Gmina Jedwabno jest liderem w powiecie szczycieńskim pod względem pozyskiwanych środków unijnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Tuż za nią plasują się Rozogi. Na drugim biegunie znajdują się powiat szczycieński, jego stolica i gmina Szczytno.

Jedwabno i Rozogi w czołówce, Szczytno - na końcu
Wójt Sławomir Ambroziak głównie inwestuje w drogi. Jedną z większych jego inwestycji zrealizowaną w ostatnich latach była też budowa PSZOK-u

Dwutygodnik samorządowy „Wspólnota” opublikował kolejny ranking, tym razem dotyczący pozyskanych przez polskie samorządy dotacji unijnych. Chodzi o lata 2004-2024, a więc okres, w którym Polska należy do Unii Europejskiej. Absolutnymi liderami są Krynica Morska (woj. pomorskie) i Uniejów (łódzkie), gdzie średnia na jednego mieszkańca przekroczyła tam 30 tys. zł. W województwie warmińsko-mazurskim na czele w poszczególnych kategoriach są: powiat lidzbarski, Lidzbark Warmiński, Ryn i Górowo Iławeckie.

Jak na tym tle wypadają samorządy szczycieńskie? Niestety, podobnie jak w przypadku prezentowanych wcześniej innych rankingów w kategoriach: powiat i miasto powiatowe plasujemy się w dolnych rejonach klasyfikacji.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Powiat szczycieński z wynikiem 754 zł zajmuje piąte miejsce od końca, a Szczytno w gronie miast powiatowych ze średnią na jednego mieszkańca 1737 zł jest przedostanie.

Wśród miasteczek wysoką 8. pozycję zajmuje Pasym – 4991 zł, wyraźnie dystansując Wielbark ze średnią dwukrotnie niższą - 2246 zł. Najlepiej wypadamy w zestawieniu gmin wiejskich. Tu Jedwabno zajmuje ósme miejsce – 5136 zł, dziewiąte są Rozogi – 5080 zł, a jedenaste Świętajno – 4828 zł. Już na dalszych pozycjach plasują się gminy: Dźwierzuty – 3782 zł i Szczytno – 1737 zł. Ta ostatnia, o czym pisaliśmy w poprzednim numerze, może się z kolei pochwalić jednymi z największych w województwie dochodami pozyskanymi w ubiegłym roku z budżetu państwa.

Podsumowując wyniki rankingu, jego autorzy zauważają, że wielkość pozyskiwanych funduszy unijnych w przeliczeniu na 1 mieszkańca nie jest do końca proporcjonalna do wielkości gminy. Gminy wiejskie i małe miasteczka zdołały otrzymać większe środki niż miasta będące siedzibami władz powiatowych.

ROZOGI TUŻ ZA JEDWABNEM

Bardzo wysoką pozycję, tuż za Jedwabnem, zajmuje w rankingu gmina Rozogi. To efekt działań kilku kadencji samorządu kierowanego przez Józefa Zaperta (do roku 2014) i Zbigniewa Kudrzyckiego (w latach 2014-2024). Za wójta Zaperta, dzięki unijnym dotacjom, wybudowano m. in. 198 przydomowych oczyszczalni ścieków (za blisko 10 mln zł) i drogę - od krajowej „53” do Wilamowa. Z kolei w ciągu dwóch kadencji wójta Kudrzyckiego gmina Rozogi pozyskała z Unii Europejskiej ponad 18 mln zł, przeznaczając je m.in. przebudowę drogi Klon-Kilimany, termomodernizację budynku Urzędu Gminy i dawnego przedszkola, dziś siedzibę GOPS-u, budowę PSZOK-u, montaż instalacji fotowoltaicznej na budynkach szkół w Dąbrowach, Klonie i Rozogach, a także szereg zajęć edukacyjnych.

(o)

Zostanę wójtem asfaltowym

Wójt Sławomir Ambroziak: - Mając 38 jezior, postawiliśmy na turystykę. Dziś blisko 90% mieszkańców naszej gminy posiada sieć wodno-kanalizacyjną.

Rozmowa z wójtem Gminy Jedwabno Sławomirem Ambroziakiem

W zestawieniu wszystkich samorządów szczycieńskich liderem jest najmniejszy z nich – Jedwabno. To już kolejny ranking, w którym jest na jego czele, bądź zajmuje miejsce na podium. W okresie 2004 – 2024, rządy w gminie Jedwabno sprawowali: Włodzimierz Budny (do 2010), Krzysztof Otulakowski (2010-2014) i obecny Sławomir Ambroziak (od 2014).

