Mieszkańcy gminy Pasym są zadowoleni z funkcjonującego u nich od kilku lat funduszu sołeckiego. W ubiegłym roku pochodzące z niego środki przeznaczono m.in. na organizacje imprez integracyjnych, doposażenie i modernizacje placów zabaw oraz poprawę estetyki miejscowości. - Dzięki tym pieniądzom nie musimy nikogo o nic prosić, jesteśmy u siebie panami – mówi Zbigniew Kaczmarczyk, sołtys Michałek.
PO PIERWSZE ESTETYKA
Pasym i Jedwabno to jedyne gminy w powiecie szczycieńskim, w których funkcjonuje fundusz sołecki. W samorządzie pasymskim na ten cel przeznaczono w ubiegłym roku ponad 155 tys. złotych. Zaplanowane zadania udało się wykonać w 97%. Najwięcej do dyspozycji miało największe pod względem liczby mieszkańców w gminie sołectwo, Grom – 20,7 tys. złotych. W tej wsi w ramach funduszu powstaje plac zabaw dla dzieci o wartości 12 tys. złotych. Oprócz tego środki z niego pochodzące przeznaczono na utrzymanie zieleni, a także organizację imprez plenerowych. W drugim pod względem wielkości sołectwie, Tylkowie, lista zadań na rok 2013 finansowanych z funduszu obejmowała aż dziesięć pozycji. We wsi wykonano niwelację plaży, zakupiono piasek oraz m.in. wyposażenie do gry w piłkę siatkową, materiały na ławki i stoły, a także materiały na przystanki autobusowe. Tylkowo w zeszłym roku w ramach funduszu sołeckiego miało do wydania ponad 17 tys. złotych. W pozostałych wsiach dominowały inwestycje związane z poprawą estetyki, organizacją imprez czy urządzaniem miejsc spotkań mieszkańców. W Leleszkach jedną z zaplanowanych pozycji był zakup namiotu plenerowego oraz sprzętu muzycznego. Z kolei w Siedliskach – Otolu wyodrębniono środki na budowę oświetlenia na istniejących słupach oraz remont dróg gminnych. W Krzywonodze mieszkańcy postanowili zorganizować wiejską plażę z pomostem, toaletą oraz ławkami.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
UCIECZKA PRZED MARAZMEM
O funduszu sołeckim w samych superlatywach wypowiada się pasymski radny Mieczysław Żyra.
- Jeślibyśmy go zlikwidowali, na wsiach zapanowałby marazm. Sołectwa nie miałyby nawet paru tysięcy na podstawowe potrzeby – mówi radny, odnosząc się przy okazji do krytycznej sytuacji finansowej samorządu. Wspomina też czasy, kiedy funduszu jeszcze nie wprowadzono.
- Dzieci nie miały nawet placyku, na którym mogłyby pograć w piłkę. Teraz nasze wsie bardzo się zmieniły – zauważa Mieczysław Żyra. Jego zdaniem trudno wskazać sołectwa, które są liderami pod względem prowadzonych w ramach funduszu inwestycji. Radny zaznacza, że większość dobrze sobie radzi z jego rozliczaniem. Jako pewną wadę wskazuje jedynie sztywne zasady z tym związane. Wsie muszą zaplanować swoje zakupy i inwestycje z rocznym wyprzedzeniem, a potem nie można już od tego odstąpić. Tymczasem bywają sytuacje, kiedy np. zmieniają się ceny pewnych towarów czy usług i wtedy pojawiają się kłopoty z wydatkowaniem środków. Jak zauważa radny, tego typu problemy występują jednak rzadko.
BEZ CHODZENIA I PROSZENIA
Zadowolony z funkcjonowania funduszu jest także sołtys Michałek, Zbigniew Kaczmarczyk.
- Dzięki niemu nasza wieś jest bardziej zadbana i atrakcyjna dla turystów – podkreśla. Do najważniejszych inwestycji realizowanych w ramach funduszu wymienia te związane z poprawą estetyki miejscowości – upiększenie placu zabaw oraz wyposażenie plaży. Mieszkańcom udało się również poprawić stan lokalnej drogi. W ramach nowego rozdania sołeckich środków planują oni dalsze doposażenie wiejskiej plaży oraz oświetlenie miejsc użyteczności publicznej. - Zamierzamy zainstalować lampy solarne – zdradza sołtys. W planach jest też budowa garażu na zakupione już sołeckie sprzęty. Sołtys zapewnia, że choć swoją funkcję pełni od niedawna, żadnych trudności z rozliczaniem funduszu nie ma.
- Dużo pomogła nam gmina, podpowiadając, jak się to robi – mówi Zbigniew Kaczmarczyk. Jego zdaniem fundusz daje mieszkańcom poczucie niezależności. Teraz, jak zauważa, nie musi już chodzić do burmistrza i prosić o realizację konkretnej inwestycji.
- Sami ustalamy to, co chcemy zrobić. Jesteśmy panami u siebie – mówi sołtys Michałek.
(ew)
{/akeebasubs}
