Wzdłuż głównych ulic Szczytna wciąż wiszą świąteczne iluminacje. To intryguje radnego Piotra Gregorczyka, który zastanawia się dlaczego tak się dzieje, skoro miasto jest w trudnej sytuacji finansowej.

Kiedy wreszcie zdejmiecie światełka?
Choć święta już dawno za nami, w Szczytnie wciąż panuje bożonarodzeniowy nastrój

Święta Bożego Narodzenia już dawno za nami, tymczasem wzdłuż ulic Odrodzenia i Polskiej nadal wiszą świąteczne lampki. Dziwi to radnego Piotra Gregorczyka. - Podkreśla pan, że miasto jest w fatalnej sytuacji finansowej. Moim zdaniem te światełka powinny być już dawno zdjęte – zwracał się radny do burmistrza Stefana Ochmana podczas styczniowej sesji. Zamiast włodarza, odpowiedzi udzieliła mu naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Katarzyna Hrybek – Dudek. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Iluminacje jak co roku są zdejmowane po feriach zimowych, aby był jeszcze świąteczny nastrój – mówiła naczelnik. Radny Gregorczyk nie do końca dał wiarę tym tłumaczeniom. - Z tego, co pamiętam, światełka były zdejmowane po 6 stycznia – wspominał. Przy okazji pytał też o to, czy lodowisko na pl. Juranda jest zasilane z przyłącza dostarczającego prąd do oświetlenia ulicznego. Okazuje się, że tak.

- W związku z tym, że dużo opraw oświetleniowych wymieniliśmy na ledowe, mogliśmy zejść z mocy przyłączeniowej i wykorzystać to przyłącze do zasilania lodowiska – tłumaczył naczelnik Wydziału Funduszy Zewnętrznych i Informatyzacji Piotr Paszkiewicz.{/akeebasubs}