanta Dunaj. Obecnie na czele stowarzyszenia stoi prezes Beata Dmochowska, na co dzień zatrudniona w tej placówce na stanowisku koordynatora.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Początkowo naszym celem była pomoc podopiecznym domu dziecka – wspomina. Z czasem jednak działalność zaczęła się rozszerzać także na osoby dorosłe potrzebujące wsparcia, niepełnosprawne, ciężko chore oraz wykluczone społecznie. Po roku istnienia stowarzyszenie zyskało status organizacji pożytku publicznego. Dzięki temu możliwe stało się odprowadzanie na jego rzecz 1% podatku. - Wielu ludzi potrzebowało pomocy, ale nie mogło np. zbierać legalnie środków na ten cel. My im to umożliwiamy, gromadząc pieniądze z 1% na naszym koncie – mówi prezes. W jaki sposób zachęca ludzi do odpisu na rzecz stowarzyszenia? - Szukam osób prowadzących duże firmy, głównie przez znajomych. Kiedy przychodzi czas zbierania 1%, zwykle już na przełomie roku, wysyłam do nich prośby, maile, telefonuję – wylicza Beata Dmochowska. Podkreśla, że duży nacisk kładzie na pokazywanie darczyńcom efektów działalności „Otwartych drzwi”. - Często zapraszam ich do nas. Widząc zakupione dzięki nim sprzęty czy urządzenia, nabierają zaufania i chęci do dalszej współpracy – wyjaśnia prezes.

DWIE SFERY

Prezes Beata Dmochowska: - Czasem działamy trochę na żywioł. Jeśli pojawia się pilna potrzeba, reagujemy

Obecnie działalność stowarzyszenia koncentruje się na dwóch sferach. Pierwsza, najbliższa Beacie Dmochowskiej, to różnego rodzaju wsparcie udzielane wychowankom pasymskiego domu dziecka. Polega ono m.in. na finansowaniu wycieczek, wyjazdów, a nawet dofinansowywaniu kursów na prawo jazdy. - Główn ie chodzi o to, aby dzieci poznawały różne miejsca w kraju. Przez lata nie miały takiej możliwości, wyjeżdżając stale na kolonie do jednego ośrodka, w to samo środowisko – mówi. Z myślą o zmianie tej sytuacji opracowała trasę wycieczek po największych miastach w Polsce. Dzięki temu dzieci odwiedziły już m.in. Kraków, Warszawę i Wrocław. Stowarzyszenie pokrywa również koszty zajęć plastycznych i warsztatów dla wychowanków.

Druga sfera działalności to pomoc osobom niepełnosprawnym i chorym. Stowarzyszenie w ramach środków uzyskanych z 1% dofinansowuje im zakup specjalistycznego sprzętu w postaci wózków, czy łóżek oraz turnusów rehabilitacyjnych. O tym, czy dana osoba potrzebuje pomocy, decyduje wewnętrzna komisja, opierając się opinii lokalnego środowiska. - Czasem działamy trochę na żywioł. Jeśli pojawia się pilna potrzeba, reagujemy – tłumaczy prezes.

Obecnie stowarzyszenie zrzesza ok. 25 osób. Pochodzą one z różnych środowisk, jednak w większości są to pracownicy domu dziecka, a także nauczycielki z Pasymia oraz Szczytna.

(o), (ew){/akeebasubs}