Gminy Jedwabno i Pasym są zdecydowanymi liderami w powiecie szczycieńskim pod względem pozyskiwania środków unijnych. W latach 2014-2021 przekazane im dotacje przekroczyły 3 tysiące zł, w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” opublikowało kolejny ranking, tym razem dotyczący pozyskiwania przez polskie samorządy funduszy z Unii Europejskiej w latach 2014-2021. Kilkadziesiąt z nich w tym czasie otrzymało ponad 10 tys. zł w przeliczeniu na jedną osobę, ale były i takie, które pozyskały nie więcej niż 100 zł. Jak na tle krajowym wypadają samorządy naszego powiatu?
POWIAT DALEKO, JEGO STOLICA TYLKO TROCHĘ WYŻEJ
W kategorii powiatów daleko, bo dopiero na 245. miejscu (na 314 sklasyfikowanych) uplasował się szczycieński z kwotą 244 zł. W województwie warmińsko-mazurskim gorszy wynik odnotowały tylko powiaty bartoszycki, mrągowski, działdowski. Na czele jest lidzbarski – 1321 zł przed gołdapskim – 1211 zł i oleckim – 745 zł. W kraju przewodzą: przasnyski (mazowieckie) – 2361 zł, bieszczadzki (podkarpackie) – 1741 zł i włodawski (lubelskie) – 1675 zł.
Nieco tylko lepiej w kategorii miast powiatowych wypada Szczytno{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ZDECYDOWANI LIDERZY
75 proc. wszystkich dotacji z funduszy unijnych zostało przeznaczonych na inwestycje bardzo ważne dla lokalnych społeczności, takie jak oczyszczalnie ścieków, sieci wodociągowe i kanalizacyjne czy drogi. W gronie samorządów z powiatu szczycieńskiego bezapelacyjnymi liderami są gminy Jedwabno i Pasym, które mogą pochwalić się przekroczeniem 3 tys. zł. Daleko w tyle są pozostałe samorządy z kwotami dwu, a nawet ponadtrzykrotnie niższymi.
Jedwabno z wynikiem 3362 zł zajmuje w gronie gmin wiejskich 5. miejsce w województwie i 134. w kraju na sklasyfikowanych 1523. Ogólnokrajowej stawce przewodzi Puńsk (podlaskie) – 10 059 zł, a wojewódzkiej: Jonkowo – 4362 zł, Stawiguda – 3746 zł i Budry – 3472 zł.
Dobrze wypada też Pasym, który w ciągu ośmiu lat pozyskał 3019 zł na jednego mieszkańca. To daje mu w kategorii miasteczek 7. miejsce w województwie i 66. w kraju (na 620 sklasyfikowanych). Zdecydowanie niżej plasuje się Wielbark. Z kwotą 948 zł zajmuje w tym zestawieniu 419. miejsce w kraju. Na Warmii i Mazurach najlepiej prezentują się: Górowo Iławeckie – 4979 zł, Mikołajki – 3917 zł i Ryn – 3458 zł, a w kraju: Krynica Morska (pomorskie) – 13 776 zł, Dziwnów (zachodniopomorskie) – 10 711 zł, Uniejów (łódzkie) - 9655.
DOBRY ZESPÓŁ Z POMYSŁAMI
To już kolejny ranking „Wspólnoty”, w którym gmina Jedwabno znajduje się na powiatowym podium i w wojewódzkiej ścisłej czołówce, niezależnie czy dotyczy to pozyskiwanych środków unijnych, realizowanych inwestycji, czy bogactwa.
Wójt Sławomir Ambroziak przyczyn sukcesu swojej gminy upatruje w ciągłym dążeniu do realizowania istotnych dla mieszkańców inwestycji i zabieganiu o środki zewnętrzne. - Trzeba mieć dobre pomysły i równie dobrze przygotowane merytorycznie wnioski. Do tego oczywiście potrzebny jest niezawodny zespół ludzi, którzy się tym zajmują. Sami piszemy wnioski, sami je składamy i sami je rozliczamy. Nie korzystamy z usług firm zewnętrznych – mówi wójt. Dzięki takiej polityce udało się m.in. kosztem 6 mln zł zwodociągować 30-kilometrowy odcinek gminnego „trójmiasta”, obejmujący: Narty, Warchały i Brajniki oraz zbudować hydrofornię w Witowie. Aż 85% stanowiły w tym środki z UE. Dofinansowanie unijne wspomogło też inne inwestycje wodno-kanalizacyjne i drogowe, czy budowę świetlicy w Waplewie.
Wójt zwraca uwagę, że jego gmina w zabiegach o środki zewnętrzne ma „pod górkę”: – Ze względu na słabe zaludnienie jesteśmy gorzej punktowani w konkursach na dofinansowanie. Taką samą karę ponosimy ze względu na wysoką pozycję w rankingach bogactwa samorządów. Najbiedniejsze gminy, np. Rozogi, dostają z tego powodu 5 pkt. a my – zero. W sytuacji gdy zdobycia jest maksymalnie 20 pkt. stawia nas to w bardzo niekorzystnej sytuacji.
REALNA WARTOŚĆ WSPARCIA SPADA
Autorzy rankingu z niepokojem odnotowują, że obecnie realna wartość dofinansowania projektów spada. Powodem oczywiście jest inflacja. Tymczasem proces realizacji projektu unijnego jest długi. Od momentu złożenia wniosku do otrzymania dofinansowania mija wiele miesięcy, a do tego jeszcze dochodzi procedura przetargowa. W efekcie otrzymane dofinansowanie znacząco traci na wartości. Realna wartość dofinansowań w obecnej sytuacji rynkowej jest niższa o 15–25 proc. od zakładanej na etapie składania wniosku.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