Na jakie zadania były przez pana i pana poprzedników kierowane środki unijne – pytamy wójta Ambroziaka.

- Największa ich część szła na budowę wodociągów i kanalizacji. Wszyscy wójtowie, łącznie ze mną, w to inwestowali. Dzięki temu dziś mamy kanalizację docierającą do najdalszych terenów naszej gminy: Waplewa, Nowego Dworu, Witowa, Witówka, czy Rekownicy.

Dlaczego akurat budowa kanalizacji była tak ważna?

- Bo mając 38 jezior, postawiliśmy na turystykę. Zdaliśmy sobie sprawę, że ludzie nie będą chcieli przyjeżdżać nad jeziora, które są zanieczyszczone ściekami. Dziś blisko 90% mieszkańców naszej gminy posiada sieć wodno-kanalizacyjną.

Za pana rządów głównie słyszymy o przebudowie dróg.

- Tak, obecnie bardzo dużo wydajemy ze środków unijnych na budowę dróg asfaltowych. O ile wodociągi i kanalizację kładziono również za czasów moich poprzedników i to jeszcze przed wejściem do Unii, bo wójt Kabała wybudował oczyszczalnię na początku lat 90., to ja będę się pewnie kojarzył mieszkańcom także z nowymi asfaltami. W ostatnim czasie pokryły one na naszym terenie kilkadziesiąt kilometrów dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich.

Czyli środki z unijnych dotacji były głównie kierowane na twarde inwestycje?

- Tak, do tego jeszcze można zaliczyć budowę PSZOK-u. Z miękkich projektów, których też było niemało należy wymienić działania realizowane poprzez GOPS i szkoły, a związane z opieką społeczną oraz aktywizacją mieszkańców. Z unijnym dofinansowaniem zakupiliśmy też samochody strażackie.

Choć, jak przyznają sami autorzy, ranking preferuje mniejsze gminy, to wasza wysoka pozycja w kolejnym już zestawieniu samorządowych dochodów i wydatków zasługuje na uznanie.

- To efekt naszej rzetelnej, systematycznej pracy i skutecznego poszukiwania źródeł dofinansowania.

- Wam udaje się to najlepiej.

- Podstawą jest odpowiednie przygotowanie wniosku na wysokim poziomie merytorycznym. Druga rzecz to orientacja w programach unijnych, których jest dużo i w tym co można z nich sensownego zrobić. To polega na kontaktach, szukaniu, szperaniu w różnych źródłach, także na udziale w konferencjach.

-  Wśród samorządowców, także naszych, pokutuje przekonanie, że trzeba też mieć znajomości i przełożenie polityczne.

- My poszukujemy lobby dla naszych projektów, ale nie po to, żeby ktoś nam je przepychał, tylko żeby podpowiadał na co można uzyskać dofinansowanie. Najważniejszy jest przepływ informacji, gdzie i na co będzie można składać wnioski. Te dobrze napisane i uzasadnione zawsze przejdą.

Do pozyskanych środków unijnych potrzeba jeszcze dołożyć własne. Wasze śmiałe inwestowanie skutkowało jeszcze niedawno wysokim zadłużeniem, najwyższym w powiecie.

- Jak obejmowałem urząd, sięgało ono blisko 50%, ale dziś jest już mniejsze. To normalne, że jeśli gmina chce inwestować to musi mieć środki na wkład własny, a podstawą inwestowania jest kredyt. Prowadząc świadomą politykę, nie można bać się kredytu.

Liderem wojewódzkim w gronie gmin wiejskich jest Górowo Iławeckie, które za blisko 40 mln zł ze środków unijnych wybudowało nowoczesne uzdrowisko. Gmina ma jednak kłopot, by znaleźć operatora, który by zarządzał obiektem. Ten zapewne miałby w obecnej sytuacji geopolitycznej problem ze znalezieniem kuracjuszy. W tej sytuacji grozi nawet zwrot dofinansowania.

- Tak, tu problemem jest położenie. Uzdrowisko leży bowiem tuż przy granicy z Rosją, a w międzyczasie wybuchła wojna. Wchodzenie przez gminę w działania, które nie są przypisane do jej zadań jest bardzo ryzykowne. Ten przykład Górowa dowodzi tego, że nie należy się brać za rzeczy, na których się nie znamy.

Rozmawiał: Andrzej Olszewski

{/akeebasubs}