Wciąż jeszcze nie zaczęła się planowana na ten rok modernizacja chodnika na ul. Polnej. Co prawda miasto ma na ten cel zarezerwowane środki, ale zadanie, które miało być powiązane z budową przejścia przez przejazd kolejowy, z powodu przedłużających się ustaleń z PKP, opóźnia się.
Chodnik na ul. Polnej od lat jest w opłakanym stanie. Nie dość, że na większości odcinków wąski, to jeszcze mocno popękany i nierówny. Pokonanie go to prawdziwa droga przez mękę, zwłaszcza dla matek odprowadzających dzieci do mieszczącego się na tej ulicy Przedszkola Kubusia Puchatka. Innym problemem są ulokowane w jezdni niewyregulowane studzienki kanalizacyjne. Ulicą Polną porusza się wiele pojazdów ciężarowych, które wjeżdżając na nie, powodują głośne uderzenia i drgania budynków. Część samochodów próbując ominąć przeszkody, jeździ slalomem, co nie sprzyja bezpieczeństwu.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Władze miasta zapowiadały, że remont chodnika na Polnej nastąpi w tym roku. Na razie jednak żadne prace nie ruszyły. - Środki na ten cel mamy zabezpieczone w budżecie, ale chcieliśmy powiązać tę inwestycję z budową przejścia po drugiej stronie przejazdu kolejowego – mówi burmistrz Szczytna Danuta Górska. Ustalenia na ten temat z PKP ciągle się przeciągają. Wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk deklaruje jednak, że niezależnie od ich wyniku, miasto zamierza zrobić chodnik na ul. Polnej, nie oglądając się na kolej. - Nie ogłosiliśmy jeszcze przetargu, bo firmy mają zajęte terminy. Czekamy, aż któraś zakończy pracę i zechce to wykonać w tym roku – dodaje burmistrz Górska. W ramach inwestycji mają być również wyregulowane studzienki.
(ew){/akeebasubs}
