W naszym mieście nie brakuje osób, które nie są w stanie przygotować sobie nawet jednego ciepłego posiłku w ciągu dnia. A przecież mamy zimę, podczas której coś gorącego to podstawa, by organizm zdrowo funkcjonował. Na szczęście z pomocą potrzebującym przychodzą organizatorzy akcji „Jedzenie zamiast bomb”.

W zimowe niedzielne popołudnia, na szczycieńskim dworcu PKP, grupa młodych ludzi rozdaje gorące posiłki tym, którym nie udaje się ich przygotować we własnym domu. Są to zdrowe dania wegetariańskie, które samodzielnie, przy użyciu zasobów własnych lodówek, gotują organizatorzy FOOD NOT BOMBS (FNB). Ostatniej niedzieli częstowali potrzebujących kaszą gryczaną z warzywami i kotletami sojowymi, oraz deserem w postaci babeczek i ciastek z galaretką. Do każdego posiłku serwowano również pieczywo. „Dworcowa uczta” rozpoczyna się każdej niedzieli o godzinie 14, i już wtedy dostrzec można rządek zmarzniętych osób w kolejce po ciepły posiłek.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W zeszłym tygodniu wszyscy goście chwalili sobie pyszną grochówkę wegetariańską, ugotowaną między innymi przez Karinę. - Fajnie by było, gdyby te ciepłe słowa uznania także nas wszystkich rozgrzewały - mówi troszkę smutna dziewczyna. Zdaje sobie sprawę, że tym ludziom, którzy przychodzą do niej i jej przyjaciół, aby się posilić, potrzebny jest nie tylko dobry obiad, dlatego w najbliższym czasie inicjatorzy akcji będą organizować zbiórkę koców, ciepłej odzieży, obuwia oraz innych potrzebnych rzeczy, by troszkę ułatwić życie tym, którym z różnych względów się nie powiodło. Na ciepłe dania czekają nie tylko ludzie. Z niedzielnych posiłków korzysta także piesek Tina, którym zaopiekowali się ubodzy. - Za tydzień też przyjdziemy - zapowiadają najedzeni już szczytnianie, w razie potrzeby dostający również porcję „na wynos”, którą mogą podgrzać u sąsiada. Niektórzy nawet wychodzą z dworca z całym bochenkiem chleba, spożywając go potem z bliskimi na kolację.
Dobrze, że są w Szczytnie tacy ludzie jak ci z FNB, którzy przy użyciu wyłącznie własnych środków pomagają najuboższym mieszkańcom miasta. A to nie pierwsza i nie ostatnia taka akcja tej szczodrej młodzieży o wielkich sercach.
Karolina Justyna Kukowska{/akeebasubs}
